Bardzo kreatywny pomysł! Według mnie takie akwarium jest atrakcyjnym centrum naszego domu, sam zdecydowałem się nawet na dosyć duży zbiornik w salonie. Fajnie zadbać też o jakieś rybki, rośliny i dekoracje w środku, wtedy efekt będzie jeszcze lepszy. Odpowiedz
Agata Akcesoria i dekoracje Dekoracje Wazony Wazony szklane WAZON KULA 009-01 H25 D30 Dostawa gratis Wysyłka do 48 godzin Towar ze statusem „W magazynie do…” najpierw musi zostać sprowadzony do magazynu, a następnie w podanym czasie zostanie wysłany do klienta. Szczegóły w regulaminie liczony jest od następnego dnia roboczego. Odbiór w salonie - 0 zł Sprawdź dostępność w salonie » Informacje o produkcie Informacje o produkcie Wymiary Wysokość 25 cm Średnica 30 cm Waga towaru z opakowaniem Konstrukcja Materiał wykonania szkło Porównaj produkty Dodaj min. 2 produkty do porównania.
Na parterze znajduje się Akwarium, a na poziomie 2 Podwodne Zoo. Wejście do Dubai Aquarium & Underwater Zoo znajduje się na parterze centrum handlowego. Adres Akwarium w Dubaju: The Dubai Mall, Doha Street, przy pierwszym skrzyżowaniu – Sheikh Zayed Road, Dubaj, Zjednoczone Emiraty Arabskie Uzyskaj wskazówki dotyczące dojazdu. Metro w
Witam Wszystkich Ponownie, jak się anonsowałem, tak wykonałem. Zrobiłem 530 litrów biotopu Malawi w swoim domu, a poniżej przedstawiam krótki (w zamierzeniu) opis swoich poczynań w temacie. Wierzę, że karma wraca, więc oddaję wiedzę i doświadczenie jakie awansem otrzymałem od wybranych klubowiczów/użytkowników klubu/forum Malawi. Tym samym dziękuję za przyczynienie się do realizacji mojego projektu. Tak jak już wiecie w końcu szala goryczy się przelała i zdecydowałem się na akwarium w salonie, nadmieniam, iż nigdy nie miałem baniaka, ani żadnego znajomego który by mnie nim zaraził. Wiele lat myśl o zarybieniu M4 krążyła, ale aż do przełomu 20/21 nie mogłem się zdecydować. Przyznaję, ponownie, iż z początku myślałem o solniczce, ale na szczęście mojego wątłego portfela odpuściłem. Wszystkie prace wykonałem własnoręcznie, po uprzednim, dogłębnym zgłębieniu tematu. Tematu biotopu jako całości a następnie wszystkich jego składowych, ale do rzeczy... Na wstępie muszę dodać, iż poniższa relacja nie jest istnym poradnikiem, wiedzą w pigułce a jedynie opisem, kroniką moich zmagań i poczynań dotyczących projektu „Ciepły Barszczyk DIY 530" Założenia wstępne: Do IT Yourselve and Do IT Right. Buduję Biotop Malawi, jak się później okazało z obsadą Non Mbuna (dziękuję Koledzy), baniak musi stanąć na komodzie już czekającej w salonie, z filtracją na rurową za ścianą, w szafie stojącej na schodach w wejściu na pięterko. Akwarium musi być „samo wystarczalne" potrafiące przetrwać kilka moich wyjazdów służbowych i/lub rekreacyjnych w roku bez strat ani uszczerbku na życiu i zdrowiu. Tym samym decyduję się na przewymiarowaną filtrację plus hydroponikę. Dodam, iż chodzi mi po głowie dołączenia do obiegu drugiego baniaka służącego w przyszłości jako separator/kotnik. Na moje szczęście zakupiłem wiele lat temu bardzo fajny mebelek z litego drewna. Długi na 160 cm, głęboki na 55 cm, jednakże wysoki na 110 cm. Wysokość zdawałaby się problemem, jednak ilekroć oglądałem akwaria były to baniaki ustawione na niskich szafkach, meblach tudzież stelażach co de facto przy oglądaniu zmuszało mnie do nadwyrężania i tak już nie młodego kręgosłupa. Powyższe bezpośrednio skłoniło mnie do postawienia własnego akwa wysoko, abym mógł oglądać życie na stojąco, obchodząc akwa z trzech stron. Dodam, iż nie jestem zwolennikiem nadmiernego grzebania w akwarium, a jak się już okazuje, wszelkie czynności w moim baniaku spokojnie można wykonać na dwustopniowym stołeczku. Wiedząc już gdzie postawię i na czym postawię akwarium mogłem zamawiać szkło. Zapytania ofertowe wysłałem do wszystkich mi znanych, polecanych firm zajmujących się profesjonalnym sklejaniem. Suma summarum wybór padł na E-rybkę z warsztatem w Józefowie pod Warszawą. Zamówienie opiewało akwarium o wymiarach 160x55x60h z szybą frontową i obiema bocznymi ze szkła OPTI-WHITE, dno oraz tył ze szkła FLOAT, całość ze szkła o grubości 12 mm. Dodatkowo zamówiłem wzmocnienia wzdłużne po całej długości akwarium oraz trzema wzmocnieniami poprzecznymi. Termin realizacji sześć tygodni. I tak naprawdę w tym momencie rozpoczął się mój wyścig. Musiałem wszystko zorganizować, wykonać do czasu odebrania baniaka. Tak abym już więcej nie tracił życia bez życia w szkle. Pierwsze czynności jakie poczyniłem to zakupy, na znanym portalu z Azji zamówiłem zestaw oświetleniowy i pompę cyrkulacyjną. Grubą większość potrzebnych gratów zakupiłem na najpopularniejszym nie polskim już portalu aukcyjnym działającym w naszym kraju. Dodatkowo bardzo pomocne były markety budowlane (również wyłącznie z kapitałem zagranicznym), znany szwedzki sklep meblowy oraz skład budowlany, dodam, że Polski skład budowlany z Radomia, na którym tak naprawdę ukradli mi miarkę... pięciometrową, moją ulubioną. Jednym słowem brak słów. Jako, że z natury jestem rozrzutny, nauczony doświadczeniem i sytuacją materialną starałem się zwielokrotnić moją czujność podczas wydawania pieniędzy na projekt więc każdą złotówkę oglądałem kilkukrotnie przed rozstaniem, co znacząco zwiększyło mój czas zaangażowany w projekt, jak i znacząco zmniejszyło budżet, polecam przemyślane zakupy! Pierwsze czynności jakie wykonałem to dostosowanie mebla do własnych potrzeb. Skróciłem komodę o drewniane nóżki, wzmocniłem konstrukcję belką 5x5, dołożyłem kątowniki ciesielskie w ilości 20 sztuk, dodałem wzmocnienia płytkowe 4 sztuki, zamontowałem 10 sztuk nóżek regulowanych made in Italy, całość dodatkowo poskręcałem wkrętami i śrubami w ilości powyżej 400 sztuk. Nadmienię, iż w szafce dołożyłem dwa gniazda elektryczne dedykowane na falownik oraz zasilacz oświetlenia LED. Wyszło stabilnie i poziomo. W tak zwanym między czasie pojechałem po wyposażenie wnętrza. Skałki i piasek kupiłem w jednej firmie, zakupiłem co następuje: 1. Jako złoże główne Piasek kwarcowy rzeczny gradacji mm, 100 kg2. Jako uzupełnienie Żwir rzeczny gradacji 2-5 mm, 25 kg3. Jako uzupełnienie Żwir rzeczny gradacji 5-10 mm, 25 kg4. Jako uzupełnienie Żwir czarny 10-15 mm, 25 kg5. Jako uzupełnienie Żwir czarny 20-25 mm, 25 kg6. Kamień łupek czarny 40 kg7. Kamień akwarystyczny, podobno z Korei Płd., 70 kg Oczywiście nie są to ilości jakie wykorzystałem, jedynym wyznacznikiem była minimalna ilość zamówienia w wielkości 25 kg każdego kruszcu. W sumie zostało mi z całości co najmniej na jeszcze jedno, planowane przecież akwarium. Wszystko bardzo skrupulatnie umyłem, przepłukałem... tak naprawdę to odpaliłem myjkę ciśnieniową – na moje szczęście jeszcze nie było mrozów – i wszystko, w szczególności piasek, dokładnie wyczyściłem. Dodam, iż przed włożeniem do szkła wszystko sparzyłem wrzątkiem. Jak już miałem skałę w garażu, aby nie narażać szkła i dojrzeć do własnego absolutu zbudowałem makietę. Nie jest to dzieło życia, ale bardzo ułatwiło mi zwizualizować przyszły baniak wraz z zaplanowanym wnętrzem. W sumie zmieniałem aranżację 15, w porywach do 20 razy. Końcowy układ oceniałem przez blisko dwa tygodnie, więc obył mi się przed oczami, tym samym mogę stwierdzić, że więcej z tego co mam, na dzień dzisiejszy, lepszego nie potrafię ułożyć. Podoba się. Wspominałem o hydroponice? Jak wiecie zależy mi na stabilnym baniaku, a co prócz bakterii bezpośrednio pomoże mi w utrzymaniu dobrej jakości wody bez konieczności częstych podmianek? Tak, kwiatuszki... jako, że kocham naturę wiedziałem od razu, że decydując się na ascetyczny zbiornik biotopu Malawi muszę mieć nad szkłem hydroponikę. W szkle nie będzie, ale NAD musi być zielono. Przymiarki robiłem różne, jednak stanęło na pojemniki/doniczki ze szwedzkiego, niebieskiego sklepu meblowego. Dzięki kolegom z forum wybrałem poniższe roślinki: 1. Skrzydłokwiat Pearl Cupido sztuk dwie,2. Scindapsus Pictus Trebie sztuk raz,3. Anturium Anthurium 'Black Love' sztuk dwie,4. Paproć Nefrolepis Wyniosły sztuk raz,5. Monstera 'Monkey Mask' sztuk raz,6. Epipremnum aureum N'JOY sztuk raz. Kwiatki dokładnie wypłukałem z ziemi i w sumie posadziłem w trzech pojemnikach po 7 litrów każdy, jako baza posłużyła mi wypłukana wielokrotnie 25 litrowa paka keramzytu ogrodowego, którą wykorzystałem do ostatniego ziarenka. W końcu przyszedł czas na hydraulikę. Zdecydowałem, że ze względów praktyczno-estetyczno-finansowych będę kleił rurki PVC-U o średnicy 25 mm. Wszystkie niezbędne elementy kupiłem w znanym i polecanym sklepie Wodbud. Z czystym sumieniem mogę polecić firmę, współpraca z Nimi to czysta przyjemność, swoją ofertę posiadają zarówno na swojej stronie internetowej jak i na największym portalu aukcyjnym na literkę A. Zaznaczam, iż nie jest to płatna promocja, nikt z właścicieli ani pracowników nie jest moim znajomym ani rodziną. Po prostu zamawiałem i zwracałem produkty wielokrotnie i za każdym razem zostałem obsłużony szybko, fachowo i miło, a produktu które otrzymywałem były bardzo dobrze zapakowane i oczywiście pierwszej jakości. Swoją zabawę z klejeniem wykonałem na podstawie własnego projektu a rozpocząłem ją od sklejenia poszczególnych sekcji. Wyszedłem z założenia, iż aby mieć stabilny baniak muszę mieć dużą stabilną biologię, na którą przeznaczyłem 9 korpusów na rurowych w układzie 3x3. Złoża jakie wykorzystałem omówię później. Filtrację mechaniczną będą stanowić 3 korpusy w układzie równoległym. Zdecydowałem się, że filtracja biologiczna jak i mechaniczna będzie miała by-passy. Znacznie ułatwi mi to pracę serwisową w baniaku, pozwoli na wykonywanie zadań bez konieczności wyłączania pompy obiegowej podczas pracy nad konkretną sekcją. Zwiększyło to niestety budżet na hydraulikę, jednak uważam, że są to dobrze zainwestowane złotówki. Filtracja chemiczna to kolejne 3 korpusy, jednakże każdy z własnym zaworem do regulacji przepływu wody przez złoże. Wodę wychodząca z każdego korpusu będzie odprowadzać rurka do osmozy. Wielu akwarystów poleca zawór po wyjściu z korpusu, osobiście nie zdecydowałem się na to rozwiązanie aby bezsensownie nie powielać zaworów. Dodatkowo zawczasu przygotowałem sekcję tak zwanego „ustrojstwa" do nalewania wody. Wodę w domu mam z wodociągu gminnego, wodę o całkiem przyzwoitych parametrach, badania wody udało mi się uzyskać ze swojej gminy. Niestety stare rury potrafią zasyfić wodę, więc zdecydowałem się na 3 korpusy w układzie szeregowym. Po ogarnięciu modułów filtrujących przeszedłem na pięterko i zacząłem docelową pracę w szafie filtracyjnej. Mam o tyle zaplanowanego szczęścia, iż w ścianie, na której stoi szafa mam zarówno instalację wodociągową jak i kanalizacyjną. Zaplanowanego, ponieważ wiele lat temu sam powyższe instalacje wykonałem. Z podłączeniem do istniejącego układu kanalizacji nie było problemu, szybka dziura otwornicą stożkową, klej do PVC i rurka gotowa do wpięcia w obieg. Z instalacją wodociągową, nie obyło się bez kłopotów i wielokrotnym podróżowaniu do marketu po złączki PP. Samo zgrzewanie to czysta przyjemność, jednak wgrzanie trójnika w istniejącą instalację z minimalnym dostępem to istna ekwilibrystyka... na szczęście, na cztery ręce daliśmy radę i udało się. Po zawieszeniu modułów w miejscach docelowych przystąpiłem do łączenia całości. Na wstępie przyciąłem i złożyłem wszystko na sucho, aby móc jeszcze nanosić zmiany i poprawki. Oczywiście i to nie uchroniło mnie przed błędami... dokupywanie kolanek stało się moim działaniem pierwszej potrzeby. W sumie z pięć razy biegałem do paczkomatu po przesyłki... szafka ma trzy wnęki długości 60 cm, co było dla mnie wielkim błogosławieństwem, utrapieniem za to było zmieszczenie wszystkiego w głębokości wynoszącej 40 cm... nie było to łatwe zadanie szczególnie biorąc pod uwagę zaplanowane by-pass'y, jak widać poniżej ... zadanie zostało wykonane. Testy już sklejonej instalacji robiłem podstawiając pojemnik 80 litrowy na szafkę akwariową. Pierwsze zalanie przyniosło trzy przecieki, zlikwidowane jednego dnia. Drugie zalanie ujawniło kolejne trzy, w tym jedno się powtórzyło... tu walczyłem kolejny dzień. Trzecie zalanie ujawniło kolejne dwa... o tyle dobrze, że wszystkie poprzednie były zlikwidowane... Muszę się przyznać, że nerwy strzelały mi jak postronki... byłem bliski rozstroju nerwowego... w sumie naprawa przecieków trwała cztery dni... Ale udało się, wszystko działa na najwyższym biegu pompy obiegowej bez jakiejkolwiek kropelki! Cały czas monitorowałem czas przybycia szkła i można powiedzieć jedynie kilka dni czekałem na powyższe bezczynnie... za to jak tylko we dwóch z moim Tatą wtargaliśmy szkło na drugie piętro bez windy rozpoczął się wyścig z czasem... generalnie wolny wyścig, gdyż zostałem uprzedzony, że akwarium powinno postać tydzień dla złapania temperatury pokojowej... Od razu lampka mi się zapaliła, że dopiero co skleili i silikon musi wyschnąć. Biorąc pod uwagę teorię, iż transparentny schnie 2 mm na dobę, jeden dzień akwa stało u producenta to i tak powinienem czekać pięć dni... Hmm pięć dni... więc mam dużo czasu na aquascaping i podłączenie, rozplanowanie całości... więc tuż po zatarganiu aqua do domu, zjadłem obiadek, zrobiłem drzemkę i... następnego dnia miałem gotowy baniak do zalewania. Szczerze przyznam, że z charakteru jestem niecierpliwy więc już drugi dzień czekania był dla mnie udręką, trzeci zaś utrapieniem... wyglądałem jak małe dziecko przed wystawą cukierni za komuny... Najgorsze, że nie miałem już co robić, wszystko gotowe, przetestowane, tylko zalewać... Nie wytrzymałem pod koniec trzeciego dnia... zalałem zbiornik przez noc... dodając do wody: uzdatniacz Seachem Prime, bakterie Seachem Stability + PRODIBIO BioDigest + pożywkę PRODIBIO BioTrace. Następnego dnia dodałem również porządną dawkę bakterii i masy organicznej z działającego zbiornika, dziękuję Kamil @Limak86 Wiem, trochę za bogato, ale taki zestaw zaplanowałem i tego się będę trzymał. Testy jakie zrobiłem tuż po zalaniu nic nie wskazują, cisza spokój, chciałbym mieć takie wyniki za kilka miesięcy. Testy jakie robię to jedynie pH, NH4, NO2 i NO3. Testy kropelkowe firmy JBL. Pozostało czekać. Jako, że nie wspominałem wcześniej muszę się przyznać jakie złoża wykorzystuję w swoich filtrach. Otóż biologia jak wiecie to 9 korpusów 3x3. Każdy rząd składa się z takiego samego układu, tak aby nie wymuszać większej przepustowości wody na konkretnym obiegu. Do rzeczy, w każdej z trzech linii na początku posiadam grys koralowy, zasypany cały kubełek z odwrotnym przepływem, czyli z rurką w środku, jak wiecie, podwyższy mi on i ustabilizuje pH wody. Jako drugi w rzędzie poszedł Siporax Professional 15 mm firmy Sera, wykorzystuje w sumie litr tego złoża w trzech puszkach zasypowych. Na końcu, w trzecim rzędzie, również w puszkach zasypowych mam Seachem Matrix, w sumie do trzech puszek wykorzystałem 2 litry tego złoża. W filtrze mechanicznym aktualnie mam filtry sznurkowe 100 mikronów, ale tylko do pierwszej podmiany i odzysku wkładów plastikowych, o watolina już czeka. Pozostaje sekcją chemiczna, jak wspominałem, mam przeznaczone na powyższą trzy sztuki korpusów. Aktualnie dwa wolne, czeka Seachem Purigen 500 ml oraz Seachem Phosguard 500 ml. Trzeci jest już zajęty i pracuje w puszce zasypowej węgiel aktywowany. Planuję z powyższego zrezygnować po kilku tygodniach od startu. Zobaczymy jak będzie. Ostatnia działająca sekcją, to ustrojstwo do dolewek, tutaj mam trzy korpusy, dwa filtry sznurkowe 100 mikronów plus jedna puszka zasypowa węgla aktywowanego. Więcej korpusów już nie posiadam... a szkoda, polubiliśmy się. Nie obyło się bez poważnego wypadku, już zobrazowanym na zdjęciu z przeciekami, mianowicie po całej nocy od zalania zbiornika, powiedzmy po 5 godzinach snu, w końcu zacząłem ogarniać mieszkanie, w momencie odkurzania schodów, czuję jakby deszcz padał, patrzę a tu ciurkiem, gejzerem małym woda z mufy cieknie... okazało się, iż mufa wykorzystana do hydroponiki zakupiona w markecie budowlanym na literkę C pękła. Pękła praktycznie na moich oczach więc szczęściem w nieszczęściu nic się nie stało. Wyłączyłem pompę, znalazłem zawór pół cala i pompa dalej mogła pracować. Muszę powiedzieć, że byłem w ciężkim szoku, co by było gdybym akuratnie spał albo do biedry pojechał? Cała woda na schodach... normalnie w czepku urodzony! Przekonstruowałem lekko wcześniejsze rozwiązanie, zakupiłem nowe części i hydroponika po kilku godzinach wróciła do obiegu. Muszę przyznać, iż sklep „C" uznał reklamację i zwrócił mi wszystkie koszty za wykorzystane i zmarnowane materiały. Tak się sprawa ma, zbiornik dojrzewa a ja czekam i namnażam myśli co będzie jak już będzie... Przepraszam, że nie zmieściłem się na jednej stronie maszynopisu, jednak z rozpędu rozpisałem jak w moim przypadku cały proces wyglądał. Wierzę, że choć trochę swoim przykładem i powyższym opisem pomogę przyszłym adeptom sztuki biotopu Malawi, a może właśnie dzięki moim wynaturzeniom właściciel już istniejącego baniaka zmobilizuje się i zmieni coś w swoim szkle. Pozostało jeszcze oświetlenie, czekam na przesyłkę z Chin, jestem w fazie konstrukcji płyt osłonowych z poliwęglanu, tym samym spodziewajcie się kontynuacji 👌👋👊 Z góry dziękuję za wszystkie Wasze opinie, komentarze i oceny 👍 Pozdrawiam, Leszek vel. Barszczyk Ps. Bardzo dziękuję kaZikowi za stałą asystę i wiarę w sukces.
Komoda w salonie – mebel, którego nie może zabraknąć. Komoda nie jest tylko meblem służącym do przechowywania rzeczy. Stanowi ważną część aranżacji wnętrza i dlatego musi być starannie dobrana do pozostałych elementów wystroju. Szczególnie w salonie, który jest wizytówką domu i najbardziej reprezentacyjnym pomieszczeniem.
Mamy problem z rozmieszczeniem mebli w salonie, który jest długi ale wąski. Kuchnie mamy małą i nie mamy jadalni, dlatego w salonie musi się zmieścić stół na 6 osób, sofa narożna, stolik kawowy, tv, kominek i akwarium. Kominek jest elektryczny i znajdzie się na wypukłym kawałku ściany - chcemy go wyłożyć naturalnym kamieniem. Dodatki do salonu mamy niebieskie, nie wiemy jaki kolor ścian będzie pasował. Wymiary pokoju to 6,43m x 3,20m. Półka z akwarium ma wym. 150 x 50 x 120 cm. W salonie powinny być też półki na pamiątki z wakacji, albumy, książki. Półki na pamiątki i książki można umieścić nad i obok tv. Akwarium w salonie najlepiej będzie się prezentowało, jeśli postawimy je przy ścianie obok kanapy. Zmieści się również stół z 6 krzesłami. Proponuję dodatkowo zamienić drzwi uchylne na przesuwne - lub w ogóle z nich zrezygnować. Idealnym rozwiązaniem byłoby poszerzenie wejścia do salonu. Jeśli chodzi o kolorystykę - podłoga w ciepłym odcieniu, szary kamień na kominku, białe listwy przypodłogowe i jasno - szare ściany - do niebieskich dodatków to wszystko będzie pasowało idealnie. QUIZ Quiz - słynni projektanci Dziś jest światowej klasy projektantem słynącym przede wszystkim z oryginalnego oświetlenia. Tom Dixon swoją karierę zaczynał jednak:
Akwarium. Kawiarnia, Powiat Kraków: zdjęcia, lokalizacja i dane kontaktowe, godziny otwarcia i 42 opinie klientów na stronie Nicelocal.pl. Oceny restauracji i kawiarni w Krakowie, podobne miejsca, w których można zjeść w okolicy.
Koncepcja przerobienia komody pojawiła się w dość zaskakujący sposób. Razem z żoną posiadamy sporą kolekcję muszli, zebranych podczas kilku wyjazdów wakacyjnych w rejony morza śródziemnego. Wszystkie te muszle były przez długi czas schowane w pudełkach w szafie, ponieważ nie mieliśmy pomysłu gdzie je ułożyć, aby były w widocznym miejscu, ale jednocześnie nie były problematyczne przy sprzątaniu (chyba łatwo sobie wyobrazić cotygodniowe odkurzanie takiej ekspozycji..). Ostatecznie pomysł padł na przerobienie starej były następujące – komoda po przerobieniu ma posiadać większe szuflady (dłuższe od pierwotnych, które sięgały zaledwie do ok. połowy głębokości komody), ma być zawieszona na ścianie, no i ma posiadać przestrzeń do wyłożenia naszej tu powstało pytanie – jak to przerobić, co ma z tego powstać? Na to pytanie musieliśmy sobie odpowiedzieć na początek. Komoda po przeróbce miała być zawieszona na ścianie pomiędzy dwojgiem drzwi, oddalonych o ok 1,5m, więc z góry określona była maksymalna szerokość. Głębokość miała być zachowana taka jak do tej pory (35cm, aby wykorzystać boczne ścianki), a wysokość – wyszło nam że optymalnie będzie około komoda miała szerokość około 80cm i posiadała 6 szuflad, umieszczonych pionowo jedna nad drugą, każda wysokości ok 15cm. W nowej komodzie na szuflady zdecydowaliśmy przeznaczyć dolną połowę z 70cm wysokości, co pozwoliło zmieścić tylko 2 rzędy szuflad, z zachowaniem “oryginalnych” frontów. Aby w pełni wykorzystać 1,5m szerokości, w każdym rzędzie chciałem dać po 2 szuflady, każda szerokości ok 70cm. Górna połowa komody miała stać się szklaną gablotą, wysoką na 35cm i szeroką na plany zostały z grubsza nakreślone, przyszedł czas na rozbiórkę starej komody. Po rozebraniu na części pierwsze miałem do dyspozycji:6 frontów do szuflad o wymiarach 80x15cm2 ściany boczne o wymiarach 35x90cm2 grubsze płyty z dołu i góry komody, wymiary 85x35cmKilkanaście płyt z ścian szufladProwadnice do szuflad, uchwyty i trochę wkrętówPrace nad zbudowaniem nowej komody rozpocząłem od przygotowania ram do nowych szuflad. Zdecydowałem się wykonać je z resztek płyt, które zostały z innych mebli. Kolor był w miarę zbliżony, więc uznałem że na ramki szuflad ten materiał będzie odpowiedni. Po wycięciu odpowiednich elementów na pile stołowej połączyłem je za pomocą konfirmatów o długości 60mm (polecam stosować wiertło do konfirmatów przy wierceniu otworów). Pomiędzy przednie a tylne ścianki wstawiłem dodatkowe kawałki płyt, w celu podparcia dna (dno wykonałem z płyty pilśniowej).Mając gotowe szkielety szuflad, przystąpiłem do wykonania nowego korpusu. Jedną ze ścian bocznych przeciąłem na 3 części, uzyskując w ten sposób 2 ścianki boczne i ściankę działową. Na dno wykorzystałem kolejny kawałek płyty, który został z innych mebli. Ścianki do dna przymocowałem z użyciem skróciłem 4 z 6 frontów z szuflad, redukując ich długość z ok 80cm do 70cm – tak by pasowały do nowego szkieletu. Obciąłem je równo z każdej strony, aby zachować symetryczne rozmieszczenie uchwytów. Przycinałem na pile stołowej z wykorzystaniem prowadnicy, którą dorobiłem z wykorzystaniem starych szyn z komody – cięcie wyszło całkiem prosto i równo :)Po przymierzeniu frontów do szkieletu komody dodałem w tyle wąski “pas” z płyty meblowej, w celu ustalenia położenia ścian pionowych i wstępnego usztywnienie konstrukcji (pas został skręcony ze ściankami sześcioma konfirmatami). Kolejnym krokiem było zamocowanie prowadnic do starej komodzie zastosowane były prowadnice kulkowe, które umożliwiały wysuwanie szuflad tylko do około połowy długości. W nowej komodzie zdecydowałem się zamocować prowadnice tradycyjne, które wysuwają się praktycznie do samego końca. Pierwotnie planowałem wykorzystać prowadnice zdemontowane z innych mebli, ale okazały się one zbyt długie. Próbowałem je skrócić, ale szuflady miały wtedy tendencje do samoczynnego otwierania (końcowy odcinek prowadnicy jest oryginalnie zakrzywiony ku dołowi, co zapobiega wysuwaniu się szuflady). Tak więc ostatecznie musiałem te prowadnice wymienić na takie o odpowiedniej długości. Wstępnie zmontowane szuflady z frontami prezentowały się następująco:Dolna część komody była zasadniczo zrobiona. Pozostała góra, czyli szklana gablota. Na jej zbudowanie potrzebne były 3 płyty meblowe o długości 1,5m i szerokości ok 35cm oraz 3 szyby, jedna o wymiarach 1,5m x 35cm i dwie o wymiarach 35cm x starej komody nie została żadna płyta w takim rozmiarze. Z innych płyt jakimi dysponowałem wykonałem tylko jedną z trzech potrzebnych płyt, będącą pionową tylną ścianą gablotki – ta ściana docelowo miała być zakryta, więc nie miał znaczenia kolor laminatu. Pozostałe dwie płyty zamówiłem w markecie budowlanym (zostały tam od razu wycięte w odpowiednim rozmiarze), jedna z nich w kolorze białym, przeznaczona na dno gablotki i druga w kolorze niemal identycznym z resztą komody, na pokrywę przygotowane wszystkie potrzebne elementy, przystąpiłem do wykonania łączeń. Chciałem uniknąć skręcania wszystkiego wkrętami czy konfirmatami, zależało mi na możliwości szybkiego rozebrania przynajmniej części elementów, więc do niektórych połączeń wykorzystałem kołki drewniane i złącza mimośrodowe, pozostałe po rozbiórce starej komody. Płytę poziomą rozdzielającą dolną i górną część komody połączyłem z dolnymi ściankami pionowymi właśnie za pomocą tych złączy – po 2 złącza i 2 kołki na każdą ze ścianek. Za pomocą takich samych złączek i kołków połączyłem tylną płytę pionową z płytą poziomą. Tutaj mały protip – polecam znaczniki do połączeń kołkowych (takie małe metalowe kołki z igłą na środku) – bardzo pomagają w wyznaczeniu i nawierceniu otworów tak, aby pokrywały się po obydwu stronach łączonych elementów. Warto też założyć na wiertła ograniczniki głębokości (metalowe pierścienie z imbusem) – wiercąc w płycie można łatwo wjechać za głęboko, a te ograniczniki skutecznie temu zapobiegają. Do tego momentu gotowe było 3/4 konstrukcji nowej komody – pozostała część miała być zbudowana z szyb. Długo zastanawiałem się jak osadzić szyby w drewnianym szkielecie. Najprostsza wersja zakładała nacięcie rowków w płytach i wpuszczenie tam szyb. Ale miałem obawy czy uda się te rowki wyciąć równo i bez postrzępionych krawędzi na dość długim jednak odcinku (1,5m) korzystając z piły stołowej bez profesjonalnych prowadnic. Nie dysponowałem też frezarką ani zagłębiarką. Poza tym obawiałem się, że przez szyby będzie widać wióry w wyciętym rowku. Szukałem więc innego rozwiązania. Po wizycie w markecie budowlanym i szukaniu pomysłu na rozwiązanie tego tematu, zdecydowałem się na zakup profili aluminiowych. Kupiłem następujące elementy:profil zamknięty kwadratowy 20x20mm, długość 1mprofil o przekroju C 8x8mm, długość 1m (3szt) i 2m (1szt)kątownik 20x20mm, długość 1mZ profili C wykonałem korytka, w których miały być osadzone szyby. Planowałem umieścić je wzdłuż dolnych i pionowych brzegów szyb, górne krawędzie pozostawiając swobodne dla zapewnienia wentylacji we wnętrzu komory. Z profilu kwadratowego wykonałem 2 słupki, stanowiące przednie naroża gablotki. Dolne końce tych profili wypełniłem drewnem z kantówki sosnowej, ściętej tak aby idealnie wpasowała się do wnętrza profilu. Dzięki temu miałem miejsce do wkręcenia konfirmatów przez białą poziomą płytę, tym samym mocując słupki do drugim końcu wykonałem nieco bardziej skomplikowane mocowanie. W drewniany klocek wkręciłem śrubę M6, tak aby około 10mm wystawała poza profil. Służyło to później mocowaniu pokrywy aluminiowe wykorzystałem do “okucia” tylnej ściany gabloty. Przykręciłem je wkrętami, tak aby nie wystawały powyżej powierzchni kątownika, nawiercając w tym celu stożkowe został oddalony od powierzchni płyty na odległość ok 4mm, tworząc tym samym wpust do umieszczenia tła C przymocowałem za pomocą samowiercących wkrętów wzdłuż kątowników i słupków (jednocześnie mocując drewniane wkładki w profilach kwadratowych i zapobiegając ich wysuwaniu). Jak się później okazało, po włożeniu szyb wkrętów tych w ogóle nie elementem konstrukcji, który pozostał do wykonania była pokrywa. Miałem już gotową płytę, ale nie miałem wszystkich mocowań. Zależało mi, aby zachować możliwość łatwego otwarcia wnętrza gabloty poprzez demontaż pokrywy. Zdecydowałem więc że będzie ona przykręcona od góry 4 nakrętkami ericsona (na klucz imbusowy) z gwintem M6. Nie było to rozwiązanie idealne pod względem estetyki, ale nic lepszego nie wymyśliłem ;). Z przodu nakrętki łączyły się z gwintem wystającym z aluminiowych słupków. Z tyłu zrobiłem odwrotne rozwiązanie – do nakrętek kręciłem szpilki gwintowane M6, a w tylnej płycie wywierciłem otwory i osadziłem nakrętki wałeczkowe, do których wkręcały się te tym momencie konstrukcja była gotowa. Pozostało osadzić szyby (grubość 6mm, zakupione u szklarza). Gdy upewniłem się, że całość jest dobrze spasowana, przystąpiłem do oklejania wszystkich krawędzi płyt. Zastosowałem standardowe obrzeża przyklejane “na ciepło”. Do przyklejenia i wykończenia potrzebne było stare żelazko, nożyk do tapet i klocek z papierem ściernym (gradacja 240). Przed rozpoczęciem przyklejania obrzeża warto ręką przejechać po brzegu płyty, gdyż czasem pozostają tam drobne nierówności lub wióry, które potem mogą spowodować szpecące wybrzuszenia na okleinie. W czasie rozgrzewania żelazkiem okleiny na jej powierzchni mogą pojawiać się też ciemne plamy, którymi jednak nie trzeba się martwić, bynajmniej nie są to ślady przypalenia materiału. Plamy da się łatwo usunąć za pomocą szmatki i benzyny ekstrakcyjnej. Najtrudniejsze w tym wszystkim jest przycięcie nadmiaru okleiny (typowo okleina ma 20mm szerokości przy 18mm szerokości płyty meblowej). Można to robić nożykiem do tapet, ale trzeba zachować maksymalną ostrożność, bardzo łatwo można zaciąć płytę, po czym pozostanie szpecący ślad. Ja próbowałem także użyć specjalnego obcinaka do obrzeży, praca z nim jest trochę łatwiejsza, ale ryzyko zacięć niestety pozostaje. Ostatecznie robiłem tak, że przycinałem krawędzie nie starając się przyciąć ich idealnie a zostawić mały nadmiar (dzięki czemu ryzyko zacięć było minimalne) a nadmiar okleiny zeszlifowałem papierem ściernym na klocku, przy okazji usuwając nadmiar kleju który wypłynął spod okleiny w wielu miejscach. Po zakończeniu oklejania zamontowałem jeszcze nowe uchwyty do szuflad, stare otwory zamaskowałem małymi plastikowymi zaślepkami, które można kupić w marketach budowlanych na dziale z asortymentem sam koniec do komody dodałem oświetlenie w postaci paska led. Pasek przykleiłem na spodzie pokrywy, a przewód zasilający poprowadziłem za tylną ścianką w dół do komory szuflad – tam umieściłem zasilacz (jedna z szuflad celowo była mniejsza, aby pozostawić przestrzeń na zasilacz). Aby komoda mogła idealnie leżeć na ścianie, w tylnej ścianie wyrzeźbiłem rowek na poprowadzenie przewodu z pokrywy do zasilacza. Użyłem do tego wiertarki z frezem ździerającym do układ zasilania doszedłem do wniosku, że prawdopodobnie światło w komodzie rzadko będzie załączone, bo nikomu nie będzie się chciało chodzi i osobno go zapalać – jak to ma miejsce zapewne z większością mebli z podświetleniem półek czy innych elementów. Postanowiłem więc podłączyć komodę do światła w przedpokoju, tak aby zapalenia światła od razu zapalało pasek LED w komodzie. Pozostawiłem także możliwość zapalenia samej komody oraz wyłączenia jej całkiem. Poniżej ideowy schemat podłączenia zasilacza doprowadziłem 2 przewody (fazy) zasilania – jeden wprost z sieci, drugi z wyłącznika światła na ścianie. Z boku obudowy zamocowałem mały przełącznik kołyskowy (3 pozycyjny, on-off-on), pozwalający wybrać źródło zasilania w komodę pozostało tylko zawiesić na ścianie i umieścić w niej nasze zbiory. Był to też moment na umieszczenie tła gablotki – czyli panelu plexi z nadrukowanym zdjęciem przedstawiającym rafę koralową. Zdjęcie powstało ze zdjęć, które wykonaliśmy w czasie pobytu w Egipcie. Zdjęcia były wykonane w różnych miejscach, wybrałem najciekawsze z nich i zmontowałem z nich 1 zdjęcie “panoramiczne”. Plik przesłałem do drukarni, która wykonała nadruk na plexi o grubości 4mm (druk UV na tylnej powierzchni). Panel umieściłem w szczelinach pomiędzy tylną płytą a aluminiowymi końcowy: I wieczorem, przy zgaszonym świetle:Podsumowanie:Projekt wykonałem z wykorzystaniem częściowo materiałów nowych i częściowo z materiałów z odzysku. Koszt całego przedsięwzięcia to około 450zł (czyli dość sporo..), w tym główne koszty to panel plexi z nadrukiem, szyby, profile aluminiowe i płyty meblowe, które musiałem dokupić. Prace zajęły około 2 tygodnie. Wykonanie konstrukcji tego typu (podobnie jak szafek, półek i innych mebli z płyt laminowanych) okazuje się dość łatwe, ale warto zaopatrzyć się w kilka prostych narzędzi poprawiających dokładność i precyzje. Mam tutaj na myśli narzędzia takie jak wspomniane wcześniej wiertła do konfirmatów, znaczniki do połączeń kołkowych czy ograniczniki głębokości wiercenia. Przydałaby się też piła formatowa, ale to już inna bajka ;)
Teraz już wiesz, że idealna temperatura dla akwarium tropikalnego wynosi 25°C, natomiast w akwarium zimnowodnym najlepiej utrzymywać temperaturę między 18 a 20°C. Istnieją jednak pewne zmiany, które sporadycznie zmieniają mikroklimat akwarium i mogą być szkodliwe dla jego członków. Na poniższej liście przedstawiamy niektóre z
in Kolor we Wnętrzu, Detal, Design, Dodatki, 24 listopada 2014 4,905 Views AkwariumTemat podwodnego świata zamkniętego w szklanym pudełku i umieszczonego we wnętrzu spodobał mi się przeogromnie! Kiedy czytam swoje własne posty na ten temat nabieram ochoty nie tylko na założenie własnego ale i na zaprojektowanie akwariumdla Inwestorów ;] Czeka mnie niedługo całkiem fajny projekt restauracyjn i myślę, że akwarium pojawi się z pewnością na moich propozycjach. Oczywiście zaczęłam od czegoś kompletnie powalającego czyli podwodny mega świat z Radisson Blu Hotel w Berlinie. Kapsuła ma wysokość ponad 25m i ulokowana jest w sercu hotelowego lobby. We WnętrzuWnętrze komercyjne jest wspaniałym miejscem na zaprezentowanie pięknego akwarium. Najprostszą wersją jest zabudowa ścienna i prezentacja powierzchni podwodnego świata w jednej płaszczyźnie. Współcześnie modne są jednak rozwiązania trójwymiarowe. Najmodniejszą wersją akwarium i najbardziej widowiskową jest prezentowanie go w co najmniej dwóch płaszczyznach. Piękne są akwaria trzy do pięcio-płaszczyznowe, albo takie do których dostęp techniczny jest jedynie z jednej z ukrytych płaszczyzn. Po ostatniej inspiracji ta wygląda dość skromnie ale wg mnie jest piękna i doskonale nadaje się do małego hotelu, biura czy restauracji. W restauracjiW prowadzeniu akwariów pełnych wspaniałych okazów ryb egzotycznych przodują hotele i restauracje. Najprościej jest im dbać codziennie o kondycję podwodnych mieszkańców i warunki klimatu, jakie muszą panować w akwarium. Pomysł na akwarium w posadzce jest szczególnie piękny. Tutaj, wraz z taką lampą daje efekt innego wymiaru ;] O tych lampach już pisałam – wejdź do linku aby zobaczyć ich więcej: ProjektowanieNależy brać pod uwagę usytuowanie takich rozmiarów element wnętrza już przy projektowaniu albo przebudowie domu, mieszkania czy lokalu. Poza kwestiami konstrukcyjnymi i architektonicznymi nic nie stoi na przeszkodzie posiadania każdego z rodzajów wbudowanych trwale w przestrzeń wnętrza akwariów. Przy okazji współpracy z TROPICAL zaprojektowaliśmy sobie dwa akwaria we wnętrzu ;] Takie wyobrażam sobie w księgarni z częścią kawiarnianą. Chciałabym kiedyś usiasć z kawą i książką w takim pięknym, podwodnym, otoczeniu ;;] Projektując akwarium jako część wyposażenia, projektant z pewnością przewidzi zarówno stronę estetyczną jak i techniczną zamierzenia. Wbudowane w ścianę podłużne akwarium obsługiwane będzie na przykład z pomieszczenia znajdującego się bezpośrednio jego za ścianą. Przygotowana od podstaw posadzka przenosząca obciążenia zarówno ruchome jak i stałe z zaprojektowanym kanałem obsługi technicznej oraz specjalnie skonstruowany strop dadzą możliwość wykonania korytka, w którym umieścić można będzie bardzo widowiskową odmianę akwarium w posadzce. Nie podoba mi się wyposażenie tej kawiarni czy lobby ale akwarium w ścianie jest piękne. Gdyby tylko …. pozmieniać wystój, to miejsce błoby przepiękne ;] Na koniec stosunkowo małe akwarium które może ozdobić każde niemal biuro czy każdą restaurację ;] Jak tylko macie ochotę na kilka tipów odnoszących się do wnętrza domowego – zaglądnijcie na o akwarium w domu a jeśli chcecie dowiedzieć się co to jest przepiękne akwarium w holenderskie – zaglądnijcie na ;] PD Architekt pozdrawia Was z Rzeszowa i .. namawia do zakłądania akwariów – to takie piękne !!! DZIĘKUJĘ RÓWNIEŻ FIRMIE TROPICAL ZA PRZEMIŁĄ WSPÓŁPRACĘ ;]!! Rating: (4 votes cast)Pomysł na akwarium we wnętrzu kawiarni, hotelu, sklepu, biura out of 10 based on 4 ratings
51,99 zł z dostawą. dostawa w poniedziałek. Akwarystyka - sprzęt i akcesoria - Najwięcej ofert w jednym miejscu. Radość zakupów i 100% bezpieczeństwa dla każdej transakcji.
Duże akwarium w nowoczesnym salonie robi kosmiczne wrażenie na gościach tego domu, zwłaszcza na tych, którym dane jest składać wizytę pierwszorazową. „Wielki błękit” przyciąga wzrok natychmiast, nie pytając nikogo o zgodę. Zwłaszcza, że krystaliczna toń jest domem ryb i żyjątek wód słonych, tak bardzo dla nas egzotycznych. Domowy akwen, ze względu na niebagatelny ciężar, posadowiono na solidnym postumencie, tworząc w ten sposób ściankę, do której przytulił się jeden z boków luksusowego narożnika. Z drugiej strony, bezpośrednia bliskość okien zapewnia morskiej faunie dostateczną ilość naturalnego światła, a w razie potrzeby także regulację jego natężenia (żaluzje). Jednocześnie pozostawia swobodne przejście wzdłuż całego zbiornika. Wieczorami akwarium staje się źródłem łagodnego światła i najlepszą telewizją na świecie. Na białej kanapie tapicerowanej mięciutką skórką może wygodnie zasiąść całe grono przyjaciół. Nic tylko gapić się i snuć plany o przyszłych podróżach… Przeczytaj równieżNowoczesne szezlongi i łóżka dzienne – współczesna elegancja we wnętrzach 683 800 szymonk 2020-02-03 12:13:112020-02-03 12:13:11Nowoczesne szezlongi i łóżka dzienne – współczesna elegancja we wnętrzachZałóż domowy ogród – OGarden 571 800 szymonk szymonk2019-09-16 12:57:342019-09-16 13:37:16Załóż domowy ogród – OGardenKominek w domu – podpowiadamy, jak ocieplić wnętrze 600 900 bognam bognam2018-10-16 10:11:162018-11-23 13:40:37Kominek w domu – podpowiadamy, jak ocieplić wnętrzePomysł na ścianę w salonie 448 800 szymonk szymonk2018-05-02 09:59:072020-04-12 19:53:45Pomysł na ścianę w salonieDywan w salonie – Podpowiadamy, jak dobrać dywan do wnętrza 675 900 bognam bognam2018-03-12 11:50:222018-03-12 12:02:31Dywan w salonie – Podpowiadamy, jak dobrać dywan do wnętrzaJak wybrać kanapę, która spełni wszystkie nasze oczekiwania? 600 900 szymonk szymonk2018-03-12 09:29:232018-03-22 09:11:57Jak wybrać kanapę, która spełni wszystkie nasze oczekiwania?Lustro w salonie. Dekoracja zawsze na czasie 603 800 bognam bognam2018-03-08 11:16:592018-03-08 16:03:36Lustro w salonie. Dekoracja zawsze na czasieJasny salon to nie surowa sterylność wnętrza. To coś znacznie więcej! 654 900 szymonk szymonk2017-05-29 12:09:492017-05-29 12:09:49Jasny salon to nie surowa sterylność wnętrza. To coś znacznie więcej!
Kup teraz na Allegro.pl za 37,72 zł - Uchwyt na kolczyki Stojak na krople Akryl (14408504372). Allegro.pl - Radość zakupów i bezpieczeństwo dzięki Allegro Protect!
Tydzień przed ustalonym terminem przystępujemy do zamówienia roślin, a następnie przygotowujemy je do sadzenia w akwarium. 3. Montaż i zakładanie akwarium. Dostarczenie na miejsce realizacji akwarium i wszystkich pozostałych komponentów niezbędnych do założenia akwarium. Etap ten w niektórych przypadkach może być rozłożony na
A na koniec dodam, że przeczytałem wszystkie wątki w internecie na temat dużych akwariów w mieszkaniach - kilka/kilkanaście osób poruszało ten problem, 1 osoba zrobiła wyliczenia - ale nie mozna ich odnieść do żadnego innego budynku - i wyszło jej że akwarium do ok. 400 można postawić wszędzie, 500-600 trzeba by się
. cqd4waumiy.pages.dev/520cqd4waumiy.pages.dev/598cqd4waumiy.pages.dev/453cqd4waumiy.pages.dev/913cqd4waumiy.pages.dev/475cqd4waumiy.pages.dev/188cqd4waumiy.pages.dev/336cqd4waumiy.pages.dev/940cqd4waumiy.pages.dev/544cqd4waumiy.pages.dev/322cqd4waumiy.pages.dev/227cqd4waumiy.pages.dev/887cqd4waumiy.pages.dev/537cqd4waumiy.pages.dev/90cqd4waumiy.pages.dev/457
akwarium w salonie na komodzie