Abruzja i wspaniałe plaże – słoneczne wakacje. Nadmorski obszar Abruzji to piękny i bardzo charakterystyczny odcinek włoskiego wybrzeża. Niezwykły urok, starożytne wioski, monumentalne pasma górskie, zielone lasy i krystalicznie czyste wody morza Adriatyckiego.
Bug to wyjątkowa rzeka, nad którą każdy z nas znajdzie dla siebie sporo atrakcji. Największy dopływ Wisły zachwyca pięknymi krajobrazami, a że przepływa przez tereny kuszące i ciekawą historią, i przyrodniczymi skarbami, wycieczki po dolinie tej rzeki mogą się dla wielu z nas okazać nie lada gratką. Jakimi skarbami może się pochwalić polski odcinek Doliny Bugu? W jaki sposób można odkrywać jego piękno? Dolina Bugu dla przyrodników i miłośników aktywnego wypoczynkuDolina Bugu to przede wszystkim piękne łąki i starorzecza, dzięki którym nadbużańska sceneria może oczarować każdego z nas. To również piękne krajobrazy, w gronie których na szczególne wyróżnienie zasługują Nadbużański Park Krajobrazowy oraz Park Krajobrazowy „Podlaski Przełom Bugu”. To również wiele wspaniałych ofert spędzania czasu w aktywny sposób, przy czym wielkim powodzeniem cieszą się tu rowerowe wycieczki oraz spływy kajakowe. Można też postawić na spacer po przyrodniczych ścieżkach, dzięki którym można zdobyć wiele cennych wiadomości na temat nadbużańskiej fauny i flory. Kusi ścieżka przyrodnicza „Kózki”, intryguje szlak prowadzący po zespole przyrodniczo-krajobrazowym „Głogi”, na terenie którego można podziwiać polodowcowe twory, liczne wąwozy oraz ciekawe gatunki roślin brak tu również ciekawych tras dla tych turystów, którzy stawiają na wędrówkę na własnych nogach. Wielkim powodzeniem cieszy się tu Nadbużański Szlak Przyjaźni, liczący sobie ponad 320 km długości. O tym, iż Bug był niegdyś rzeką odgrywającą niezwykle ważną rolę w gospodarce, przypomina z kolei Szlak Kupiecki. Na tej trasie znalazły się takie miasteczka, jak Drohiczyn, Siemiatycze oraz Niemirów. Miłośnicy fortyfikacji mogą zwiedzać bunkry wzniesione podczas budowy tzw. Linii Mołotowa, które łączy ze sobą 20-kilomaterowy Szlak Bunkrów. Dolina Bugu dla krajoznawców, czyli co warto zwiedzić w tej części Polski?Nad Bugiem wiele ciekawych atrakcji czeka i na tych, którzy interesują się historią. Ta wielokulturowa kraina ma się czym pochwalić, a odkrywanie jej przeszłości może się dla wielu z nas okazać wyjątkową przygodą. Gdzie warto się wybrać? Spore wrażenie na turystach może zrobić zespół parkowo-pałacowy w Konstantynowie oraz kościół św. Antoniego Padewskiego w Gnojnie, będący pierwotnie unicką cerkwią. Góra Zamkowa w Mielniku, Święta Góra Grabarka oraz drewniana cerkiew w Tokarach – oto kolejne obiekty, którym z pewnością warto poświęcić swój czas. Wspaniałymi zabytkami kusi też Drohiczyn, znany z Góry Zamkowej oraz wiekowych świątyń katolickich i prawosławnych. W trakcie wycieczki po Dolinie Bugu warto też odwiedzić Siemiatycze, na terenie których również można ujrzeć wiele ciekawych budowli przypominających skutecznie o czasach świetności tego miasta. Dolina Bugu to moc atrakcji dla każdego. Szeroka oferta aktywnego wypoczynku, możliwość spędzania wolnego czasu na łonie natury oraz zwiedzania unikalnych zabytków – oto możliwości, z jakich mogą skorzystać zaglądający tu turyści. A że w wielu wsiach i miasteczkach można bez większych problemów znaleźć tanie noclegi, turystyka w dolinie Bugu zaczyna odgrywać coraz ważniejszą rolę.
Zmierzając na wschód od Hrubieszowa, zaledwie kilkaset metrów od granicy z Ukrainą mamy okazję zobaczyć wyjątkowe miejsce. Jest nim słynny dawny gród “Wołyń”, czyli jeden z Grodów Czerwieńskich. Grodzisko zajmuje obszar 1 ha, leży nad niewielką rzeczką Huczwa i wyraźnie wznosi się nad okolicznymi łąkami i szuwarami.
Roztocze to magiczna kraina, która zachwyca swymi pejzażami oraz przyrodniczym bogactwem. Nie brak tu również ciekawych miejscowości, na terenie których czekają na nas cenne zabytki. Co warto zobaczyć w trakcie wycieczki po tej części kraju? Zwiedzanie terenów Roztocza Dla wielu osób najlepszym punktem wypadowym na teren Roztocza jest Zamość – renesansowe miasto idealne, na terenie którego tanie noclegi można znaleźć o każdej porze roku. Kto zatrzyma się na jego terenie, ten będzie mógł ujrzeć wiele cennych zabytków architektury i poszerzyć swą wiedzę na temat rodziny Zamoyskich. W czasie wycieczki po Roztoczu warto też odwiedzić Sanktuarium w Krasnobrodzie oraz drewniane cerkwie w Bełżcu oraz w Hrebennem. Równie atrakcyjne miejscowości do zwiedzania możemy sprawdzić na też zajrzeć do Tomaszowa Lubelskiego, na terenie którego czeka i drewniany kościół katolicki, i murowana cerkiew prawosławna. A co z przyrodniczymi skarbami? Tu wyróżnia się Roztoczański Park Narodowy ze słynnymi Stawami Echo oraz z hodowlą konika polskiego. Wielkie wrażenie robi też Zwierzyniec – malownicza miejscowość, na terenie której mieści się Dyrekcja oraz Muzeum Przyrodnicze RPN. To stąd można urządzać najciekawsze wycieczki piesze i rowerowe po parku narodowym, to tu można podziwiać tak znane zabytki, jak kościół na wodzie czy budynek służący niegdyś jako główna siedziba ordynacji Zamoyskich. Całość robi wrażenie, a czas spędzony w tym miejscu dla nikogo nie będzie czasem straconym. Warto też odwiedzić tak znany rezerwat, jak „Szumy nad Tanwią”, warto też zajrzeć do Guciowa, znanego z niewielkiego, za to bardzo ciekawego skansenu. To właśnie takie atrakcje sprawiają, że Roztocze na każdym z nas zrobi ogromne wrażenie, a my chętnie będziemy wracać na jego teren. Continue Reading
Niedawno korzystając z wolnego dnia wybrałem się na wycieczkę i odwiedziłem skansen w Kuligowie, a właściwie to : Park Kultury Ludowej i Ziemiańskiej Doliny Gdzie spędzić weekend niedaleko Lublina? Zwiedzaj i odpoczywaj nad Bugiem!Mamy propozycję na urozmaicenie sobie czasu dla kajakarzy płynących Bugiem oraz rowerzystów jadących szlakiem Green Velo. W niedalekiej odległości od Włodawy (29km), Sławatycz (16km) lub Hanny (10km) znajduje się dworek w Romanowie, gdzie przed laty żył i tworzył Józef Ignacy Kraszewski. Aktualnie jest tam muzeum z ekspozycją stałą prezentującą dzieje życia i twórczości znanego pisarza. Pokazuje ono wszechstronnie autora „Starej baśni”, z uwzględnieniem jego dokonań w dziedzinie literatury, muzyki, malarstwa, historii, archeologii i kilkunastu lat w muzeum odtwarzane są wnętrza dworskie. Ekspozycja jest bardzo ciekawa i z pewnością godna zobaczenia. Więcej na temat historii tego miejsca dowiecie się ze strony lub odwiedzając je że bardzo fajnym pomysłem jest wybranie się do Romanowa rowerami, które można wypożyczyć w Sławatyczach z niezbędnymi akcesoriami piknikowymi. Po drodze warto zatrzymać się w Hannie, gdzie znajduje się zrewitalizowane centrum religijno zabytkowe, z informacją turystyczną, wiejską galerią, mini muzeum oraz drewnianym kościółem z XVII w., który jest największą atrakcją turystyczną odnowionego centrum Muzeów na Lubelszczyźnie – pomysł na weekend w Lubelskim!Warto zaplanować sobie pobyt nad Bugiem w czasie kiedy w muzeum organizowana jest Noc Muzeów. Wydłużone działanie obiektu, dodatkowe atrakcje, prelekcje i zwiedzanie można połączyć z aktywnym weekendem na kajakach lub rowerach. Przed zwiedzaniem można popłynąć sobie kajakiem ze Sławatycz do Jabłecznej, a wieczorem zwiedzić Romanów dojeżdżająć do niego np. Lubelskie! Twoja kolejna destynacja turystyczna 🙂
Wszystko przetrwało. Łącznie z podziemiami od niedawna udostępnionymi publicznie. Zobaczyć tu można także Synagogę Dużą oraz Małą oraz Cerkiew Przemienienia. To najbardziej wielokulturowe miasto w naszym zestawieniu. Miasto lekko „wisi” na skarpie nad doliną Sanu. Warto odwiedzić je w drodze do Przemyśla czy nawet Lwowa.
Od 1 stycznia 2018 roku obywatele 77 państw świata mogą odwiedzić bez wizy przygraniczne regiony Białorusi. Wiza nie jest potrzebna by przez 10 dni poruszać się w strefie, w skład której wchodzi Grodno i 162 inne miejscowości zwanej Parkiem Kanału Augustowskiego i tzw. strefie turystyczno-rekreacyjnej „Brześć” (Brześć nad Bugiem i okolice).Od 1 maja do 30 września miłośnicy turystyki wodnej mogą też przekraczać granicę płynąc Kanałem Augustowskim. Otwarte jest wówczas graniczne przejście wodne Rudawka-Lesnaja. Brak obowiązku wizowego nie oznacza, że turyści nie potrzebują specjalnych dokumentów. Chcąc wjechać lub wpłynąć w strefy bezwizowe należy skontaktować się z dowolnym biurem podróży, które udzieli informacji i załatwi formalności. O tym jak to dokładnie wygląda pisałam przy okazji artykułu o Grodnie: TUTAJ. Jeżeli po przeczytaniu dzisiejszego tekstu zechcecie Brześć odwiedzić – nic prostszego – poniżej znajdziecie propozycję wycieczki i dane kontaktowe. Co prawda u zarania dziejów dzisiejszy Brześć nad Bugiem nazywano Berestje, ale nie ma wątpliwości, że jego historia rozpoczęła się ponad 1000 lat temu! Położony wybitnie strategicznie, przechodził z rąk do rąk dziesiątki razy. Po pierwsze u zbiegu dwóch rzek: Bugu i Muchawca, po drugie na granicy wpływów wschodu i zachodu, po trzecie na skrzyżowaniu ważnych szlaków handlowych. Dość wspomnieć, że Piastowie wytrwale walczyli o Brześć i zajmowali go przynajmniej… 7 razy. Jagiellonowie włączyli Berestie do Królestwa Polskiego i uznali to miejsce za idealne do spotkań na wysokim szczeblu. Wykopaliska archeologiczne. Brześć z … XIII wieku. Ślady 28 chat i uliczek osady… fot. Anna Kraśnicka/Białystok Subiektywnie W zasadzie pisać o historii tego miasta można bez końca. Oto najistotniejsze fakty związane z Brześciem, które miały wpływa na dzieje Polski, Europy… wreszcie świata: 1409. Używając dzisiejszej terminologii była to pierwsza konferencja w Brześciu. Zjechali się tu bowiem wielcy ówczesnego świata celem zaplanowania wojny z Zakonem Krzyżackim. W strategicznej naradzie udział wzięli: król Władysław Jagiełło, książę Witold, wódz Tatarów – sułtan Złotej Ordy Salladyn oraz podkanclerzy i arcybiskup Mikołaj Trąba. Efektem ustaleń był sukces Bitwy pod Grunwaldem jaki i całej Wielkiej Wojny z Zakonem. Samo miasto wystawiło własnymi siłami chorągiew, która następnie wzięła udział w bitwie pod Grunwaldem. 1563. Mikołaj Radziwiłł Czarny wydał Biblię Brzeską. Był to drugi przekład całości Pisma Świętego na język polski ale powszechnie uważa się, że pierwszy dokonany z języków oryginalnych: hebrajskiego i greckiego. Biblia Brzeska przetłumaczona przez polskich protestantów przez lata budziła kontrowersje. Co do jednego nie ma jednak wątpliwości: wyróżnia ją zrozumiała treść i piękny, poprawny język. Historycy uważają, że przekład ten odegrał wielki wpływ na język polski oraz kulturę w Polsce i Europie. Muzeum Archeologiczne „Берестье” otwarte w 1982 roku w specjalnie zbudowanym pawilonie, który postawiono nad wykopaliskami archeologicznymi z lat 70. XX w. fot. Anna Kraśnicka/Białystok Subiektywnie Muzeum Archeologiczne „Берестье” fascynujące zabytki ruchome, których muzeum ma tysiące. fot. Anna Kraśnicka/Białystok Subiektywnie Muzeum Archeologiczne „Берестье”. Rekonstrukcja chaty z XIII wieku. fot. Anna Kraśnicka/Białystok Subiektywnie 1596. Unia Brzeska czyli połączenie, czy raczej próba połączenia cerkwi prawosławnej z kościołem katolickim na terenie Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Dokument o kontrowersyjnej treści i spornych skutkach. Dla prawosławia dziś czas unii jest tematem „z którego nie można być dumnym” dla łacińskich katolików jest/był pretekstem do wielu roszczeń majątkowych. Pozostawiając badanie dziejów zawarcia Unii Brzeskiej historykom nadmienię tylko, że trwała do 1839 ale jej skutki są właściwie odczuwalne do dziś. 1792. Bitwa pod Brześciem, który stał się ważnym ośrodkiem Konfederacji Barskiej czyli zbrojnego oporu szlachty przeciwko „kurateli” rosyjskiej. Konfederacja Barska jest przez niektórych historyków uznawana za pierwsze powstanie narodowe. Carska twierdza. fot. Anna Kraśnicka/Białystok subiektywnie Carska twierdza. fot. Anna Kraśnicka/Białystok subiektywnie Forty. fot. Anna Kraśnicka/Białystok subiektywnie 1833. Ze względu na strategiczne położenie jak i potrzebę kontroli żywiołu polskiego car Mikołaj I decyduje o rozpoczęciu budowy, dawno planowanej (od 1795 roku) Twierdzy Brzeskiej. Historyczne ślady Berestia i cała zabudowa z wcześniejszych wieków zostaje wyburzona. Pozostają nieliczne murowane budynki, które adaptuje się na potrzeby twierdzy. Miasto ponosi niepowetowane straty architektoniczne. 26 kwietnia 1842 roku, kiedy to uroczyście wciągnięto na maszt sztandar forteczny, Brześć Litewski stał się jedną z 44 ówczesnych etatowych twierdz Imperium Rosyjskiego. 1865. W jednej z fos twierdzy potajemnie pochowano ks. Stanisława Brzóskę, jednego z najdłużej walczących powstańców styczniowych. 1918. Traktat / Pokój Brzeski zawarty pomiędzy Niemcami i ich sojusznikami a Rosją Sowiecką. Na mocy traktatu Rosja wycofuje się z wojny, zrywa sojusz z Ententą oraz … godzi się z utratą krajów nadbałtyckich, Polski, zachodniej Białorusi i Finlandii. Co ciekawe przedstawiciele Królestwa Polskiego i narodu białoruskiego nie zostali dopuszczeni do obrad zaś nowo powstała Ukraińska Republika Ludowa podpisała oddzielny traktat – niekorzystny z punktu widzenia Polski. Stało się to przyczyną kryzysu dyplomatycznego… Ostatecznie Traktat Brzeski okazał się dobrym rozwiązaniem wyłącznie dla Niemiec, które mogły bez strat przerzucić na zachód swoje 44 dywizje (Jedna dywizja liczy od 5 do 15 tysięcy żołnierzy). Dworzec w Brześciu. Międzywojnie. fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe Brama Chełmska. Międzywojnie. fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe Budowa mostu na Bugu. Międzywojnie. fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe Brześć nad Bugiem w II Rzeczpospolitej Odbity z rąk Niemców w lutym 1919, Brześć stał się stolicą województwa poleskiego. Od 1930 słowo „Brześć” tak jak „Bereza” stały się symbolem bezprecedensowej i brutalnej walki obozu Sanacji z opozycją. W Twierdzy Brzeskiej na polecenie Piłsudskiego osadzono kilkunastu działaczy i byłych posłów. Brutalne aresztowanie pod pozorem pospolitych przestępstw, bicie, szykanowanie i zakaz kontaktu z rodzinami były szeroko krytykowane w całym kraju. Proces brzeski, który odbywał się na przełomie 1931 i 1932 roku doprowadził do osadzenia 10 działaczy PPS i PSL w tym Wicentego Witosa. Most na Bugu i widok na twierdzę. Międzywojnie. fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe Wraz z początkiem II wojny światowej Brześć nad Bugiem stał się strategicznym celem wojsk niemieckich. Zbombardowany już 2 września 1939 roku stawił czoła nacierającym wojskom gen. Guderiana. Siły niemieckie znacznie przewyższały polskie: w piechocie 2 razy, w czołgach 4 razy, w artylerii 6 razy. Miasto i twierdzę szturmowano kilkukrotnie. Ostatni polscy obrońcy wytrwali w jednym z fortów aż do 27 września. W czasach PRL bohaterską obronę załogi polskiej zupełnie zignorowano na rzecz obrony 1941. 22 września 1939 w Brześciu odbyła się niemiecko-radziecka defilada wojskowa, która była związana z przekazaniem Armii Czerwonej zdobytego przez Wehrmacht Brześcia. W ten sposób wypełniono postanowienia paktu Ribbentrop-Mołotow. Parada odbyła się na ulicy Unii Lubelskiej, rozpoczęła się o godzinie 16. „Trybuny zwycięstwa”, przed którymi paradowali żołnierze radzieccy i niemieccy, zostały zbudowane przez wojska radzieckie, ozdobione swastykami i czerwonymi gwiazdami. Defiladę odebrali wspólnie Heinz Guderian i Siemion Kriwoszein. Po paradzie Niemcy wycofali się na zachodni brzeg Bugu, a Sowieci przejęli kontrolę nad miastem i resztą Wschodniej Polski. Tak oto, Brześć nad Bugiem stał się miejscem gdzie dwaj okupanci oficjalnie zakończyli działania wojenne przeciw Polsce. Brześć nad Bugiem w rękach niemieckich: obrona twierdzy 1941 Niecałe dwa lata później, w czerwcu 1941 roku twierdza stawiała czoła nacierającym Niemcom. 17 tysięcy niemieckich żołnierzy planowało zdobycie Brześcia w 12 godzin. Ciężkie walki trwały od 22 do 24 czerwca, a po tej dacie do 26 czerwca broniły się tylko odosobnione punkty oporu. Ostatni żołnierz niemiecki w walce o twierdzę zginął 27 czerwca. Co ciekawe w latach 40. propagandyści ZSRR upowszechnili kult bohaterskiej i długiej, bo rzekomo trwającej miesiąc, obrony Brześcia. Jego emanacją są monumentalne rzeźby i pomniki na terenie twierdzy. Tego się nie da opisać, to trzeba zobaczyć! (Pod tekstem znajdziecie galerią i aż 25 zdjęć z twierdzy, które zrobiłam w listopadzie 2017 roku) Monumentalne rzeźby i pomniki na terenie twierdzy w Brześciu. fot. Anna Kraśnicka/Białystok subiektywnie Brama Chełmska twierdzy – najbardziej reprezentatywna z widocznymi dziurami od kul. fot. Anna Kraśnicka/Białystok subiektywnie Zniszczona Brama Terespolska. fot. Anna Kraśnicka/Białystok subiektywnie Hitler i Mussolini przed bramą terespolską twierdzy w Brześciu. fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe Brześć nad Bugiem – wycieczki z Białegostoku W dniach 9-10 czerwca 2018 roku Regionalny Odział PTTK w Białymstoku organizuje dwudniową wycieczkę do Brześcia i okolic. W programie zwiedzania znajdziecie nie tylko fascynujący Brześć, ale także inne miejsca które odegrały niebagatelną rolę w historii Polski: Skoki – Muzeum Juliana Ursyna Niemcewicza znajdujące się w barokowym pałacu Niemcewiczów z XVIII w. Czerniawczyce – kościół św. Trójcy z XVIII w. fundacji Mikołaja Krzysztofa Radziwiłła „Sierotki”. Kamieniec Litewski z obronną „Białą Wieżą” z XIII w., od której wg. legendy przyjęła nazwę Puszcza Białowieska. Jeden z najstarszych zabytków na Polesiu. Wysokie Litewski – kościół św. Trójcy z 1608 r., w podziemiach którego znajdowała się rodzinna kaplica grobowa Sapiehów. Pozostałości zespołu pałacowo-parkowego Sapiehów i Potockich oraz ruiny XVII wiecznego zamku Sapiehów, kaplica św. Barbary. W samy Brześciu oprócz zwiedzania twierdzy z resztkami Białego Pałacu oraz genialnego Muzeum Archeologicznego czeka Was: spacer z miejscowym przewodnikiem słynną Aleją Latarni. w Muzeum Odzyskanych Dzieł Sztuki zobaczycie eksponaty skonfiskowane przez Brzeski Urząd Celny. Następnie szlak wiedzie przez cerkiew św. Mikołaja Cudotwórcy, kościół Podwyższenia Krzyża Świętego dobrze zachowany Fort nr 5 gdzie można z bliska obejrzeć umocnienia. Jeżeli chcielibyście zorganizować podobny wyjazd dla swojej grupy, rodziny czy przyjaciół – zaglądajcie TUTAJ. Obejrzyjcie nasze galerie i planujcie wyjazdy, Brześć i okolice po prostu trzeba zobaczyć! Galeria 1: Twierdza Brzeska Galeria 2. Wysokie Litewskie i Kamieniec Litewski Brześć nad Bugiem. Źródła i inspiracje Andrzej Kłopotowski, Białoruś. Historia za miedzą. Przewodnik, Gliwice 2012 Licencja: Photo by Marco Fieber/ on / CC BY-NC-ND Wszystkie zdjęcia bez opisu są własnością autorki bloga. W kolażu w zdjęciu wiodącym użyłam także zdjęcia z niebieskimi pociągami. Licencja: Photo by Marco Fieber/ on / CC BY-NC-ND ]]> Są trzy motywy nad Bugiem, które najbardziej lubię fotografować. Mgły, stare drzewa (najlepiej dęby) oraz pychówki. Mgły, stare drzewa (najlepiej dęby) oraz pychówki. Dziś kilka słów o drewnianych łódkach, które pozostawione gdzieś przy brzegu rzeki stanowią jak dla mnie interesujący element nadbużańskiego krajobrazu.
W tym roku na wakacyjny urlop zamiast turkusowego Adriatyku czy nadbałtyckich plaż wybraliśmy się w nieco mniej znany ale jakże urokliwy zakątek naszego kraju zwany Podlasiem Nadbużańskim. Region ten leży w północno-wschodniej Polsce, w środku historycznego Podlasia, na styku trzech województw: podlaskiego, mazowieckiego i lubelskiego. Największą atrakcją okolicy jest najpiękniejszy odcinek rzeki Bug, zwany Podlaskim Przełomem Bugu. Rozpościera się on od Niemirowa tuż przy granicy z Białorusią poprzez Mielnik i Drohiczyn. Duże kompleksy leśne zachęcają do grzybobrania oraz pieszych i rowerowych wypraw, natomiast duże akweny wodne są doskonałym miejscem dla miłośników kąpieli, spływów kajakowych oraz wędkarstwa. Znajdziemy tu szereg miejsc wyjątkowych, takich jak : “Ziołowy Zakątek” w Korycinach, odkrywkowa kopalnia kredy w Mielniku, stadnina koni w Janowie Podlaskim, Święta Góra Grabarka będąca najważniejszym sanktuarium prawosławnym w Polsce czy klimatyczny czwartkowy targ w Siemiatyczach. Piękne tereny nadbużańskie, unikalne miejsca kultu religijnego i interesujące zabytki nadają ziemi podlaskiej swoisty urok. W tym miejscu strzeliste dachy kościołów sąsiadują z zaokrąglonymi kopułami cerkwi prawosławnych. Krajobraz kulturowy uzupełniają zabytki sennych miasteczek takich jak : Mielnik, Drohiczyn czy Siemiatycze. Dzięki malowniczemu położeniu wzdłuż rzeki Bug, dużym kompleksom leśnym, a także czystemu środowisku naturalnemu region jest doskonałym miejscem do wypoczynku. Za naszą bazę wypadową oraz noclegową wybraliśmy niewielkie Zabuże. Ta nieco senna wioseczka położona na południowym Podlasiu lecz jeszcze w granicach województwa mazowieckiego nad samym Bugiem idealnie nadaje się do sielskiego wypoczynku. Zdecydowaliśmy się na wynajęcie niewielkiego 5 os. domku w gospodarstwie agroturystycznym (Agroturystyka w Zabużu – Zabuże 42). Już od pierwszego dnia zakochaliśmy się w tym przepięknym miejscu. Cudowne otoczenie podlaskiej wsi, mnóstwo kwiatów, pól, lasów i bocianów. Domki z niewielkim tarasem są bardzo dobrze wyposażone. Jest tu czysto, schludnie, a z okien roztacza się piękny widok. Gospodarze okazali się być bardzo sympatyczni i uczynni. Pobyt umilają miejscowe zwierzaki, zaś dla aktywnych są dostępne rowery oraz tenis stołowy w wielkiej stodole. W pobliskim Klepaczewie wynająć można konia lub bryczkę a także wypożyczyć kajaki. Okolica skrywa mnóstwo ciekawych miejsc i niespodzianek do zwiedzania, o których wcześniej nikt nigdy nie słyszał. Poniżej przedstawię wam kilka lokalnych atrakcji, które obowiązkowo trzeba odwiedzić będąc w okolicy. Rozlewiska Bugu w okolicach Zabuża. Widok na “złote łany” z tarasu naszego domku Pęczek czosnku wiszący na podlaskiej chacie. Polne drogi, bezkresne łąki i wszechobecne bociany to cała kwintesencja Podlasia. Ukraina – dawny, popularny wiejski środek lokomocji z minionej epoki i to z pewnością nie tylko na Podlasiu. Chyba nie ma takiego miejsca na Podlasiu w którym człowiek by nie stanął i nie zobaczył jakiegoś bocianiego gniazda 🙂 Rozlewiska Bugu w okolicach Zabuża. Drewniana rzeźba jakich wiele możemy spotkać podczas wizyty na Podlasiu (figura znajduje się w jednym z gospodarstw w Zabużu). Agroturystyka w Zabużu (Zabuże 42) – nasza malownicza baza wypadowa na Podlasiu Nadbużańskim. Mielnik – średniowieczne grodzisko nad Bugiem Na pierwszą wycieczkę podczas pobytu wybieramy się do niewielkiego miasteczka Mielnik, które leży kilka kilometrów od Zaburza po drugiej stronie Bugu, już w województwie podlaskim. Aby się do niego dostać należy przeprawić się przez rzekę niewielkim promem (odpłatnie) który jest jednocześnie tutejszą atrakcją turystyczną. Z racji tego że prom zabiera tylko dwa samochody i w porywach kilkanaście rowerów, w sezonie letnim i w weekendy tworzą się tu całkiem spore kolejki, dla nerwowych lub niecierpliwych zostaje kilkudziesięcio kilometrowy objazd prze najbliższy most w miejscowości Kózki. Gdy już przeprawimy się przez Bug docieramy do Mielnika niegdyś dawnego grodu i portu, zlokalizowanego na skrzyżowaniu dwóch szlaków handlowych rzeki Bug , łączącej Gdańsk ze Lwowem i drogi lądowej z Wilna do Krakowa. Mielnik do dzisiaj nosi ślady dawnej świetności, dlatego niektórym miejscom warto przyjrzeć się z bliska. Najwyższym punktem w okolicy jest tutejsza Góra Zamkowa (180 m.) z grodziskiem wraz z pozostałościami późniejszego zamku. Ze szczytu rozciąga się rozległy widok na potężną dolinę Bugu. W Mielniku koniecznie odwiedzić trzeba tutejsze świątynie : murowaną cerkiew z pięcioma kopułami Narodzenia MB Przeczystej, neobarokowy kościół Przemienienia Pańskiego z lat 1912-1920 r. oraz ruiny gotyckiego kościoła .św. Trójcy wzniesionego przed 1577 r. Ciekawą atrakcją miasteczka jest także odkrywkowa kopalnia kredy, która jest jedyną tego typu kopalnią w Polsce. Kreda wydobywana w tym miejscu ma nawet 60 mln lat. Zwiedzanie kopalni jest możliwe raczej dla grup zorganizowanych po uzyskaniu zgody od kierownika kopalni i tylko z przewodnikiem. Kopalnia kredy jest wciąż czynna. Surowiec ten wydobywa się do różnorodnych celów. Niegdyś wydobycie służyło głównie celom budowlanym. Dziś, kredę mielnicką stosuje się w rolnictwie (do odkwaszania gleb) oraz do produkcji cementu, kostek brukowych, opon i innych produktów z tworzyw sztucznych. Dla celów turystycznych został stworzony specjalny punkt widokowy przy ul. Duboisa, z którego roztacza się szeroka panorama na potężne pokłady kredy. Widok na Bug w okolicach Mielnika. Przeprawa promowa Mielnik – Zabuże. Bug jest najdłuższą rzeką województwa Podlaskiego. Jej przekraczanie ułatwiają trzy przeprawy promowe : Mielnik – Zabuże, Niemirów – Gnojno (często nieczynna ze względu na niski stan wody) oraz Drohiczyn Bużyska. Przeprawy są odpłatne. U stóp Góry Zamkowej znajdują się zabytkowe ruiny Kościoła pw. Świętej Trójcy z XVI w. Widok na koryto Bugu z punktu widokowego na Górze Zamkowej. Na stokach stromo opadających w kierunku doliny Bugu, zachowane są fragmenty murów z kamieni polnych. Jest to pamiątka po stojącym tam niegdyś zamku mielnickim. Widok z Góry Zamkowej na niebieską Cerkiew Narodzenia Najświętszej Maryi Panny z roku 1823. Na najwyżej położonym punkcie w Mielniku wybudowana została drewniana, 12 metrowa wieża widokowa. Z jej najwyższego tarasu możemy oglądać widoki Podlaskiego Przełomu Bugu. Smakoszy win zachęcam do odwiedzenia tutejszej winnicy znajdującej się przy ul. Popław 3. Winnicę założył w 2010 roku Mikołaj Korol, właściciel gospodarstwa ekologicznego. Winnica Korol zwana również jako Winnica Mielnik od wschodu graniczy z Górą Uszeście wchodzącą w skład Rezerwatu Przyrody o unikalnej roślinności i mikroklimacie. Na Górze Uszeście panuje osobliwy mikroklimat, w którym powstała osobliwa fauna i flora odpowiadająca azjatyckiej przyrodzie, dzięki czemu znajdują się tu idealne (jak na polskie warunki) warunki do uprawy winogron. Na terenie winnicy od gospodarza możemy zakupić białe oraz czerwone wina w rozsądnej cenie. (40-60 zł) Po wcześniejszym uzgodnieniu z właścicielem winnicy możliwe jest zwiedzanie wraz degustacją. Właściciel winnicy sprzedający swoje trunki. Na zakończenie wycieczki po Mielniku szczególnie w okresie letnim zachęcamy do odwiedzenia niewielkiego kąpieliska (małe jeziorko z usypaną plażą), które znajduje się po prawej stronie głównej drogi dosłownie kilkaset metrów za centrum miejscowości w kierunku przeprawy promowej do Zabuża. Kajakowa przygoda Podlaskim Przełomem Bugu (Niemirów – Klepaczew) Spośród wielu atrakcji turystycznych regionu spływ kajakowy po Bugu i podziwianie piękna okolicznej przyrody właśnie z kajaku jest szczególnie wart polecenia. Ten piękny szlak wodny przebiega najciekawszym fragmentem doliny Bugu jakim jest Podlaski Przełom Bugu, rozciągający się od Niemirowa do Drohiczyna. Urocze tereny, wspaniałe krajobrazy zachęcają miłośników spokoju oryginalnej przyrody. Spływ Bugiem każdemu dostarcza wielu wrażeń, przygód i na długo zostaje w pamięci. Spływ rozpoczynamy we wsi Niemirów na prawym brzegu Bugu. W miejscowości do dziś zachował się urbanistyczny układ z XVII wieku, zabytkowy, klasycystyczny kościół z lat 1780-90, ufundowany przez Michała Czartoryskiego, cmentarzysko z okresu kultury przeworskiej, liczne kurhany i grodzisko nad Bugiem z XII wieku. Po przepłynięciu 1,5 km szlaku na lewym brzegu rzeki mijamy dość ciekawą miejscowość Gnojno. Można zatrzymać się i zwiedzić kościół z 1875 roku, ruiny cerkwi z pocz. XVIII wieku i stary cmentarz z zabytkowymi nagrobkami. Szerokie koryto Bugu w okolicach Niemirowa. Podziwiając malownicze krajobrazy na 5 kilometrze trasy na prawym brzegu mijamy wieś Sutno. Zmęczonych wiosłowaniem zachęcamy do odwiedzenia miejscowości. Jest to wieś letniskowa, założona w 1528 roku. Na terenie wsi znajduje się pomnik upamiętniający wydarzenie z okresu II wojny światowej, kiedy to Sutno zostało spacyfikowane przez Niemców – zginęło wówczas 19 mieszkańców wsi. Wart obejrzenia jest głaz narzutowy o obwodzie 6,3 m, długości 2,5 , szerokości 1,8 m i wysokości 1,5 m nad powierzchnię gruntu, oraz budynki drewniane z pocz. XX wieku. Piaszczyste klify. Widok na zakole Bugu w okolicach Gnojna. Bug nadal pozostaje dziki i nieuregulowany – długie odcinki brzegowe „nieucywilizowane” ręką ludzką, liczne starorzecza i nadrzeczne łęgi stały się ostoją ptactwa i innych zwierząt. To jedna z ostatnich dzikich rzek Europy. Od Sutna rozpoczynamy bardzo atrakcyjny fragment spływu. Widoczne z wody wysokie, piaszczysto-żwirowe, pofałdowane zbocza brzegów porośniętych drzewami, wznoszące się ponad 30m wywierają ogromne wrażenie na uczestnikach spływu. Miłośnicy przyrody mogą do woli nacieszyć się pięknymi krajobrazami. Na 8 km trasy mijamy letniskową wieś Wajków położoną na prawym brzegu rzeki i kilometr dalej po lewej stronie wieś Serpelice. Płynąc dalej możemy podziwiać niezwykłe walory krajobrazowe Bugu, podobne do nadniemeńskich okolic opisywanych w powieści E. Orzeszkowej “Nad Niemnem”. Naszą wodną przygodę na Bugu kończymy w okolicach wsi Klepaczew, gdzie czeka na nas sympatyczny organizator spływu, który prowadzi także Gospodarstwo Agroturystyczne “Słodki Zakątek” w Klepaczewie, cieszące się bardzo dobrą opinią. Jedna z wielu “dzikich” wysp na Bugu. Odpoczynek na jednej z wysp na Bugu. Koterka – błękitna cerkiew w leśnym uroczysku Ok 30 km na północny wschód od Zabuża, tuż przy granicy z Białorusią (okolice wsi Tokary) znajduje się piękna “błękitna” cerkiew w Koterce. To dość rzadko odwiedzane przez turystów leśne uroczysko oddalone jest o kilka kilometrów od najbliższej cywilizacji . Pośrodku leśnej polany stoi tu samotnie niewielka drewniana Cerkiew Ikony Matki Bożej „Wszystkich Strapionych Radość”. Wzniesiono ją w 1912 roku w miejscu, gdzie Matka Boża objawiła się małej dziewczynce. Cerkiew otoczona jest wieńcem drewnianych krzyży. To ciche odludne miejsce odżywa tylko podczas odpustów. Dość licznie przybywający tu wierni biorą udział w uroczystej mszy, a następnie udają się do bijącego obok źródełka. Wierząc w cudowną moc tej wody, piją ją i przemywają nią chore miejsce. Z roku na rok przybywa tu coraz więcej wiernych, jest więc okazja obserwować, jak rodzi się nowie miejsce kultu, które być może z czasem dorówna popularnością Grabarce. Na razie jednak można się cieszyć w tym miejscu swoistym “cofnięciem w czasie”. Cerkiew jest miejscem, które chętnie odwiedzają turyści różnych wyznań zarówno z kraju jak i zagranicy, zachwycając się architekturą cerkwi, modlitewnym spokojem miejsca, bogactwem przyrody oraz zdrowym klimatem okolicy. Msza święta odbywa się tu tylko raz w tygodniu, w niedzielę o godz. 10:00. Magia tego miejsca powoduje, że nawet krótkie w nim przebywanie skłania do refleksji i modlitwy dając spokój, ukojenie i cichą duchową radość. Zwiedzanie wnętrza cerkwi jest możliwe po uprzednim kontakcie z proboszczem parafii, plebania znajduje się w miejscowości Tokary, oddalonej 2 km od cerkwi, tel. (85) 6577331. Drohiczyn – historyczna stolica Podlasia Kolejnym ciekawym miejscem na mapie atrakcji Podlasia jest Drohiczyn. Miasto położone nad Bugiem znajduje się w południowej części województwa podlaskiego. Walory przyrodnicze i architektoniczne Drohiczyna sprawiają, że nie sposób ominąć go podczas zwiedzania tej części Podlasia. Drohiczyn to miasto koronacyjne i pierwsza stolica województwa podlaskiego. Każdy kamień nosi tu pamięć wielkiej historii. Miasto posiada również niezwykłe walory przyrodnicze. Bogata historia i kultura sprawiają, że Drohiczyn jest prawdziwą perełką na turystycznej mapie Polski. Zabytki architektury i miejsca, które koniecznie musicie odwiedzić to : Katedra i zabudowania pojezuickie z lat 1696-1709; kościół pofranciszkański – wybudowany w latach 1682-1715 r.; kościół mniszek benedyktynek; cerkiew św. Mikołaja cudotwórcy; Góra Zamkowa – dawne grodzisko; punkt widokowy na malowniczą dolinę rzeki Bug. Warto także wstąpić do Nadbużańskiego Parku Historyczno – Kulturowego (ul. Kopernika 9), gdzie znajduje się Muzeum Kajakarstwa i Wystawa Starych Motocykli. W Parku oprócz zbiorów z dziedziny etnografii, malarstwa i rzeźby można podziwiać stare kajaki i ich wyposażenie w jedynym tego typu w Polsce Muzeum Kajakarstwa. Znajdujący się obok budynek Starej Gminy mieści się zaś kolekcję starych motocykli oraz wystawę tablic rejestracyjnych z całego świata. Kościół franciszkanów w Drohiczynie pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Widok z Góry Zamkowej na zakole Bugu. Na szczycie Góry Zamkowej znajduje się obelisk, wzniesiony w 1928 roku w 10. rocznicę odzyskania niepodległości. Jedyną pozostałością po zamku pozostaje nazwa ul. Zamkowej. Widok z nad Bugu na Katedrę Przenajświętszą w Drohiczynie. Nowy nabytek miasteczka – katamaran służący do rejsów turystycznych po Bugu. Jedną z najnowszych atrakcji Drohiczyna uruchomioną w połowie lipca 2021 roku jest rejs katamaranem “Amber” po Bugu. Jak się później okazało byliśmy pierwszymi turystami na pokładzie nowego nabytku. Katamaran został zakupiony z funduszy w ramach projektu pod nazwą “Łączy nas Bug – utworzenie dwóch transgranicznych kajakowych szlaków turystycznych”. Zaplanowano, że katamaran będzie kursował na Bugu we wszystkie soboty i niedziele lipca, sierpnia i września. Rejsy będą co pół godziny od do W pozostałych dniach tygodnia rejsy będą realizowane wyłącznie dla grup zorganizowanych w liczbie od 6 do 11 osób po wcześniejszym zgłoszeniu na numer telefonu 668 356 860 w godz. – Katamaran cumuje przy marinie nad rzeką Bug (pomiędzy Górą Zamkową a plażą). Rejsy są nieodpłatne. Katamaran nie będzie wypływał w niesprzyjających warunkach atmosferycznych (opady deszczu czy silny wiatr). “Ziołowy Zakątek” w Korycinach “Ziołowy Zakątek” to z pewnością jedna z największych atrakcji Podlasia, którą koniecznie musicie odwiedzić. To ogromne gospodarstwo agroturystyczne znane jest w regionie z kultywowania obrzędów i tradycji zielarskich. Na powierzchni prawie 20 ha utworzono tu Starą Zielarnię, Ośrodek Edukacji Przyrodniczej oraz Podlaski Ogród Ziołowy, w którym możemy zobaczyć około 1500 gatunków i odmian roślin użytkowych. Można znaleźć tu charakterystyczne dla regionu zabudowania gospodarcze, rękodzieło, a przede wszystkim wszechobecne zioła. W tutejszym ogrodzie goście zapoznają się z historią ziołolecznictwa i tradycyjnego zbioru roślin występujących w naturze. Mieszkańcy Podlasia od pokoleń zbierają rośliny lecznicze, korzystając z ich dobrodziejstw. Wejście do Ogrodu Botanicznego (kasa biletowa). Wiatrak koźlak. Ziołowy Zakątek to także bardzo dobra baza noclegowa, która oferuje pobyt np. w tradycyjnej leśniczówce czy chacie nad rozlewiskiem. Na szczególne zainteresowanie zasługują pokoje gościnne w zabytkowych wiejskich domach z połowy XIX wieku, przeniesionych z różnych miejscowości województwa podlaskiego. Na terenie gospodarstwa znajduje się także sklep “w starym stylu”, gdzie możemy zakupić ciekawe zioła, herbaty czy naturalne kosmetyki. A gdy zgłodniejemy możemy skorzystać z szerokiej oferty dań regionalnych w tutejszej karczmie. Tutejsze potrawy przygotowywane są właśnie w oparciu o składniki z tego miejsca oraz całą masę aromatycznych ziół i ekologicznych przypraw. Na terenie Ziołowego Zakątka mieści się też wyjątkowy zabytek – XVII-wieczny, drewniany kościół pod wezwaniem Matki Boskiej Jagodnej, który zrekonstruowany został wraz z ziołowym ogrodem biblijnym. W tutejszym ogrodzie zaskakuje ilość wąskich leśnych ścieżek, wokół których prawie na naszych oczach rozkwitają piękne, rzadkie rośliny, a sam ogród urzeka wielobarwnością roślin i ich magicznym aromatem. Wśród drzew można się natknąć między innymi na drewniany domek szeptuchy, krąg z roślinami aromatycznymi czy zakątek czosnkowej aromaterapii, gdzie można w naturalny sposób oczyścić swoje płuca i układ oddechowy. W lesie znajduje się również klimatyczna leśniczówka, gdzie spróbować można specjałów zrobionych z ziół i surowców zebranych w okolicznych lasach, jak również zasmakować wybornej dziczyzny. Tutejszy zwierzyniec cieszy się największą popularnością wśród najmłodszych odwiedzających. Ciekawą atrakcją dla najmłodszych jest niewielki zwierzyniec, gdzie znajdziemy wiele zwierząt, które niegdyś hodowało się lub nadal hoduje w wiejskich gospodarstwach np. krowy, świnie, kozy, owce czy kury. Prawie wszystkie zwierzęta są w swoich zagrodach lecz mamy możliwość dotknąć ich i pogłaskania, inne zaś jak np. ciekawskie kozy przechadzają się pomiędzy turystami wymuszając jedzenie 🙂 . Nieodłącznym elementem prowadzonej tu działalności zielarskiej i botanicznej jest bezpośrednio sąsiadująca z “Ziołowym Zakątkiem” firma Dary Natury, która powstała prawie 30 lat temu z miłości do ziół i szacunku do podlaskiej tradycji. Ceny biletów do ogrodu ziołowego (sezon letni: maj- wrzesień)- wstęp bez przewodnika Indywidualne: Ulgowy (dzieci, młodzież, studenci, emeryci) – 6 zł Normalny – 10 zł Bilet rodzinny (2+3) – 25 zł Grupa: (6-10 osób) – 50 zł Zwiedzanie Podlaskiego Ogrodu Ziołowego dla gości korzystających z noclegu jest bezpłatne. Grabarka – Jasna Góra polskiego prawosławia Podróżując po południowym Podlasiu nie mogliśmy pominąć najważniejszego sanktuarium prawosławnego w naszym kraju jakim jest Święta Góra Grabarka (położona ok 15 km na wschód od Siemiatycz). Historia tego miejsca zaczęła się w roku 1710, kiedy to kilka tysięcy ludzi, którzy schronili się tu i modlili do cudownej ikony Spasa Izbawnika, ocalało z pustoszącej okolicę zarazy. Jeszcze w tym samym roku wierni wybudowali tu drewnianą kapliczkę, z czasem stanęła cerkiew. Po pożarze w 1990 roku ocalały jedynie dwie nadpalone ikony: Zbawiciela i św. Mikołaja oraz fragmenty ewangelii. Cerkiew odbudowano. Na górze działa też jedyny w Polsce żeński monastyr św. Marty i Marii. Dziś wielu przynosi tu krzyże wotywne, których to zgromadzonych jest już ponad 10 000 ! U stóp góry bije uzdrawiające źródełko. Wierni piją oraz obmywają się tutejszą wodą, aby oczyścić się z chorób. Główna cerkiew monasterska, odbudowana po podpaleniu w 1990. Studnia cudownego źródełka u podnóża góry. Święta Góra Grabarka nazywana jest niekiedy “Górą Krzyży”. Tysiące ustawionych krzyży wokół cerkwi Przemienienia Pańskiego to krzyże przynoszone z modlitwą o pomoc w różnych trudnych sytuacjach życiowych. Krzyże na świętej górze. Pątnicy najliczniej do Grabarki przybywają 18 i 19 sierpnia w Święto Przemienienia Pańskiego. Wtedy to pierwsze kroki kierują właśnie do cudownego źródełka i płóciennymi chustkami obmywają chore miejsca w nadziei na ich uzdrowienie. Pielgrzymi mokre chustki pozostawiają na brzegu strumyka, a następnie udają się często na kolanach na wzgórze gdzie stoi cerkiew pw. Przemienienia Pańskiego. Grabarka to miejsce religijne, podczas zwiedzania obowiązuje odpowiedni strój (długie spodnie i spódnice, przykryte ramiona), należy zachować ciszę i spokój. Zwiedzenie cerkwi jest możliwe w dni powszednie w godzinach 10-17, w soboty 11-17, w niedzielę i święta 13-17. We wnętrzu cerkwi nie wolno robić zdjęć. Zwiedzanie jest bezpłatne, ale warto zapalić świeczkę i w ten sposób wesprzeć sanktuarium. Stadnina Koni Arabskich w Wygodzi koło Janowa Podlaskiego Gdy zjedziemy na najbardziej południowe zakątki Podlasia dotrzemy w okolice Janowa Podlaskiego, który to już administracyjnie położony jest w województwie lubelskim. To właśnie tutaj na nadbużańskich łąkach w niewielkiej Wygodzie (położonej 2 km na wschód od centrum Janowa Podlaskiego) znajduje się najstarsza i największa stadnina koni czystej krwi w Polsce. Wyjątkową rzeźbę przedstawiającą pędzące po wodzie konie możemy podziwiać na urokliwym, janowskim rynku. Stajnia Zegarowa wybudowana w roku 1848 powstała jako jedna z pierwszych na terenie stadniny. Dzieje stadniny sięgają aż wojen napoleońskich, w wyniku których liczba koni na ziemiach polskich gwałtownie spadała. Aby odzyskać pozycję końskiej potęgi utworzono w 1817 roku janowską stadninę. Na lokalizację wybrano duży folwark Wygoda pod Janowem wraz ze stadniną poaustriacką. Konie w czasie zaborów były niesłychanie ważne dla armii oraz gospodarki. Dlatego też wielki miłośnik koni, rosyjski namiestnik na ziemiach Polski Iwan Paskiewicz zadbał o rozwój i późniejszy prestiż stadniny oraz tutejszych koni. W 1841 roku według planów architekta Henryka Marconiego zaczęto budowę pierwszych murowanych stajni. W latach XIX wieku tutejsza stadnina stała się ważnym ośrodkiem hipologicznym na ziemiach Polskich. Znajdowały się tu konie rządowe, szkoła weterynaryjna oraz szkoła hippiki oraz ujeżdżalnia. Na początku XX wieku stadnina dochowała się charakterystycznego konia janowskiego, jak określano go w tamtych czasach : “o prawidłowej mocnej budowie oraz jędrnej i odpornej konstytucji”. Od 1924 roku janowska stadnina zaczęła się specjalizować w hodowli rumaków czystej krwi arabskiej. Okres rozkwitu przerwał czas II wojny światowej. W lipcu 1944 roku stado liczące 300 sztuk koni czystej krwi arabskiej zostały ewakuowane do Niemiec, gdzie poniosło straty podczas bombardowania Drezna. Konie udało się odzyskać i 1946 roku powróciły do kraju drogą morską. Ponowny rozkwit stadniny nastąpił pod koniec lat 50. XX w., kiedy dyrektorem został Andrzej Krzyształowicz. To właśnie on doprowadził do zorganizowania w 1969 roku pierwszej aukcji koni arabskich. Od tamtej pory udało się sprzedać za granicę ponad 1000 arabów. Największym sukcesem finansowym było sprzedanie janowskiego ogiera El Paso za 1 mln USD. Stadnina słynie głównie z hodowli koni czystej krwi arabskiej. Mniej znane w świecie, ale równie znakomite są hodowane tu konie angloarabskie. Stadnina powstała wśród bujnych nadbużańskich łąk, które są prawdziwym „końskim rajem”. Stadnina Koni Janów Podlaski jest dostępna do zwiedzania w formie wycieczki grupowej z przewodnikiem (zwiedzanie obiektów stadniny z zewnątrz i od wewnątrz w cenie 30 zł od osoby) lub indywidualnie (zwiedzanie stadniny bez możliwości wejścia do stajni i innych obiektów w cenie 10 zł od osoby). Obiekt oferuje także przejażdżki konne na lonży, indywidualne oraz przejażdżki bryczką. Siemiatycze – serce Nadbużańskiego Podlasia Siemiatycze to największe miasto południowego Podlasia, stolica powiatu i zarazem idealna baza wypadowa dla zwiedzających Podlasie Nadbużańskie z bogatą historią i wieloma zabytkami. Historia rozwoju miasta wiąże się głównie z takimi postaciami jak: król Zygmunt August, Michał Sapieha oraz księżna Anna z Sapiehów Jabłonowska. Największym atutem lokalizacyjnym miasta jest bliskość rzeki Bug. Obecnie największe atrakcje turystyczne w Siemiatyczach to: zespół barokowy (kościół Wniebowzięcia NMP z XVII w. i były klasztor Misjonarzy z XVIII w), cerkiew Apostołów Piotra I Pawła z XIX w., synagoga żydowska z XVIII w. oraz szkoła talmudyczna – obecnie Muzeum Regionalne; kaplica cmentarna z XIX w.; kaplica ewangelicka z XVIII/XIX w; trzy rzeźby sfinksów z XIX w, cmentarz żydowski z oryginalną bramą. Po za wspaniałymi zabytkami będąc tu w sezonie letnim warto skorzystać z tutejszej miejskiej plaży. Strzeżone kąpielisko przy Zalewie II (ul. Sportowa) to kompleks rekreacyjny, który tworzą : plaża miejska, deptak, molo, siłownia “pod chmurką oraz boisko do siatkówki plażowej. Zalew w Siemiatyczach. W Siemiatyczach na koniec pozostała jeszcze jedna bardzo ciekawa atrakcja w postaci tradycyjnego targu, którą w szczególności ucieszyła żeńską część naszej ekipy. Niezależnie od galerii handlowych i zakupów przez Internet, w Siemiatyczach raz w tygodniu (w czwartek) odbywa się duży targ, który ma swoich zwolenników w mieście i okolicy. Rejestracje zaparkowanych przy ulicy Kościuszki samochodów pokazują, że miejsce to przyciąga też kupujących i sprzedających „zza Buga” jak to się zwykle w Siemiatyczach mówi. Na rynku można kupić prawie wszystko, można się targować i dyskutować. Na nabywców czekają towary zza wschodniej i zachodniej granicy. Najbardziej rozchwytywane są oczywiście swojskie produkty i wyroby własnej produkcji. Mamy tu wiejskie jaja, miody z tutejszych pasiek, pyszną jagodę kamczacką czy dziergane na szydełku kapcie. Przy okazji można spotkać znajomych, których może dawno się nie widziało lub z nieznajomymi podyskutować o pogodzie. Słynny na cały region targ w Siemiatyczach. Uroczysko Zaborek – “powrót do przeszłości” Zaledwie dwa kilometry na południe od centrum Janowa Podlaskiego znajduje się klimatyczne miejsce o nazwie – Uroczysko Zaborek. To wyjątkowy obiekt turystyczny w którym zakosztujecie wyśmienitej lokalnej kuchni, przenocujecie w starej podlaskiej chacie sprzed wieku i spędzicie czas wolny przenosząc się do czasów naszych pradziadków. Ten niezwykły pensjonat obejmuje kompleks starej drewnianej zabudowy, w otoczeniu lasów i pól Podlaskiego Przełomu Bugu. Oprócz noclegów w dawnej plebanii, wiatraku koźlaku czy szlacheckim dworku pensjonat oferuje przejażdżki konne, spływy tratwami i wiele innych atrakcji. W zamian za cudowny klimat i wyjątkowość tego miejsca musimy przygotować się na konkretny wydatek. Za 8-dniowy pakiet wakacyjny z wyżywieniem dla jednej osoby (wraz ze wszelkimi udogodnieniami na terenie obiektu) w pokoju dwuosobowym musimy przygotować się na koszt rzędu 2000 zł.
Latarnia Morska Świnoujście to najwyższa z latarni na polskim wybrzeżu. 3. Fort Gerharda – Muzeum Obrony Wybrzeża. Również na prawym brzegu Świny możemy zwiedzić jeden z fortów w Świnoujściu. Fort Gerharda leży w sąsiedztwie latarni morskiej, więc warto połączyć te dwie atrakcje.

Przebieg trasy po wartych zobaczenia miejscach na Bugiem i na Podlasiu: Korczew-Sarnaki-Serpelice-Janów Podlaski-Pratulin-Kodeń-Jabłeczna-Romanów-Biała Podlaska-Korczew (długość trasy około 260 km - na 1 dzień motocyklem) Ponieważ nie mam żadnych talentów takich pisarzy, jak Prus czy Sienkiewicz (ba, nawet i Kraszewskiego), aby wymyślać niebywałe fabuły swoich nowel, czy powieści i potem je w takiej oszałamiającej formie przekazać, więc kontentuję się opisami widzianych przeze mnie ciekawych miejsc, zarówno krajobrazowych jak i architektonicznych w Polsce. Staram się też, aby i inni zachwycili się pięknością naszej Ojczyzny. Aby zatem coś o Polsce napisać i się nią przed moimi motocyklowymi rodakami pochwalić, muszę bardzo mocno wspierać się na rozmaitych przewodnikach. Pomagają mi one oczywiście planować trasy i dobierać co ciekawsze miejsca do zwiedzania. Teraz jest z tym dużo łatwiej, niż gdy zaczynałem to robić na łamach motocyklowej trasy w początkach lat 90tych. Nauczyłem się bowiem korzystać z internetu (cokolwiek). Kiedy już mamy takie ułatwienia (i sprawny motocykl), to łatwiej będzie nam wystartować i zwiedzić ten ciekawy kawałek Polski. Zaczniemy od położonego nieopodal Bugu Korczewa. Nazwisko Ostrowski jest dość popularnym nazwiskiem w Polsce. Patrz Aleksander "Ostry" hr. Ostrowski. Jest tutaj wybudowany na początku XVIII w. i potem rozbudowywany pałacyk w Korczewie, który od XIX w. był posiadłością rodu Ostrowskich, którego z kolei bardzo zasłużoną, choć (niezasłużenie) zapomnianą postacią był Józef Ostrowski, jeden z trzech członków Rady Regencyjnej (nawet ronda w Warszawie nie ma). To właśnie z rąk Rady (w mieszkaniu Ostrowskiego) przejął w dniu wszelkie prerogatywy do rządzenia państwem polskim późniejszy Naczelnik i marszałek Józef Piłsudski. Przyjechał do Warszawy dzień wcześniej z twierdzy w Magdeburgu, gdzie był więziony przez Niemców. Rada Regencyjna, posiadająca już pełnię władzy wyrwaną z rąk okupacyjnego gubernatora niemieckiego gen. von Beselera, lege artis mogła przekazać Piłsudskiemu (bardzo popularnemu i zasłużonemu, w tym czasie, dowódcy i politykowi) rządy nad wojskiem, skarbem i polityką. Tak więc Piłsudski przyjechał "na gotowe". Ciekawe czy pochodzący z Maluszyna nad Pilicą (niedaleko Radomska) Józef Ostrowski to ta sama gałąź rodu, co ci Ostrowscy z Korczewa? Zrujnowany w czasie pierwszej wojny, a potem dodatkowo zaniedbany w czasie drugiej wojny pałacyk dostał się potem w ręce PGR-ów i zaniedbanie dziarsko się kontynuowało. Od kilkudziesięciu lat rodzina Ostrowskich odzyskała swoją własność i teraz ten obiekt pełniący (dla chleba, panie, dla chleba!) funkcje hotelowo-konferencyjne (wraz z przyległościami) wygląda już bardzo elegancko. Pałac w Korczynie. W tym roku był tam pożar i dach pałacu wygląda niestety gorzej. Spod pałacyku kierujemy się w stronę Sarnak. Można by też dojechać stąd ukwieconymi i porośniętymi wysokimi trawami łąkami do promu, którym dałoby się przeprawić przez Bug do Drohiczyna (pełnej zabytków miejscowości). Ale my Drohiczyn zostawimy sobie na inną okazję. A zatem przez dotykający Bugu Mężenin docieramy do rynku w miasteczku Sarnaki. Rynek to teraz dość spory skwer pełen zieloności i pośrodku którego znajduje się wbita w grunt makieta rakiety V2. Na skwerze w Sarnakach, przed makietą rakiety V2 To w rejonie nadbużańskich Kózek wystrzelona z poligonu w Nowej Dębie (niedaleko Mielca) rakieta wbiła się w nadrzeczne krzaczory i bagniska. Niemcy się spóźnili w swoich poszukiwaniach. a oddział AK staranie zamaskowawszy tego potwora wygrzebał z niego co cenniejsze "bebechy". Potem udało się to nawet wszystko przesłać specjalnie przysłanym samolotem do Londynu. Stąd też na tej makiecie widnieje dumny, choć trochę na wyrost napis, że "They saved London - Oni uratowali Londyn". W maju 1944 r Niemcy już nie bardzo byli w stanie, faktycznie, brytyjskiej stolicy zagrozić. Rakiety były dopiero w okresie prób, a w czerwcu alianci wylądowali w Normandii i teraz Wehrmacht rozpaczliwie starał się im ten pochód w głąb Francji utrudnić. Nota bene, to w ogromnej większości żydowskie, przed wojną, miasteczko w miejscu obecnego rynku-skweru było zabudowane bieda-domkami zamieszkałymi przez wymordowaną w czasie okupacji ludność żydowską. A oto widok makiety z bliska Następną miejscowość, którą będziemy zwiedzać, to Janów Podlaski. Można tam dojechać prościej przez Konstantynów, albo też odbiwszy na Serpelice, Gnojno jechać blisko zakoli Bugu, który pięknie się wije w Podlaskim Przełomie Bugu. W Janowie przy rynku znajduje się skamielina techniczna. Jest to pompa paliwowa, która była uruchamianą siłą mięśni ludzkich. Myślę że po drobnych renowacjach mogłaby dalej służyć, gdyby zabrakło prądu elektrycznego z powodu jakiegoś blackoutu, spowodowanego zanikiem "odnawialnej czy zielonej energii". Janów Podlaski. Ciekawe czy jak zabraknie prądu kiedy nam zabronią wytwarzać go z węgla (brunatnego bądź kamiennego) uda się podłączyć tę pompę, całodobowo, do fotowoltaiki albo wiatraków? Przy tymże rynku dumnie się wypiętrza kościół pod wezwaniem św. Trójcy. W obszernym rynku jest ciekawa fontanna, gdzie wśród wodnych rozbryzgów pląsają janowskie araby ze spiżu czy brązu. Dobre i to, kiedy do stadniny, która jest nieopodal miasteczka, trudno się dostać, a być może i nie ma po co. Są tu jeszcze i inne obiekty warte obejrzenia, ale mamy przed sobą jeszcze spory kawałek trasy i dużo innych godnych obejrzenia rzeczy. Na janowskim rynku śmigają araby z brązu Bazylika Mniejsza św. Trójcy w Janowie Podlaskim Wyjechawszy z Janowa po kilkunastu kilometrach docieramy do Pratulina. W tej osadzie, leżącej tam, gdzie "diabeł mówi dobranoc", w części Podlasia (nad Bugiem i przy granicy z Białą Rusią) w 1874 r rozegrała się niezrozumiała dla ówczesnej europejskiej społeczności tragedia. Sceny przypominały walki między rozmaitymi różnowiercami w Europie zachodniej i środkowej w XVI i XVII w. Carscy żołnierze, dowodzeni przez niemieckiego przechrztę, zabili 13 okolicznych chłopów, którzy będąc katolikami obrządku wschodniego (unitami) nie chcieli dopuścić do swego kościoła prawosławnego "batiuszki", jako prowadzącego nabożeństwa. Pratulin. W miejscu gdzie doszło do pogromu "Unitów Podlaskich" stoi drewniany kościół Potem po 1905 r, kiedy nadarzyła się możliwość wyboru wiary (między prawosławiem a katolicyzmem), prawie wszyscy mieszkańcy tego rejonu (unici) przeszli na wyznanie rzymsko-katolickie. Ogromna większość tych zabitych nieszczęśników miała nazwiska kończące się na -iuk. Ponieważ mój ojciec pochodził też z tego rejonu (Huszlew), więc? Obejrzawszy drewniany kościół postawiony w miejscu martyrologii unitów podlaskich i okazałe stacje męki pańskiej w pobliżu klasycystycznego kościoła jedziemy dalej. W Pratulinie natkniemy się na bogate stacje Męki Pańskiej Już po chwili koło miejscowości Neple oglądamy stojący na poboczu drogi i na postumencie "tank oswoboditiel", bardzo ładnie zresztą odmalowany i kierujący swoją lufę w stronę (aktualnie bratniej w ramach NATO) Germanii. Ciekawe, czy to jakieś signum temporis? Zaraz za Neplami, sforsowawszy Bug, ciągle na zachód, kieruje swoją lufę "tank oswoboditiel" Przeciąwszy szosę, którą do Białorusi, a potem przez nią, możemy dojechać do Moskwy (przed Smoleńskiem zawadziwszy o Katyń) osiągamy Terespol, będący kiedyś przedmieściami Brześcia Litewskiego, zwącego się aktualnie Briest. Brześć to w czasach carskich (druga poł. XIX w) była potężna twierdza z cytadelą i wieloma fortami na przedmościach miasta. Teraz po lewej, polskiej stronie Bugu zostało kilka z tych fortów. Jeden z nich jest w Koroszczynie, ale ponieważ trzeba by go było poszukać zjeżdżając na boczne dróżki, więc sobie go darujemy. Zwłaszcza że są to faktycznie tylko betonowe rozwaliny i obłości wysterczające się z ziemi porośniętej krzakami, między którymi utworzyły się wodne bajora. Dawny obiekt pałacowy w Białej Podlaskiej był posadowiony za obwałowaniami bastionowej fortecy Za Terespolem jedziemy na południe wzdłuż granicy, mając po lewej ręce meandrujący Bug. W pewnym momencie wjeżdżamy do wsi, w której przy dość rozległym rynku zobaczymy białą ścianę kościoła z wysmukłą wieżą. Jesteśmy w Kodniu, czasami nazywanym Częstochową Podlasia. Kodeń. Widok na kościół św. Anny Częstochowa, a właściwie Jasna Góra, to oczywiście Matka Boska Częstochowska zwana poufale Czarną Madonną. A jaka Madonna jest w kościele św. Anny w Kodniu? Otóż obraz Matki Boskiej Kodeńskiej ma bardzo ciekawą, można by rzec kryminalną historię. Wiąże się ona z rodem Sapiehów, do którego należał też i Kodeń. Ponieważ jest dość zawiła, więc proponuję chętnym na objechanie opisanej tu trasy, aby w ramach przygotowań do wycieczki zerknęli do internetu. Cudowny obraz Matki Boskiej Kodeńskiej w ołtarzu kościoła Obejrzawszy promieniejący z ołtarza obraz warto przejść się jeszcze do dawnej cerkwi zamkowej, położonej nad granicznym Bugiem. Dawniej można tam było dojechać, ale teraz stoi tam zakaz wjazdu. Dawna cerkiew a obecnie kościół św. Ducha Obok cerkwi zamienionej na kościół jest coś na kształt bunkra, w którym mieści się muzeum, a "bunkier" to był kiedyś zamek Sapiehów. Widok od strony tej ekscerkwi, poprzez rozległy staw, na kościół św. Anny wynagrodzi naszym oczom poniesiony przez nogi wysiłek. Widok na Kodeń, spod resztek zamku i kościoła św Ducha, na górujący nad miejscowością kościół św. Anny Dalej kontynuujemy nasze pograniczne peregrynacje i dotarłszy do Jabłecznej odbijamy w boczną drogę (w lewo) do klasztoru prawosławnego (monasteru). Są tu zabudowania klasztorne z pierwszej poł. XIX w., a sam klasztor pod wezwaniem św. Onufrego (Zagłoby?) był starszy (drewniany) i ostoją prawosławia na tych terenach. Prawosławni mnisi z tego monasteru "od zawsze" znani byli ze swego nieprzejednanego stosunku do Unii Brzeskiej w 1596 r. Zabudowania klasztorne, jak to u prawosławnych, ociekają pozłotką dachów. Można oczywiście podziwiać ikonostas i carskie wrota. W pobliżu stoją kapliczki, a gdy się przespacerujemy nad Bug, to zobaczymy prawdziwą rzekę, a nie jakiś ocembrowany kanał w stylu Dunaju (Niemcy, Austria), czy Sekwany (Francja). Jabłeczna. Prawosławna cerkiew Natomiast woda w studni na terenie monasteru nie umywa się w smaku do wody, którą można się napić w również prawosławnym klasztorze, jakim jest podlaska Grabarka. W Grabarce krynicznie smaczna, a tutaj w Jabłecznej jest po prostu paskudna. Opuszczamy Jabłeczną, wracamy do szosy i dalej podążamy na południe. Po przecięciu Sławatycz, gdzie vis a vis stoją cerkiew i kościół, docieramy do Hanny. Teraz porzucamy Bug i odbijamy w prawo, aby dojechać do dworu i parku w Romanowie. Mieści się tutaj muzeum ze zbiorami zgromadzonymi przede wszystkim przez brata, najpłodniejszego polskiego pisarza, czyli Józefa Ignacego Kraszewskiego, żyjącego w XIX w. (zm. w 1887 r). Młodszy brat pisarza, czyli Kajetan (też posiadacz potężnej brody) był człowiekiem ogromnych i szerokich zainteresowań i uczynił z Romanowa zakątek, w którym przechowywano wspaniałe zbiory z rozmaitych dziedzin nauki, astronomii i techniki. Dworek Kraszewskich w Romanowie Jest tu również spory kącik, poświęcony wspaniałemu piewcy historii Polski. Otóż Józek Ignac jako dzieciak spędził tutaj kilka lat. Po zwiedzeniu interesującego muzeum możemy spacerując po parku natknąć się na wykonaną z brązu ławeczkę, na której możemy przysiąść i sfotografować się z małym, starszym panem w wielką brodą. Teraz klikając w klawiaturę komputera zastanówmy się, jak to było z tym pisaniem, kiedy Kraszewski całe życie posługiwał się gęsim piórem maczanym w atramencie. Sienkiewicz i Prus (zwłaszcza w późniejszym okresie) mieli już przed sobą wynalazki w postaci maszyny do pisania. W parku przy dworku w Romanowie stoi ławeczka z posągiem Kraszewskiego. Autor trasy przysiadł się przy pisarzu z wyraźnym podziwem (dotyczy to również rozmiarów brody pisarza) Z Romanowa drogami poprzez laski, łąki, pola i mokradła Podlasia dojeżdżamy do jego stolicy, czyli Białej Podlaskiej. W Białej zaglądamy do dawnej rezydencji Radziwiłłów, czyli otoczonego fosą wałami bastionami pałacu. Ten pałac i otaczające umocnienia były kilkakroć niszczone przez rozmaitych najeźdźców i dlatego pałacu w tej fortalicji już nie ma, gdyż jego ruiny dawno zostały rozebrane. Ale ciągle jest ładny park i wieża oraz brama do tego parku. W wieży możemy obejrzeć ciekawe muzeum skonfiskowanych przez celników ikon szmuglowanych na zachód, z terenu byłego ZSRR. Pozostaje nam jeszcze powrót do Korczewa. Mapa, nawigacja i... wracamy tam, skąd przed kilku godzinami wyruszyliśmy. Niebosiężnych gór (ba, nawet wyraźnych pagórków), nieprzejrzanych toni morskich (ba, nawet większych jezior) czy fatamorganicznych pustyń (ale są laski-piaski) po drodze nie spotkaliśmy. Natomiast miejscami, niemalże nostalgiczny krajobraz, z wielokulturowymi zabytkami ogarnął nas i długo będziemy go pamiętać.

Oto lista najciekawszych miejsc w okolicy Lugano, które warto zobaczyć: Swissminiatur, czyli park miniatur na świeżym powietrzu. Museo Hermann Hesse Montagnola Muzeum prozaika, poety i noblisty Hermanna Hesse; Villa Fogazzaro Roi Villa nad Lago di Lugano po włoskiej części jeziora, obok znajduje się przystań promowa.
Ruiny kościoła w Mielniku oraz starej plebanii najlepiej oglądać ze wzgórza zamkowego. Nadbużańska miejscowość Mielnik, idealny kierunek dla każdego kto ceni sobie ciszę i spokój, ale z dużą dawką ciekawych i różnorodnych atrakcji Mielnik to niewielka podlaska miejscowość, która malowniczo wkomponowała się w dolinę Bugu. Choć ten rejon jest z reguły nizinny to jednak w Mielniku znajdziemy sporo pagórków i ciekawych punktów widokowych. Dla fanów historii punktem godnym odkrycia będzie grodzisko z kościołem zamkowym. Szlaki rowerowe, kajakowe i piesze są świetnym pomysłem na aktywne spędzanie czasu. A na nieco większy reset można wybrać plażowanie w otoczeniu leniwie płynącego Buga. Dlaczego jeszcze warto odwiedzić Mielnik? My znaleźliśmy przynajmniej 7 powodów, które zdecydowanie wyróżniają to miejsce. Cerkiew w Mielniku wyróżnia się swoim niebieskim kolorem i kontrastującymi z nim jaskrawymi zdobieniami. 1. Wzgórze zamkowe z grodziskiem w Mielniku W samym centrum Mielnika znajduje się wysokie wzgórze, które swoim kształtem przypomina trochę kopiec kreta. To dawne grodzisko z XI wieku, które później było miejscem budowy mielnickiego zamku. To wzgórze jest sztucznie ukształtowane, wznosi się wysoko na 50 metrów ponad płynącą w dolinie rzekę Bug. Same brzegi wzgórza są strome, a co się z tym wiąże, były też i trudno dostępne. Zamek w swoich progach gościł samego króla Kazimierza Jagiellończyka oraz Zygmunta Starego. Co ciekawe, to właśnie tutaj została zawarta Unia Mielnicka. Kres świetności zamku przyniósł potop szwedzki, a spalonych murów już nigdy nie odbudowano. Do dzisiejszych czasów z zamku nie zostało praktycznie nic. Oprócz samego kształtu wzgórza, możemy dopatrzeć się pozostałości kamiennych murów i głębokiej fosy. Jednak, samo wzgórze jest świetnym punktem widokowym, zarówno na Mielnik jak i na majestatycznie płynący w dolinie Bug. Choć z samego zamku w Mielniku zostało jedynie kilka cegieł, to jednak warto obejrzeć z niego piękną panoramę Doliny Bugu. 2. Ruiny Kościoła Zamkowego U podnóża grodziska na tak zwanym zamku niskim, wznoszą się ruiny dawnego kościoła parafialnego pw. Świętej Trójcy. Został on ufundowany przez księcia Witolda w 1420 roku. Kościół w swojej historii był wielokrotnie burzony w czasie wojen, a później odbudowywany. Ostatecznie został spalony w 1915 roku, a resztę jego cegieł rozebrano w czasie II wojny światowej. Jednak do dziś dobrze widoczny jest zarys kościoła, dodatkowo same mury są malowniczą ruiną, która świadczy o burzliwych dziejach Mielnika. Tuż obok świątyni stoi budynek dawnej plebanii. Ten prawie 300 letni zabytek miał więcej szczęścia i zachował się w dużo lepszym stanie. Jego ściany są otynkowane na charakterystyczny żółty kolor, który bardzo go wyróżnia z otoczenia. Ruiny kościoła i zabytkowa plebania zostały wybudowane na tzw. zamku niżnym. 3. Odkrywkowa Kopalnia Kredy w Mielniku To prawdziwa ciekawostka na mapie Polski. W dodatku jest jedyną odkrywkową kopalnią kredy w Polsce, która jest wciąż czynna. Pierwsze wzmianki odnośnie wydobycia kredy w Mielniku pojawiły się już 500 lat temu. Początkowo kredę wydobywano na lokalne potrzeby. Przez lata kopalnia kredy była głównym źródłem utrzymania okolicznych mieszkańców. Jednak dziś jest to eksploatacja na bardzo dużą skalę przemysłową. Rocznie wydobywa się tu aż 80 tysięcy ton kredy. Potężne wyrobiska kopalni najlepiej oglądać z punktu widokowego przy ul. Stanisława Dubois. Tutaj znajdziecie drewniany zadaszony podest oraz kilka tablic z ciekawostkami i starymi zdjęciami. Ta atrakcja z pewnością zrobi na Was duże wrażenie. Z tarasu widokowego przy kopalni kredy w Mielniku mamy okazję zobaczyć niesamowity widok potężnego wyrobiska. 4. Cerkiew prawosławna pw. Narodzenia NMP Mielnik jest najstarszą udokumentowaną parafią prawosławną na Podlasiu. Na niewielkim wzniesieniu w centrum wsi znajduje się prostokątna cerkiew z 1823 roku. Choć zbudowana jest z kamienia polnego i cegieł, to jednak jej ściany są otynkowane na niebieski kolor. Dodatkowo całe wzgórze otacza mur, który oddziela miejsce święte od otoczenia. Samo wnętrze cerkwi jest bardzo bogato zdobione. Freski na ścianach są mozaiką kontrastujących ze sobą kolorów niebieskiego i pomarańczowego. Jednak najpiękniej zdobią wnętrze cerkwi jej liczne ikony, które są oprawione w pozłacane ramki. Murowana cerkiew w Mielniku ma zachwycająco bogato zdobione wnętrze, które warto zwiedzić. Tuż obok cerkwi jest miejscowy cmentarz, a na nim nieco starsza kaplica cmentarna. Kaplica jest niewielkich rozmiarów i w całości zbudowana z drewna, co ciekawe związana jest z nią lokalna legenda. W 1777 roku z rzeki Bug wyłowiona została ikona Matki Bożej Opiekuńczej. Mieszkańcy uznali to za znak od Boga i postanowili szybko wybudować nad brzegiem rzeki kaplicę. Kilka miesięcy później powstała już ta malutka świątynia. Stara kaplica cmentarna to ponad 250 letni obiekt, została wybudowana w miejscu, gdzie rzeka wyrzuciła na brzeg cudowny obraz. 5. Wieża widokowa w Mielniku Na najwyżej położonym punkcie w Mielniku wybudowana została drewniana, 12 metrowa wieża widokowa. Z jej najwyższego tarasu możemy oglądać widoki Podlaskiego Przełomu Bugu. Dodatkowo, ciekawy jest sam teren wokół wieży, dookoła znajdziemy wiele potężnych głazów. Jak się okazuje sprezentował nam je sam lądolód. Na obszarze około 0,4 ha możemy znaleźć aż 120 głazów, z których największe okazy liczą 2,5 metra. 12 metrowa wieża widokowa widokowa wznosi się w najwyżej położonym punkcie Mielnika. 6. Kładka na Rowskiej Górze To jedna z najnowszych atrakcji Mielnika. Ciekawa drewniana kładka z pomostami prowadzi nas na szczyt góry Rowskiej 146 m Dodatkowo na szczycie wybudowana jest drewniana altana. To świetny punkt widokowy na kopalnie kredy, okoliczne wzgórza oraz na dolinę rzeki Bug. Obserwację otoczenia ułatwia również darmowa luneta. Kładka powstała w miejscu Obszaru Chronionego Krajobrazu Doliny Bugu. Na zboczach góry występują rośliny zagrożone wyginięciem, takie jak sasanka łąkowa. Kładka na Rowskiej Górze to jedna z najnowszych atrakcji Mielnika. To również świetny punkt widokowy na okolicę. 7. Nad brzegiem Bugu Leniwie płynący Bug dostarcza nam wielu atrakcji. Po pierwsze jest świetnym miejscem na rodzinny piknik. Nad brzegiem rzeki można również przyjemnie odpocząć wylegując się w słoneczny dzień w towarzystwie ptasiego akompaniamentu. Rzeka dostarcza też i nieco adrenaliny. Można tu wyruszyć w pełen wrażeń spływ kajakowy Podlaskim Przełomem Bugu. Popularną trasą jest spływ z Mielnika do Drohiczyna, to aż 6 godzin klimatycznego spływu. Nad brzegiem Bugu można zachwycić się piękną przyrodą i ciszą, którą przerywa jedynie ptasi śpiew. Plan wypadu do Mielnika Dojazd: najwygodniej tu dotrzeć własnym samochodem Parking: ogólnodostępne bezpłatne parkingi pod cerkwią w Mielniku, w centrum wsi oraz pod punktem widokowym na kopalnie kredy Bilety Wstępu: Zwiedzanie Mielnika – cerkiew, wzgórze zamkowe, kopalnia kredy, Rowska Góra – wstęp jest bezpłatny Czas zwiedzania: 1,5 -2 godzin Koszt wypadu dla 2 osób: np. z Krakowa – 250 zł Widok na Mielnik ze wzgórza zamkowego. Cerkiew w Mielniku może cieszyć oko, pięknie ozdobiona, zachwyca swoim błękitem. A jeśli chcesz trochę tajemniczości proponujemy wybrać się, nieopodal, do Koterki, tam znajdziecie równie ciekawą ciekawą cerkiew ale w całkiem innych okolicznościach. Cerkiew w Koterce – tajemnicza świątynia, ukryta na bagiennym uroczysku
Wietnam – co warto zobaczyć? Zatoka Ha Long Gdy Wietnam dopiero raczkował jako samodzielne państwo, został najechany przez wrogą armię. Bogowie zlitowali się nad młodym ludem i zesłali im na pomoc rodzinę smoków, które dołączyły do bitwy, plując jadeitami.
Zwierzyniec to niewielkie miasto - ma około 3200 mieszkańców – w województwie lubelskim. Usytuowane jest przy Roztoczańskim Parku Narodowym, nad rzeką Wieprz. Ze względu na atrakcyjne położenie jest jedną z chętniej odwiedzanych przez turystów miejscowości regionu. Ledwie 30 km od Zwierzyńca położony jest Zamość, który również można zwiedzić przy okazji pobytu w okolicy. Zwierzyniec – atrakcje historyczne Kościół na Wyspie św. Jana Nepomucena jest prawdopodobnie najbardziej znanym zabytkiem w Zwierzyńcu i ciekawym miejscem także ze względu na interesującą historię. Barokowy budynek z XVIII wieku pierwotnie był teatrem. Powstał na życzenie Marysieński, późniejszej królowej, żony Jana III Sobieskiego, w czasach, gdy mężem jej był Jan Sobiepan Zamoyski. Marysieńka chciała mieć w Zwierzyńcu staw z wyspą i teatrem na wodzie. Budowla zmieniła przeznaczenie wiek później – kościołem stała się w podzięce za przyjście na świat syna Tomasza Antoniego Zamoyskiego. Została rozbudowana, stanęła przed nią kamienna kropielnica, a wnętrze ozdobiły XVIII-wieczne polichromie Łukasza Smuglewicza. W Zwierzyńcu warto zobaczyć także budynek zarządu Ordynacji Zamojskiej przy ulicy Browarnej oraz pałac Plenipotenta przy ul. Plażowej 1 - zbudowany w stylu szwajcarskim, jest siedzibą dyrekcji Roztoczańskiego Parku Narodowego. Atrakcją turystyczną jest też browar w Zwierzyńcu. W budynku z XIX w. nadal warzone jest piwo, którego można skosztować w znajdującym się na terenie browaru barze. Kościół św. Jana Nepomucena, Zwierzyniec Zwierzyniec i okolice – przyroda to też atrakcja Zwierzyniec otoczony jest lasami, a od południa przylega do stawów Echo – to cztery płytkie zbiorniki wodne. Obszar stawów Echo ma ponad 40 ha wielkości. Teren częściowo służy do kąpieli – kąpieliskiem jest największy i najbliższy miastu staw, przy którym znajduje się plaża. Jeśli ilość wody nie jest wystarczająca do kąpieli, można ograniczyć się do spacerów po terenie stawów Echo - są tu też pomosty oraz platforma widokowa. Na terenie Roztoczańskiego Parku Narodowego żyją koniki polskie. Hodowla, w którą człowiek ingeruje tylko dokarmiające zwierzęta zimą, obejmuje teren 180 ha. Można je obserwować na przykład z wieży widokowej, która znajduje się około 2 km od miasta. W Ośrodku Edukacyjno–Muzealnym Roztoczańskiego Parku Narodowego w Zwierzyńcu przy ul. Plażowej 3 można obejrzeć wystawy związane z przyrodą okolic – konikiem polskim, torfowiskami, borami, puszczami. Foto: Shutterstock Roztoczański Park Narodowy, Zwierzyniec Ciekawymi miejscami są cmentarze – rzymskokatolicki, a szczególnie jego najstarsza część, z 1907 r., oraz cmentarz żydowski z XIX w., przy ul. Monopolowej. Tragiczne wydarzenia z 1944 r. upamiętnia natomiast miejsce straceń przy ul. 2 lutego. Niemcy dokonali tam egzekucji 20 Polaków oskarżanych o działalność w ruchu oporu i zabicie kierowcy oraz donosiciela gestapo. Musiało się temu przyglądać 500 zapędzonych do tego miejsca mieszkańców Zwierzyńca. Atrakcje dla aktywnych w Zwierzyńcu i okolicach – szlaki Wejście na Bukową Górę nie zajmie wiele czasu – trasa ze Zwierzyńca i z powrotem ma długość 2,6 km. Bukowa Góra to wzniesienie wysokie na 310 m Można z niego podziwiać Roztocze Środkowe. Roztoczański Park Narodowy pobiera za wejście na Bukową Górę opłatę – jednorazowo to 4 zł za bilet normalny i 2 zł za ulgowy; tygodniowa karta kosztuje 15 zł (ceny w maju 2020 r.). Szlak ze Zwierzyńca do Bidaczowa, oznakowany jako żółty, liczy 52 km. Można na tej trasie wyróżnić etapy łatwiejsze i trudniejsze. Mniej wprawni wędrowcy mogą przejść ze Zwierzyńca do Panasówki – to odcinek o długości 9 km, do pokonania w około 2 godziny. Następujący po nim etap Panasówka – Hedwiżyn jest dwa razy dłuższy (18 km), ale ze względu na trudną trasę po bagnach i bezdrożach na jego przejście należy zarezerwować około 6 godzin. Foto: Shutterstock Rzeka Wieprz, Zwierzyniec Atrakcje dla aktywnych w Zwierzyńcu i okolicach – spływy kajakowe W Zwierzyńcu organizowane są spływy kajakowe po rzekach Wieprz, Tanew. Można też wybrać się na spływ dalej położonymi rzekami Sanem, Bugiem, Bukową, Sanną czy Ładą. Trasy spływów różnią się długością i stopniem trudności. Zwierzyniec i jego bardzo znane okolice – Zamość Ze Zwierzyńca do Zamościa jest około 30 km. Wygodnie będzie pojechać tam samochodem, można także wybrać pociąg. Główną atrakcją turystyczną Zamościa jest Stare Miasto. Warto zobaczyć ratusz oraz kamienice otaczające Rynek Wielki – zwłaszcza kamienice ormiańskie - i usiąść w ogródku jednej z licznych tu restauracji. Podczas spaceru po Zamościu nie można pominąć ciekawych miejsc związanych z historią Zamościa. To pałac Zamoyskich, Akademia Zamojska, zamojskie kościoły i miejsca związane z historią zamojskich żydów. By poznać historię miasta, warto także ruszyć śladem fortyfikacji, które skutecznie chroniły miasto przed wrogami. Zachowane części twierdzy Zamość zostały pieczołowicie odrestaurowane.
Niemirów – wyjątkowy urlop nad Bugiem. Łukasz Mitrowiak 1 czerwca 2022 2 minut czytania. Niewielki Niemirów może zrobić wielkie wrażenie na tych, którym marzy się kameralny urlop nad Bugiem. Turystyka ma się tu coraz lepiej, a kto znajdzie tanie noclegi w tej miejscowości, ten na nudę nie będzie narzekać. Jakie atrakcje czekają
Co zobaczyć nad Bugiem? Czy zdarzyło się Wam kiedyś pojechać na wakacje lub na weekend bez przygotowania? Z pewnością! Znacie więc to uczucie gdy wpisujecie w wyszukiwarkę hasło „co zobaczyć …” na Podlasiu, w Białymstoku lub gdziekolwiek a tam…tysiące nieprzydatnych rekordów z artykułami sprzed kilku lat lub reklamami hoteli. Spędzamy kilkadziesiąt minut ze wzrokiem utkwionym w smartfon przy narastającej frustracji i poczuciu straty jakże drogocennego, wolnego czasu. Dziś u nas kompendium wiedzy o Nadbużańskim Podlasiu. Autorką tekstu jest przewodniczka z Siemiatycz – Melania Grygoruk, partnerka bloga, zakochana w regionie z którego pochodzi. Na pytanie co zobaczyć nad Bugiem lepszej odpowiedzi nie znajdziecie! Co zobaczyć nad Bugiem? fot. Białystok subiektywnie 15 powodów, dla których warto przyjechać na Nadbużańskie Podlasie Wakacje w pełni, czas urlopów, a tym samym wyjazdów i wycieczek, trwa. Ostatnio krążą w sieci zdjęcia z Nadbuża z podpisem: „A gdyby tak rzucić wszystko i wyjechać nad Bug?” Świetny pomysł – zapraszamy, zwłaszcza, że powiat siemiatycki ma w tej kwestii wiele do zaoferowania, oprócz ciszy i spokoju oczywiście. Poniżej propozycje, które pomogą Wam opracować własny program pobytu na Nadbużu. 1. Ziołowy zakątek czyli Podlaski Ogród Botaniczny – Koryciny gmina Grodzisk Największy w Polsce, a prawdopodobnie również w Europie ogród ziołowy. Oferta tego miejsca jest szeroka: od spaceru po ogrodzie, poznawania ziół i roślin leczniczych, edukację ekologiczną, poprzez doskonałą bazę noclegowo – gastronomiczną, warsztaty komponowania własnych herbat, tworzenia nalewek po zakup ekologicznych produktów. Ziołowy Zakątek. fot. Białystok subiektywnie 2. Taras widokowy na kopalnię kredy – Mielnik Kopalnia kredy w Mielniku to jedyna czynna w Polsce odkrywkowa kopalnia kredy, którą wydobywa się tutaj od XVI wieku, a na skalę przemysłową od XX. Początkowo kreda służyła do celów budowlanych, dzisiaj ma zastosowanie także w rolnictwie i przemyśle. A jakby widoków i opowieści było mało, to w Mielniku znajduje się małe, prywatne muzeum geologiczne pana Adama Borowskiego, w którym można obejrzeć eksponaty geologiczne z kopalni i okolicznych pól, łąk i wzgórz, np. kamienie szlachetne, odciski amonitów. 3. Muzea w Drohiczynie Muzeum Diecezjalne zgromadziło takie eksponaty, jak: największa kolekcja ornatów i kap z pasów kontuszowych, kielich z duszą z Syberii, monstrancję ślubną Jabłonowskich, monstrancję zrobioną przez więźniów Stalagu, akt chrztu króla Stanisława Augusta Poniatowskiego i inne oryginalne dokumenty królewskie, pastorał Papieża Piusa XII, Torę, Psałterz Dawidów. To też pięknie opowiedziana historia Diecezji Drohiczyńskiej. Atrakcją jest sala papieska z fotelem, na którym zasiadał papież Jan Paweł II podczas spotkania w Drohiczynie w 1999 r. Muzeum Kajakarstwa oraz Wystawa starych motocykli. Jedyne w Polsce Muzeum kajakarstwa to ponad 100 eksponatów i fotografii związanych z historią tego pięknego sportu, spływów, wypraw, z czego najstarsze sięgają polowy XX wieku. Wystawa starych motocykli to kilkadziesiąt polskich i europejskich eksponatów nawet z początków minionego stulecia. 4. Kasztelik w Olendrach gm. Siemiatycze O kaszteliku opowiedziało już kilka stacji radiowa i telewizyjnych. Mimo że Kasztelik, zwany przez lokalnych mieszkańców Koroną Podlasia, został wybudowany całkiem niedawno, to pięknie wpisuje się w okoliczne tereny, między Drohiczynem, Mielnikiem a Siemiatyczami, który upodobali sobie książęta litewscy, ruscy, mazowieccy, a nawet my też pisaliśmy: TUTAJ. Kamienny kasztel, to doskonały punkt widokowy, z którego można podziwiać nadbużańskie krajobrazy. Przy odrobinie szczęścia można poznać projektanta, twórcę i głównego budowniczego kasztelu Kasztelik w Olendrach. fot. Marta Millbank 5. Kościoły nad Bugiem Najwięcej kościołów to barokowe świątynie jak np. katedra pw. Świętej Trójcy w Drohiczynie, kościoły w Siemiatyczach i Niemirowie. Znajdziecie też świątynie neogotyckie w Dołubowie i Pobikrach, neoklasycystyczną w Dziadkowicach i ciekawy architektonicznie kościół w Perlejewie. Prawdziwą perełką są obiekty drewniane w Miłkowicach Maćkach, Milejczycach. Na szczególną uwagę zasługują drewniany, zbudowany w stylu zakopiańskim kościół Podwyższenia Krzyża Świętego w Tokarach czy jedyne na terenie powiatu siemiatyckiego sanktuarium maryjne z cudownym obrazem Matki Boskiej Ostrożańskiej w Ostrożanach. Kościół w Tokarach. fot. Białystok subiektywnie 6. Cerkwie powiatu siemiatyckiego Cerkwie powiatu siemiatyckiego to najchętniej odwiedzane obiekty sakralne. Jest ich ponad 20 z czego ponad polowa to zabytkowe świątynie. Tutaj, na świętej Górze Grabarce bije serce podlaskiego i polskiego prawosławia, o czym pisaliśmy już na naszych stronach TUTAJ. Ale oprócz świętej Góry Grabarki można zwiedzić piękne cerkwie w Drohiczynie, Mielniku, Siemiatyczach (Świętych Apostołów Piotra i Pawła – z jednym z najpiękniejszych, ikonostasem, oraz cerkiew Zmartwychwstania Pańskiego – dwupoziomowa, jedna z największych w Polsce), Grodzisku, Czarnej Wielkiej, Czarnej Cerkiewnej, Narojkach. Prawdziwymi perłami na szlaku cerkwi powiatu siemiatyckiego są drewniane prawosławne świątynie w Koterce (z cudowną ikoną Matki Bożej „Wszystkich strapionych Radość”, tuż przy szlabanie granicznym z Białorusią), Telatyczach, Rogawce, Żurobicach i Rogaczach. Cerkiew w Koterce. fot. Białystok subiektywnie 7. Linia Mołotowa – 62. Brzeski Rejon Umocniony Schron na Linii Mołtowa. Photo credit: Polek via / CC BY-NC-SA Ten pas radzieckich umocnień powstał w czasie II wojny światowej i ciągnął się wzdłuż granicy z III Rzeszą, powstałej na mocy Paktu Ribbentrop – Mołotow. Okolice Drohiczyna i Mielnika (fragment 62. Brzeskiego Rejonu Umocnionego) to kilkanaście, dość dobrze zachowanych kamiennych / żelbetonowych schronów, które zbudowano tam, gdzie znajdowały się naturalne przeszkody, np. rzeki, lasy. Większość, niestety, znajduje się obecnie na terenach prywatnych. Jest to jednak niezwykła gratka dla pasjonatów atrakcji militarnych. Jedne z najlepiej zachowanych i widocznych znajdują się tuż przy Górze Zamkowej w Drohiczynie i w Zajęcznikach przy DK 62. Jadąc od Drohiczyna w stronę przejścia granicznego w Koterce lub z Drohiczyna w kierunku Grannego można zauważyć wiele podobnych obiektów. 8. Góry zamkowe w Drohiczynie i Mielniku Na Górach Zamkowych kiedyś wznosiły się zamki. Niestety, ani drohiczyński ani mielnicki nie przetrwał do naszych czasów. Dzisiaj to punkty widokowe na piękną dolinę rzeki Bug (Mielnik) i Podlaski Przełom Bugu (Drohiczyn). Drohiczyn i owiana licznymi legendami Góra Zamkowa w Drohiczynie stały się plenerem kilku polskich filmów. Drohiczyn. Photo credit: PolandMFA via / CC BY-ND 9. Bug i inne walory przyrodnicze Rzeka Bug , nazywana ostatnią dziką rzeką Europy, wraz ze swoimi dopływami to największy przyrodniczy walor nadbużańskiego Podlasia. Tworzy malownicze meandry, przełomy, łachy i starorzecza tzw. bużyska. Dolina Bugu to ważny ekoszlak, siedlisko ptactwa wodno-błotnego, rzadkich gatunków ssaków związanych z wodą, takich jak np. bóbr. Bug jest rajem dla miłośników wędkarstwa i jedną z ulubionych rzek do spływów kajakowych. Dolina Bugu to malownicze krajobrazy lasów, łąk, piękne wschody i zachody słońca. Na terenach przyległych do rzeki Bug wydzielono Obszary Chronionego Krajobrazu: „Dolina Bugu” i „Dolina Bugu i Nurca”. Na terenie powiatu siemiatyckiego znajdują się unikalne rezerwaty jak Uszeście w Mielniku (rośliny sucho- i ciepłolubne, murawy kserotermiczne), leśne rezerwaty chroniące drzewostan mieszany (grab, dąb szypułkowy, sosna ): Grąd Radziwiłłowski (chroni też fragment dawnej Puszczy Mielnickiej), Sokóle, Koryciny, oraz Zespół przyrodniczo-krajobrazowy w Mielniku: „Głogi” (chroni fragment doliny Bugu: wzniesienia, wąwozy, roślinność ciepłolubna). Na dopływach rzeki Bug w Siemiatyczach utworzono zbiorniki wodne służące do celów wędkarsko-rekreacyjnych. 10. Kompleks zalewów w Siemiatyczach Trzy zbiorniki wodne powstałe w dorzeczu rzeki Bug, na rzece Kamionce. To doskonałe miejsce na letni odpoczynek nad wodą, raj dla wędkarzy, dobra baza rekreacyjno – sportowa i gastronomiczna. W okresie letnim zalewy kuszą licznymi imprezami. To jeden z najlepszych produktów turystycznych województwa podlaskiego o czym pisaliśmy w oddzielnym artykule – TUTAJ. fot. Mikołaj Mendrycki fot. Mikołaj Mendrycki fot. Mikołaj Mendrycki fot. Mikołaj Mendrycki 11. Kuchnia nadbużańska Kuchnia nadbużańska, jak cała podlaska, nawiązuje do obrzędowości, tradycji. Jest tu duży wybór tradycyjnych wędlin, serów, miodów, przypraw i ziół, nalewek, lokalnego piwa. Oczywiście królują wszelkie potrawy z ziemniaków, a przede wszystkim kiszka ziemniaczana i babka ziemniaczana. Nie zabraknie tutaj wszelkiej maści pierogów, obrzędowego korowaja, tradycyjnych busłowych łap, chłodniku czy podlaskich słodkości: sękacza, marcinka, mrowiska oraz kwasu chlebowego. Jednak niekwestionowanym nadbużańsko – podlaskim hitem stały się zaguby. Co ciekawe, w każdym lokalu, gdzie zetkniecie się z zagubami, będą one wyglądały nieco inaczej i inaczej będą smakowały. Naszym subiektywnym okiem, najlepsze znajdziecie w Drohiczynie „U Ireny”. O wszelkich specjałach podlaskiej kuchni pisaliśmy TUTAJ. Zaguby „U Ireny” fot. Białystok subiektywnie 12. Sport i rekreacja Oferta nadbużańskiego Podlasia jest bogata jeśli chodzi o aktywny wypoczynek. Spływy kajakowe, wypożyczalnie sprzętu wodnego Piękny Wschód, wypożyczalnie rowerów, kijków do nordic walking, nart, rejsy katamaranem po Bugu, ścieżki biegowe i nordic walking, rowerowe (w tym Szlak Rowerowy wschodniej Polski Green Velo), parki linowe w Mielniku i Wólce Nadbużnej, Stajnia w Żurobicach (nauka jazdy konnej, zajęcia dla dzieci i dorosłych z pielęgnacji konia, zabawy w siodle, przygotowanie do odznak jeździeckich, hipoterapia), wypożyczalnia quadów i motocykli Enduro w Kosiance Borutach, kompleks rekreacyjno – sportowy miejskich zalewów w Siemiatyczach, wiele sportowo – rekreacyjnych imprez i wydarzeń towarzyszących to niewątpliwie atrakcyjna oferta dla miłośników sportu i rekreacji. fot. 500 kajaków 13. Imprezy nad Bugiem Nadbuże, w okresie wakacyjnym zwłaszcza, przyciąga turystów mnóstwem imprez. Do najciekawszych, naszym subiektywnym zdaniem, należą: Ziołowe spotkania w Ziołowym Zakątku w Korycinach, w gminie Grodzisk – impreza, tradycyjnie odbywająca się w czerwcu promuje podlaskie smaki, muzykę i rękodzieło. Siemiatycki wieczorny przejazd na czymkolwiek w Siemiatyczach w lipcu to zdrowy i ekologiczny przejazd ulicami miasta, na wszystkim co jest napędzane siłą ludzkich mięśni. Gwarancja śmiechu dobrej zabawy. źródło: organizator imprezy 500 kajaków Siemiatyckie Targi Pogranicza w Siemiatyczach wraz z Festiwalem „Kultura bez granic” w lipcu to spotkania regionalnych wystawców, możliwość poznania ofert regionalnych producentów i przedsiębiorców, zakupu produktów spożywczych, uczestniczenia w folkowych koncertach grup z Ukrainy czy Białorusi. Spływ 500 kajaków Drohiczyn –Granne (pierwszy weekend sierpnia) to gwarancja niesamowitych przeżyć i przepiękne widoków. Przy ognisku i muzyce granej na żywo kajakarze mogą zasmakować przysmaków lokalnej kuchni. Muzyczne dialogi nad Bugiem w Mielniku to impreza folklorystyczno-folkowa (sierpień) goszcząca zespoły mniejszości narodowych i etnicznych mieszkających w Polsce. Dialogi poświęcone są tradycyjnej dawnej muzyce ludowej różnych kultur i regionów ale także współczesnej muzyce folkowej Chopin nad Bugiem w Mielniku. Cykl fortepianowych koncertów w nadbużańskich plenerach. Festiwal Korowaja (maj) konkurs kulinarny na najsmaczniejszego korowaja weselnego wraz z degustacją zaprezentowanych wypieków. Festiwal popularyzuje także wiedzę o dawnych zwyczajach weselnych poprzez występy zespołów folklorystycznych oraz warsztaty wypieku korowajczyków. Plenerowe lato filmowe czyli Kino pod gwiazdami w Siemiatyczach – w każdy weekend wakacji (sobota i niedziela) na miejskiej plaży odbywają się wieczorne seanse filmowe. fot. GOK Mielnik 14. Wielokulturowość nad Bugiem Najlepiej odzwierciedlona w architekturze największych ośrodków: Siemiatycz, Drohiczyna, Mielnika (ale nie tylko) oraz w działalności organizacji i instytucji. Cmentarze, kilkadziesiąt cerkwi i kościołów, kaplica ewangelicko – augsburska w Siemiatyczach, synagogi w Milejczycach i Śiemiatyczach, rzeka Mahomet, Przegląd Kolęd Wschodniosłowiańskich, Przegląd Prawosławnej Pieśni i Liturgicznej i Paraliturgicznej to nieliczne ślady wielokulturowości i ekumenizmu tego terenu. 15. Historia Siemiatycze – brama cmentarza żydowskiego. fot, Białystok subiektywnie Powiat siemiatycki to dzieje książąt litewskich, mazowieckich i ruskich ale także dynastii. Jagiellonów. Niemymi świadkami historii są liczne grodziska, kurhany, cmentarzyska. Na tych terenach: znajduje się miasto koronacyjne, rozegrała się jedna z największych bitew Powstania Styczniowego, powstał jeden z pierwszych Instytutów Położnictwa, zawarto Unię mielnicką i wydano przywilej mielnicki. można tu odnaleźć ślady obu wojen światowych i działalności księżnej Anny z Sapiehów Jabłonowskiej, innych rodów magnackich i społeczności żydowskiej. Nadbużańskie Podlasie to bogata historia sięgająca kilkanaście wieków wstecz… ZAPRASZAMY!
ሔсу ዣяլуճωψ աнаፂоጥоСрօጲቱцеб гоψሀኦ
Ξጸщ ክОγαλеጮаφе иዜαфፋμուμ ፑшэ
ጢψա прխлю ህλиλеኚሩнЩ ሆеχοየеզፑср ሏ
Իζ амутፐнθшዢЖናстеμи моцኆղሼснሰտ овсըξ
Щеրեж ջኾթе гоቮθζе диሳի ቂ
.
  • cqd4waumiy.pages.dev/469
  • cqd4waumiy.pages.dev/139
  • cqd4waumiy.pages.dev/491
  • cqd4waumiy.pages.dev/927
  • cqd4waumiy.pages.dev/298
  • cqd4waumiy.pages.dev/815
  • cqd4waumiy.pages.dev/611
  • cqd4waumiy.pages.dev/569
  • cqd4waumiy.pages.dev/58
  • cqd4waumiy.pages.dev/165
  • cqd4waumiy.pages.dev/17
  • cqd4waumiy.pages.dev/799
  • cqd4waumiy.pages.dev/677
  • cqd4waumiy.pages.dev/638
  • cqd4waumiy.pages.dev/888
  • co warto zobaczyć nad bugiem