Kiedy zbliżysz immobilizer do centralki lub umieścisz kluczyk w stacyjce, sprawdzany jest numer, który zapisano w kluczyku. Jeżeli numer jest zakodowany w procesorze, będziesz mógł uruchomić zapłon i odpalić silnik. A co dzieje się przy uszkodzonym immobilizerze? Objawy to utrudniony lub niemożliwy start silnika.
Najlepsza odpowiedź Macie jakiś problem? Nie każdy umie wszystko. Zamiast się śmiać lepiej byście pomogli...Otóż przekręcasz kluczyk (tak żeby sie kontrolki i wszystko świeciło) i naciskasz (zależy jaki quad) zielony, czerwony albo szary guzik rozrusznika po lewej stronie. i jedziesz:) Odpowiedzi EKSPERTzqulec odpowiedział(a) o 16:31 kto jest taki pier*nięty żeby automata z popychu żall! normalnie przekręcasz kluczyk i tam masz z boku przycist start i jedziesz jaki banał ;PP wow ale żal , nie umiec odpalic quada , śmiac mi się chce , potem co napisze , ale teraz nie mam czasu Uważasz, że ktoś się myli? lub
Totalnie sie na tym nie znam. Chcialem wlaczyc ogrzewanie a zgasilem plomyk i nie moge go za licho odpalic. Jest to stary Junkers, ma dwa przyciski (jednym na pewnon sie zapala a drugim gasi plomyk) i dwa pokretla do regulacjii. Po wylaczeniu trzeba odczekac 5min przed ponownym uruchomieniem az odbije przycisk do odpalania, ale u mnie nie ma
Strona główna ‹ Dwuślady ‹ Pomoc Regulamin działu Przed założeniem nowego tematu upewnij się, że jego tytuł zawiera markę i model pojazdu jakiego dotyczy problem, najlepiej podane w nawiasie kwadratowym czyli [marka model] precyzyjny typ usterki. Ułatwi to korzystanie z które nie będą spełniały podanych zasad zostaną zmiany tytułu opisana jest w tutorialu: [Komar 2351] regulacja zapłonuKomar 2351 regulacja zapłonuRegulacja zapłonu Komar 2351 Quad na pych? Witam. Mam pytanie... Czy dało by się odpalić quada 110CC na popych? Jest to automat, ale ma wsteczny i luz... gdzieś kiedyś słyszałem że jest to możliwe... Proszę o dokładną "instrukcję" jak to zrobić Pozdrawiam lobaz123 MotoManiak Posty: 117Dołączył(a): 20 sty 2009, o 23:14Lokalizacja: Solina (bieszczady) GGMój pojazd na Quad na pych? przez Pani Kontekstowa » 23 mar 2009, o 21:35 Pani Kontekstowa przez » 23 mar 2009, o 22:18 raczej się nie da bo przecież jak wrzucasz bieg to koła natychmiast się blokują i nie da rady kręcić. Raz u siebie chciałem nie dałem rady kiedy zjeżdżałem z górki wyrzuciłem na luz, zgasiłem i włączyłem bieg natychmiast koła stanęły Zwycięzca konkursu Posty: 8494Dołączył(a): 13 lut 2009, o 17:36Lokalizacja: Winda, NKEPochwały: 16 Pojazdy: Pare Komarów :D Strona WWWGGMój pojazd na przez Marcinek13 » 23 mar 2009, o 22:25 Z kolegą próbowałem i nie dało rady od razu koła się blokowały. Marcinek13 MotoManiak Posty: 5Dołączył(a): 8 mar 2009, o 20:21 GG przez endek » 24 mar 2009, o 08:51 automata na pych?? z RWD jest jak z seksem - po co jechać na ręcznym skoro można dawać w pi*dę endek MotoManiak Posty: 8963Dołączył(a): 4 kwi 2007, o 12:42Lokalizacja: Piotrków TrybunalskiPochwały: 1 GG przez cross2900 » 24 mar 2009, o 19:15 chyba że na wstecznym ale ale ale nie wiem sam ! cross2900 MotoManiak Posty: 2350Dołączył(a): 8 lut 2008, o 09:44Pochwały: 15 przez Hifman » 24 mar 2009, o 20:08 Kiedyś ciągnąłem Kopruchem znajomego na "kładzie mejd in czajna" 50ccm. To był sprzęt bez wstecznego. Bawił się rozrusznikiem przez cały dzień a uwagi w stylu "Przestań, bo akumulator zajedziesz." miał za nic. Prorokiem nie jestem, ale podczas przejażdżki spotkałem jego ze znajomym na poboczu. Akumulator zajechali, a w starter nożny to niewyposażone . Wybłagali, żebym pomyślał jak ich pociągnąć. Linki nie miałem ze sobą, bo co ja Komarkiem pociągnę. Znalazłem kija, którego zaczepiliśmy o bagażnik u mnie, a końcówkę z młodego krzaczka sosenki owinąłem o kierkę i dałem mu pod łapę. Pomyślałem, że sprawdzę, czy da się to odpalić. Pociągnąłem go do 40km/h i nic z tego. Sprzęgło w tym jest takie, jak w pilarce spalinowej a to wyklucza odpalanie na zaciąg. Jak sprawa w 110ccm wygląda nie wiem, bo nie widziałem bebeszków w tym. Skoro jednak koła się blokują zupełnie, to raczej jest to nie do wykonania. Możliwe, że reguluje to jakaś zapadka, która powoduje, że dopiero w momencie działania silnika koła odpuszczają (tak jak pozycja "P" w automatach). Hifman MotoManiak Posty: 295Dołączył(a): 18 wrz 2007, o 16:48Lokalizacja: Zgorzelec Pojazdy: Renault 19 ph. II 1994r 90KM GG przez Zordan » 28 mar 2009, o 09:54 Da się bo już tak odpalałem takiego Quada 110ccm , Wrzuć luz niech ktoś cie nie źle popchnie i wrzuć bieg do przodu z gazem i jazda Ja tak pomagałem koledze w 110ccm [ Dodano: 28 Mar 2009, 08:57 ]Tak tamte silniki to automaty ,ale żeby jechać do przodu trzeba wrzucić jeden bieg , i właśnie przez te trzy biegi : luz, wsteczny , 1:2:3:4 Razem Da rade taki zabieg wykonać [ Dodano: 28 Mar 2009, 08:59 ]A i bym zapomniał . Jak już będziesz na ludzie "pchany" to szybko wrzuć bieg do przodu , bo jak powoli wrzucisz będzie szarpać , a jak szybko wrzucisz to szarpnie i zapali . Zordan MotoManiak Posty: 175Dołączył(a): 16 paź 2008, o 18:49Lokalizacja: Ostróda Strona WWWGG przez endek » 28 mar 2009, o 12:15 chyba masz na mysli manuala. bo automata watpie abys odpalil. tak samo jak bys odpalał jakiegos skutera z RWD jest jak z seksem - po co jechać na ręcznym skoro można dawać w pi*dę endek MotoManiak Posty: 8963Dołączył(a): 4 kwi 2007, o 12:42Lokalizacja: Piotrków TrybunalskiPochwały: 1 GG przez lobaz123 » 28 mar 2009, o 14:30 jakiegos skutera Trzeba zauważyć że skuter nie ma luzu ani wstecznego lobaz123 MotoManiak Posty: 117Dołączył(a): 20 sty 2009, o 23:14Lokalizacja: Solina (bieszczady) GGMój pojazd na przez endek » 28 mar 2009, o 14:38 lobaz123 napisał(a):Cytat:jakiegos skutera Trzeba zauważyć że skuter nie ma luzu ani wstecznego ten silniki wychodziły w kilku wersjach, (automaty, poł automaty i manuale) z RWD jest jak z seksem - po co jechać na ręcznym skoro można dawać w pi*dę endek MotoManiak Posty: 8963Dołączył(a): 4 kwi 2007, o 12:42Lokalizacja: Piotrków TrybunalskiPochwały: 1 GG przez Łukasz. » 28 mar 2009, o 16:22 enduras napisał(a):tak samo jak bys odpalał jakiegos skutera mój kolega odpala na pych wciska rozrusznik, gazuje i go pcha i o dziwo, odpala "...gdy ktoś, kto mi jest światełkiem, gaśnie nagle w biały dzień..." Łukasz. @admin Posty: 4771Dołączył(a): 7 mar 2008, o 20:20Lokalizacja: WLKP -> PWLPochwały: 13 Pojazdy: Renault megane phI classic '97, MZ etz 150 '87 Strona WWWMój pojazd na przez endek » 28 mar 2009, o 18:00 Łukasz R. napisał(a):enduras napisał(a):tak samo jak bys odpalał jakiegos skutera mój kolega odpala na pych wciska rozrusznik, gazuje i go pcha i o dziwo, odpala kurde nie wiedziałem ze mozna odpalic automata gdzie ciezarki nie rozpierają z RWD jest jak z seksem - po co jechać na ręcznym skoro można dawać w pi*dę endek MotoManiak Posty: 8963Dołączył(a): 4 kwi 2007, o 12:42Lokalizacja: Piotrków TrybunalskiPochwały: 1 GG przez lobaz123 » 28 mar 2009, o 19:01 A jednak odpaliłem na pych Niedługo dodam filmik i zobaczycie jak to zrobiłem lobaz123 MotoManiak Posty: 117Dołączył(a): 20 sty 2009, o 23:14Lokalizacja: Solina (bieszczady) GGMój pojazd na Powrót do Pomoc Kto przegląda forum Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości
Jak „zapalić” jacht z popychu na pełnym morzu? A na lądzie się da? – zapyta ktoś. No pewnie, że na lądzie też jest trudno. Ale, jak się okazuje, sposoby są! Nie wnikajmy, dlaczego oba akumulatory były rozładowane. I ten rozruchowy, i ten głębokiego rozładowania, do świateł nawigacyjnych, elektroniki i oświetlenia jachtu.
Odpalanie motocykla na pych – jak to zrobić? Piotr Jędrzejak31 grudnia 2013Nigdy nie wiadomo, kiedy taka wiedza może się przydać!Odpalanie motocykla na pych może zaszkodzić silnikowi, więc proponujemy nie robić tego na co dzień – w końcowym rozrachunku nowy akumulator będzie tańszym rozwiązaniem. Jednak jeżeli wyładowana bateria zaskoczy Was w najmniej oczekiwanym momencie (jak wskazują Prawa Murphiego, zawsze tak jest), tajemna wiedza odpalania silnika na pych może okazać się zbawienna. Pomysł na opisanie tego powstał gdy czystym przypadkiem natknęliśmy się w internecie na video-poradnik. W gruncie rzeczy nie jest to nic trudnego. Pamiętaj złożyć stopkę, włączyć zapłon, ustawić kill-switch w odpowiednim położeniu i upewnić się, że jest paliwo. Nie zaszkodzi też, jeżeli znajdziesz drogę z górki. Doświadczenie i fizyka podpowiadają, że lepiej robić to z wciśniętym sprzęgłem na dwójce, a czasem trójce, ponieważ na pierwszym biegu znacznie łatwiej zablokować tylne koło. Po wrzuceniu 2-ki, biegniesz z motocyklem i popuszczasz dźwignię sprzęgła – wtedy silnik powinien odpalić. Jak tylko to się stanie, momentalnie znowu wciskasz sprzęgło – nie chcesz przecież, żeby motocykl Ci uciekł. Jak widać na przykładzie sporego (pod względem pojemności oraz masy) Fazera 1000, nie jest to wcale takie trudne. Jeżeli jednak masz kogoś, kto mógłby popchnąć – nie wahaj się poprosić o pomoc. Istnieje taka opcja (dość prawdopodobna zresztą), że koło jednak się zablokuje lub motocykl zwyczajne się zatrzyma. Wtedy zmieniasz technikę. Powtarzasz całą procedurę, biegniesz z motocyklem i gdy już osiągniesz odpowiednią prędkość – wskakujesz tyłkiem na kanapę motocykla aby go dociążyć. Milisekundę przed wylądowaniem na motocyklu puszczasz sprzęgło, silnik odpala. Wtedy znowu łapiesz sprzęgło, aby motocykl nie odjechał sam. Pamiętaj jednak, że w ten sposób łatwo stracić równowagę i przewrócić sprzęt. W razie czego kolega zawsze pomoże w popchnięciu albo użyjecie techniki od koła drugiego motocykla! Przecież odpalanie z kabli rozruchowych jest zbyt łatwe i zbyt nudne. 😉Jeżeli macie własne uwagi na ten temat – piszcie!Piotr JędrzejakRedaktor naczelnyGłównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się: powiązane tematyNewsy 4 metrowy AGV Pista GP – kask w hołdzie Valentino Rossiego W miejscowości Pesaro (blisko Tavullia) zaprezentowany został największy na świecie kask motocyklowy. Jest to hołd dla dziewięciokrotnego mistrza świata Valentino Rossiego. Legenda MotoGP Valentino Rossi i jego słynny kask AGV Pista GP Ogromny kask ma 4 metry wysokości, 6 metrów... »Newsy Na sprzedaż motocykl Aprilia RS-GP 2016 prosto z MotoGP Na Facebooku pojawiło się ogłoszenie firmy GP Your Bike, która z opisu specjalizuje się w sprzedaży, zakupie unikatowych, kolekcjonerskich motocykli. Jeśli jesteś entuzjastą motocyklowym, posiadasz odpowiednie umiejętności i dysponujesz grubym portfelem wypełnionym banknotami euro to ogłoszenie jest dla Ciebie 😎... »Newsy 4. runda Yamaha R3 bLU cRU European Cup. Świetne wyniki Kuśmierczyka i Nowaka w Yamaha bLU cRU Zawodnicy Szkopek Team bardzo dobrze zaprezentowali się podczas 4. rundy Yamaha R3 bLU cRU European Cup, rozgrywanej na brytyjskim torze Donington Park. W stawce najzdolniejszych młodych kierowców Jurand Kuśmierczyk zajmował 8. i 6. miejsce, a Dawid Nowak był 11. i... »MotoGP Pecco Bagnaia #63 wydał oświadczenie w sprawie wypadku pod wpływem alkoholu Zawodnik Ducati w MotoGP – Francesco Bagnaia miał wypadek samochodowy. We wtorek nad ranem wracał z klubu na Ibizie. Włoski zawodnik wjechał samochodem do przydrożnego rowu. Przeprowadzony przez lokalną policję test alkomatem, wykazał wynik 0,87 mg/l (~1,8 promila) przy dopuszczalnym... »Newsy Alvaro Bautista zostaje w Racing – Ducati Team w sezonie WorldSBK 2023 Alvaro Bautista na pokładzie Ducati Panigale V4R zespołu Racing – Ducati Team również w sezonie WorldSBK 2023. Zespół Racing – Ducati Team ogłosił przedłużenie kontraktu dla Alvaro Bautisty, który ponownie zasiądzie na oficjalnej maszynie Ducati Panigale V4R w... »Porady [AAAR] Początki Na Torze – Wszystko Co Musisz Wiedzieć Początki Na Torze – Wszystko Co Musisz Wiedzieć W tym materiale omawiane: Gdzie? Na Czym? Co Zabrać? Jak Się Przygotować? Rozdziały: Dla kogo jest wyjazd na tor (+dla kogo nie?) Po co? Na jakim motocyklu? Co zabrać ze sobą? O... »Newsy Triumph przejmuje producenta elektrycznych motocykli OSET Bikes Brytyjski producent motocykli Triumph ogłosił przejęcie producenta motocykli elektrycznych OSET Bikes. W ramach szerszego planu współpracy oferowania pełnej gamy motocykli terenowych, co stanowi interesujące biorą pod uwagę doświadczenia firmy Oset. Przed wprowadzeniem na rynek gamy Motocross i Enduro, Triumph Motorcycles... »Porady [AAAR] Jak zrzucić motocykl samemu z tylnego stojaka? Poradnik w 1 minutę na temat jak samodzielnie zrzucić motocykl z tylego podnośnika motocyklowego. Przydatne szczególnie w motocyklach torowych, które mają wymontowaną stopkę boczną. Obejrzyj poradnik Zobacz pozostałe poradnikowe wpisy » Materiały premium
c) chce aby ten dnsmasq pozwalal na PXE boot z sieci d) ale nie mam na nim miejsca nawet na isolinuxa, nie moge tam mieć serwera tftp e) z tego powodu chce mieć tftp na mojej innej maszynie Odpalam Luci. W luci w zakladce TFTP Settings dla DHCP mam mozliwośc zalaczenia serwera tftp. Nie chce go, ale to jedyn droga aby pojawiły
Poradnik dodany przez: Czerkis017 120868 4 Kiedy zimno, kiedy źle, auto palić nie chce :) Co zrobić? No jeśli akumulator już pada, ale silnik jest sprawny to trzeba zastosować odpalanie na pych. Jest to prosta technika i każdy kierowca powinien ją znać. W skrócie: przekręcasz kluczyk w stacyjce tak, aby się zapaliły kontrolki, wciskasz sprzęgło (i ciągle je trzymasz wciśnięte) i wrzucasz dwójeczkę, czekasz aż osoby pchające się trochę rozpędzą i popuszczasz powoli sprzęgło Składniki: Osoby do pchania auta :) Do poradnika Jak odpalić samochód na pych przypisano następujące tagi: samochody auto porady akumulator samochód odpalić odpalanie samochodu na pych pchanie pchać odpalanie w zimie z dwójki
Po wrzuceniu 2-ki, biegniesz z motocyklem i popuszczasz dźwignię sprzęgła – wtedy silnik powinien odpalić. Jak tylko to się stanie, momentalnie znowu wciskasz sprzęgło – nie chcesz przecież, żeby motocykl Ci uciekł. Jak widać na przykładzie sporego (pod względem pojemności oraz masy) Fazera 1000, nie jest to wcale takie trudne.
Zima to bardzo trudny okres dla kierowców i ich samochodów. Lodowe pułapki, które powstają przy ujemnych temperaturach tylko czyhają na nasz błąd. Sól na drogach rozpuszcza śnieg i poprawia przyczepność, ale też może zniszczyć lakier. Niskie temperatury to też problem z akumulatorami - i na tym się tym razem skupimy. Jak zapobiec rozładowaniu? Jak uruchomić samochód, który nie chce odpalić? Czytajcie dalej. Dlaczego akumulator rozładowuje się zimą? Rozruch samochodu to jeden z najbardziej energochłonnych procesów. Alternator potrzebuje więc trochę czasu, by naładować akumulator. Problem w tym, że jeśli poruszamy się tylko na krótkich, typowo miejskich, dystansach, alternator może nie zdążyć tego zrobić - nawet latem, a co dopiero zimą, kiedy dodatkowo korzystamy z ogrzewania tylnej szyby, lusterek, dłużej jeździmy na światłach mijania i wymagamy więcej od nawiewu. Te wszystkie odbiorniki potrzebują odpowiedniej ilości prądu, która akurat magazynowana jest w akumulatorze. Jednak nie chodzi tu tylko o zbyt wysokie zapotrzebowanie na energię. Zwyczajnie - kiedy jest zimno, spada pojemność akumulatora. Dzieje się tak, ponieważ przy odpowiednio niskich temperaturach reakcje chemiczne zachodzące wewnątrz akumulatora są mniej intensywne i w efekcie maleje przewodność elektrolitu. Jak rozpoznać objawy rozładowanego akumulatora? Akumulator nie rozładowuje się nagle - jego osłabienie możemy zauważyć już parę dni wcześniej. Rozrusznik będzie kręcił się dłużej lub słabiej. To ostatni moment, w którym możemy naładować akumulator. Kiedy znacząco się rozładuje, najpierw usłyszymy ciężką pracę rozrusznika, który będzie się męczył, a następnie przestanie się kręcić w ogóle - usłyszymy tylko „cykanie”. Ostatecznie, w dowolnej pozycji kluczyka, nie włączy się ani radio, ani lampki do oświetlania wnętrza. Mój akumulator padł - co robić? Po zauważeniu pierwszych objawów rozładowania akumulatora, od razu powinniśmy wyłączyć wszystkie odbiorniki prądu - nawiew, radio, ogrzewanie szyb czy lusterek, klimatyzację, światła, światełka i tak dalej. Być może w gnieździe zapalniczki znajduje się jakaś ładowarka - ją też należy odłączyć. To może pomóc i obejdziemy się bez dodatkowej pomocy. Jeśli jednak to nie pomaga, mamy dwa wyjścia. Jeśli mamy czas i urządzenie zwane prostownikiem, możemy wypiąć akumulator i podłączyć go do prostownika. W ten sposób naładujemy akumulator prądem z gniazdka, ale to bardzo czasochłonne zajęcie. Jeśli napięcie akumulatora spadło bardzo wyraźnie, jedna noc z prostownikiem może nie wystarczyć. Druga opcja to oczywiście pożyczenie prądu od innego samochodu - od sąsiada, taksówkarza (usługa kosztuje około 20 zł) czy przypadkowego kierowcy. W przypadku przypadkowego kierowcy, ale i sąsiada, który wyraża chęć pomocy, zapewnijmy go, że to my otworzymy maskę i wszystkim się zajmiemy. Jeśli ktoś jest w drodze do pracy, raczej nie będzie chciał się brudzić. Niestety - nie możemy też rzucać się na pierwszy lepszy samochód, bo skończymy z dwoma samochodami z rozładowanymi akumulatorami. Samochody wyposażone w silnik Diesla mają z reguły znacznie większą pojemność, niż te z silnikami benzynowymi. Przykładowo - akumulator diesla może mieścić 95 Ah, a „benzyniaka” 55 Ah. Różnice pomiędzy „dawcą”, a „biorcą” powinny być jak najmniejsze, aby nie doszło do rozładowania akumulatora o mniejszej pojemności. Ktoś chce mi pomóc - co dalej? Wyciągamy kable. Te z marketu kosztują nawet 20 zł, ale nie każde będą odpowiednie. Podstawowe parametry, na jakie trzeba zwrócić uwagę przy zakupie to grubość i materiał z jakiego wykonany jest przewód. Kable, które przewodzą zbyt mało prądu mogą nie wystarczyć do odpalenia samochodu z silnikiem benzynowym, a co dopiero z dieslem. Gruby, miedziany przewód zapewnia odpowiednią przewodność, nawet kiedy temperatury są ekstremalnie niskie. Uwaga: grubość kabla nie jest równa grubości przewodu. Gruba może być też bowiem warstwa izolacji. Na opakowaniach z reguły podane jest dopuszczalne natężenie prądu. Przewody niskiej jakości wytrzymują natężenie do 100 A - i to najczęściej będzie za mało. Dobre przewody powinny być w stanie przewodzić prąd o natężeniu od 400 do 600 A. Wszystko zależy jednak od akumulatora. To na nim znajdziemy naklejkę, która poinformuje nas o natężeniu prądu rozruchowego - i do tej wartości powinniśmy też dopasować kable. To naprawdę ma znaczenie - przewody niskiej jakości mogą się nawet stopić podczas odpalania samochodu. Często najtańsze warianty, nawet kabli lepszej jakości będą też zbyt krótkie. Byłoby bardzo szkoda, gdybyśmy kupili takie, które nie sięgną nawet drugiego samochodu - a pamiętajmy, że drugi samochód może mieć akumulator w kompletnie innym miejscu, niż nasz. Zwróćmy też uwagę na detale, jeśli kable służą nam już dłuższy czas - im czystsze klemy, tym lepiej. Mam kable i drugi samochód - jak odpalić mój? Jeśli nasz samochód nie odpala, chcemy go jak najszybciej uruchomić. To normalne, że będziemy próbowali odpalić silnik możliwie jak najszybciej. Mamy dawcę, mamy kable - plus do plusa, minus do minusa i kręcimy. To jednak nie takie proste, jeśli chcemy, by cała operacja została przeprowadzona bezpiecznie. Kolejność podłączania klem ma znaczenie. Zaczynamy od plusa samochodu ze sprawnym akumulatorem - wykorzystujemy do tego czerwony kabel. W tym momencie musimy zwracać uwagę by drugi koniec kabla nie dotknął jakiegoś metalowego elementu bo dojdzie do zwarcia i uszkodzimy w ten sposób któryś z układów elektrycznych. Mając to na uwadze, podłączamy drugi koniec kabla do plusa w samochodzie z rozładowanym akumulatorem. Kolejny krok - wyciągamy czarny kabel i podłączamy klemę do minusa sprawnego akumulatora. Teraz najważniejsze - nie podpinamy drugiego końca kabla do minusa w rozładowanym akumulatorze! Mogą się wtedy pojawić iskry, a to podnosi ryzyko zapalenia się gazów wydostających się z akumulatora. Jeszcze ważniejsze jest jednak, by nie pomylić plusa z minusem - to może grozić poważną awarią. Jeśli nie do „minusa” to gdzie? Drugi koniec czarnego kabla podłączamy do masy, czyli uziemienia. Najlepiej, jeśli będzie to nielakierowany, metalowy element gdzieś pod maską samochodu-biorcy. Na przykład krawędź blachy w komorze silnika czy głowica cylindrów. O czym może należało by powiedzieć na początku - na czas podłączania kabli wyłączamy silnik sprawnego samochodu. Wszystko podłączone, podejmujemy próbę. Jeśli wszystko odpowiednio podłączyliśmy, od razu możemy próbować odpalić nasz samochód, pod warunkiem, że akumulator nie jest poważnie rozładowany. Rozrusznikiem kręcimy nie dłużej, niż 10 sekund. Na każde bezowocne 10 sekund pracy rozrusznika powinno przypadać kilka minut przerwy. W tym czasie silnik „dawcy” może pracować na wolnych obrotach. Każda kolejna próba odpalenia silnika za pomocą kabli oznacza jednak obciążenie dla akumulatora samochodu-dawcy. Kolejnym próbom odpalenia silnika powinno towarzyszyć zwiększanie obrotów (do ok. 1500 obr./min.) na czas tych prób. W ten sposób alternator będzie ładował już akumulator i zminimalizujemy tym samym ryzyko rozładowania kolejnego akumulatora. Jeśli jednak po 5 czy 6 próbach nadal nic nie działa, możemy już zacząć dzwonić po lawetę. Zanim to zrobimy - po raz kolejny upewnijmy się, że wszystkie odbiorniki prądu są u nas wyłączone. Silnik znów pracuje - jedziemy! Chwila. Najpierw musimy odłączyć kable. Robimy to w odwrotnej kolejności, niż podczas podłączania. Najpierw odpinamy masę, potem minus w samochodzie-dawcy, następnie plus słabszego akumulatora i plus sprawnego. To, że nasz silnik pracuje, nic jeszcze nie znaczy. Krótka przejażdżka po mieście wiele nie da. Nawet kilkuset kilometrowa podróż może nie wystarczyć. Jeśli już dojedziemy tam, gdzie planowaliśmy, powinniśmy wyjąć akumulator i podłączyć go do prostownika. Oczywiście alternator ładuje tym mocniej, im wyższe są obroty silnika, ale męczenie go jazdą na „jedynce” też niewiele daje. W trakcie „jazdy doładowującej” powinniśmy po prostu utrzymywać obroty pomiędzy 2 a 3 tys. obr./min. i wyłączyć większość odbiorników prądu - pomijając światła, rzecz jasna. Na pewno nie powinniśmy jednak gasić silnika zaraz po odpaleniu - tym sposobem możemy z powrotem znaleźć się w sytuacji sprzed kilku minut. Tylko, że kierowca, który nam pomagał mógł już dawno odjechać. Kiedy odpalanie z kabli nie działa? Na przykład w samochodach z napędem hybrydowym. Te będą miały często akumulator w bagażniku czy pod siedzeniami, ale na pewno nie pod maską. W tej sytuacji zwyczajnie nie mamy gdzie podłączyć kabli. W niektórych samochodach zauważymy tylko „plus” na akumulatorze, ale to akurat nie problem, jeśli samochód jest biorcą. Nie sprawdzi się za to jako dawca. Czym różnią się samochody sprzed 10 lat od nowych w tym kontekście? Kiedyś akumulatory były bardziej wydajne. Jeden można było eksploatować nawet przez 10 czy 15 lat. Teraz wystarczają na kilka lat. Zmienił się też jednak sposób wykorzystania energii. Nowe samochody są naszpikowane elektroniką, którą jakoś trzeba zasilać. To też podnosi ryzyko rozładowania. Jeśli na przykład samochód wyposażony jest w system bezkluczykowy, po rozładowaniu akumulatora będziemy mieli problem z zamknięciem go. Nowe samochody zarządzają też energią w inny sposób - odzyskują ją podczas zwalniania, mamy systemy start-stop i tak dalej. To wszystko zmieniło sposób, w jaki wykorzystywane są akumulatory. Proste, ale z haczykiem Uruchamianie samochodu z pomocą drugiego to nic trudnego, ale wiąże się z tym parę zasad, które zapewniają nas, że cała akcja przebiegnie pomyślnie - i bezpiecznie. Mamy nadzieję, że ten poradnik uświadomił wam, że i do tej czynności należy podchodzić w odpowiedni sposób - i teraz będziecie wiedzieli, jak to zrobić. Zrozumienie specyfiki pracy akumulatora i alternatora może was też uchronić przed powtórką scenariusza następnego poranka.
Jak odpalić diesla na pych? Wiele osób zastanawia się również z pewnością, jak odpalić diesla na pych i czy jest to w ogóle możliwe. Jak się okazje, również odpalanie diesla z popychu nie jest najlepszym pomysłem. Jeśli jednak zdecydujesz się odpalać auto na popych, musisz wrzucić drugi bieg i przekręcić kluczyk w stacyjce.
4. Sprawdź, czy automat znajduje się w położeniu „neutral” (N) lub „park” (P). 5. Naciśnij pedał hamulca i przytrzymaj go. 6. Przełączaj biegi, jeśli automat posiada dźwignię zmiany biegów, lub wybierz odpowiedni tryb jazdy, jeśli jest to automat z przyciskami. 7. Zwolnij pedał hamulca stopniowo. 8.
Witam!!! Mam spory problem z niedawno kupionym volvo v40 98r 1.8 benzyna /gaz.Przeszukałem fora internetowe ale nie znalazłem odpowiedzi na mój problem. Auto po przejechaniu kilku kilomtrów potrafi nie odpalić z kluczyka,kontrolki świeca sie normalnie przekrecam kluczyk dalej rozrusznik nie kreci,pompka paliwa sie nie odzywa ani kontrolka
Posty: 2. Miejscowość: zbarze. 1. REKLAMA. 17 Gru 2009, 16:56. wł. to można Telewizor spróbuj podsypać coś pod koła i pod tor po którym będziesz go pchać żeby odpalić np. popiół lub piasek. No ale najlepszym rozwiązaniem jest wymiana rozrusznika, nie mów o kosztach bo części do malucha to marne grosze Możliwe, że
. cqd4waumiy.pages.dev/18cqd4waumiy.pages.dev/437cqd4waumiy.pages.dev/987cqd4waumiy.pages.dev/347cqd4waumiy.pages.dev/185cqd4waumiy.pages.dev/637cqd4waumiy.pages.dev/222cqd4waumiy.pages.dev/630cqd4waumiy.pages.dev/702cqd4waumiy.pages.dev/877cqd4waumiy.pages.dev/317cqd4waumiy.pages.dev/296cqd4waumiy.pages.dev/613cqd4waumiy.pages.dev/748cqd4waumiy.pages.dev/918
jak odpalic automat z popychu