Do dzisiaj nic się nie zmieniło. Nie ma tu śmietnika z prawdziwego zdarzenia, tylko pojemniki pod oknami. Często zdarza się, ktoś z zewnątrz przychodzi tu wypić sobie, a potem zostawia butelki po alkoholu i inne śmieci. - No cóż, tacy ludzie też się tu pojawiają. Wszystkiego nie jesteśmy w stanie upilnować.
Ludzi online: 2694, w tym 60 zalogowanych użytkowników i 2634 gości. Wszelkie demotywatory w serwisie są generowane przez użytkowników serwisu i jego właściciel nie bierze za nie odpowiedzialności. Łódź nie jest do podobania, Łódź jest do doświadczania. W Łodzi nic nie trzeba, za to wszystko można. (…) Łódź to wysiłek. Tu nikt nikomu niczego nie daje. Łódź jest biedna, ale na każdym kroku widać ślady dawnej świetności. Łodzi nie zbudował Kazimierz Wielki, nie ma w nim kościoła Mariackiego ani nawet 70-letniejORKAN FRIEDERIKE. Orkan Fryderyka w Łodzi: korki, nie jeżdżą autobusy i tramwaje, kolizje [ZDJĘCIA, MAPA, PROGNOZA - 18 stycznia 2018 r.] Grzegorz GałasińskiORKAN FRIEDERIKE dotarł do Łodzi, powodując istny paraliż komunikacyjny. Na drogach doszło do kilkudziesięciu kolizji, nie jeżdżą autobusy i tramwaje lub jeżdżą z dużym opóźnieniem, karetki mają problem z dojazdem do pacjentów. Korki występują w całym mieście. Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego ostrzega przed silnym wiatrem i zamieciami FRIEDERIKE. ORKAN FRYDERYKA. KOLEJNY ORKAN NAD POLSKĄ. IMGW OSTRZEGAZgodnie z prognozami pogody orkan Friederike dotarł do Polski w godzinach popołudniowych. Mieszkańcom Łodzi najbardziej dały się we znaki obfite opady śniegu, które doprowadziły do paraliżu komunikacyjnego. Na drogach doszło do kilkudziesięciu kolizji, autobusy i tramwaje kursują z ponad 30 minutowym opóźnieniem. Korki występują w całym mieście. - Opóźnienia występują na terenie całego miasta i na liniach wybiegowych. Wartość opóźnień dochodzi do 30 minut - informuje MPK Łódź. - Wcześniej nastąpiło zatrzymanie ruchu tramwajowego i autobusowego na ulicy Rokicińskiej przy Gogola w obu kierunkach, ale ruch już został wznowionyUrząd Miasta Łodzi uspokaja, że na drogi wyjechały pługosolarki. - W związku z silnymi opadami śniegu, natychmiast po popołudniowym szczycie komunikacyjnym, przed godz. 18, na drogi wyjechały 92 pługosolarki. Sprzęt odśnieża i posypuje drogi - mówi Jolanta Baranowska z Biura Rzecznika Prasowego i Nowych Mediów problemy mają także karetki ratownictwa medycznego w Łodzi i regionie. Wszystkie zespoły ratowników zgłaszają problemy z Trzy karetki jeszcze do godziny stały zakopane w śniegu, na szczęście bez pacjentów. Jednej z karetek właśnie pomagają strażacy. Pacjenci wzywający pogotowie muszą mieć na uwadze, że z powodu trudnych warunków atmosferycznych czas dojazdu ratowników medycznych znacznie się wydłużył. Sytuacja jest trudna. Poinformowaliśmy Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego, aby zabezpieczyło łączność awaryjną - mówi Adam Stępka z Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Łodzi. - Front atmosferyczny często jest też przyczyną większej liczby zawałów i udarów. Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego przypomina o zasadach FRIEDERIKE. ORKAN FRYDERYKA. KOLEJNY ORKAN NAD POLSKĄ. IMGW OSTRZEGAPrzed orkanem ostrzega też Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Instytucja informuje, w jaki sposób zabezpieczyć się przed silnym wiatrem. Warto zapamiętać!Według prognoz najgorzej ma być w województwach zachodnich (Dolnośląskie, Lubuskie, Opolskie). Tam możliwe są porywy dochodzące do 100 kilometrów na Friederike w Łodzi i regionie ma wiać z mniejszą prędkością, około 35-45 kilometrów na godzinę. W porywach osiągać może prędkość 90 km/h na północy województwa i 110 km/h w południowej części Łódzkiego. ORKAN FRIEDERIKE. ORKAN FRYDERYKA - JAK DŁUGO BĘDZIE WIAŁO Orkan Friederike będzie dawać się we znaki mieszkańcom regionu do piątku rano. Meteorolodzy zapowiadają, że podmuchy i zamiecie śnieżne ustaną około godz. 8 rano. Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera
autor: Legionowiak | 2021-12-13, 10:12 | Oceń: Lubię Nie lubię Anuluj (-1) | Dziś poniedziałek, 13 grudnia 2021 roku. Dziś piszę swego kolejnego bloga (pierwszego w miesiącu grudniu), bo co tydzień chcę pisać swe przemyślenia w blogu, nie tylko dodając komentarze oraz lubiąc lub nie lubiąc innych komentatorów. Bloga czas zacząć! Ten blog będzie dziś, jak zwykle, o mej ulubionej (wręcz ukochanej) siatkarce! Sen I - poznanieSkąd ta fraza? Dziś chcę podzielić się z wami opisem moich trzy autentycznych snów z moją ulubioną siatkarką! Zresztą ona mi się śni każdej nocy jak moja była dziewczyna, o której wam pisałem w poprzednim blogu, pt. "Spadło ze sportowego pióra (Blog nr 14). Blog specjalny" z dnia 6 grudnia 2021 roku, czyli tydzień temu! Ta siatkarka mi się śni bez przerwy od nocy z 31 sierpnia na 1 września 2021, jak ją pocieszałem, całą zapłakaną po porażce na Euro 2021 siatkarek, po meczu ćwierćfinałowym Polska-Turcja, które nasze przegrały 0:3 i mówiła "pięknie o wykrzesanym ogniu", który ostatecznie wykrzesał w moim sercu i mojej duszy!Siatkarka, która mi się bez przerwy śni, to... Zuzanna Górecka!Pierwszy sen, który wam opowiem, to moja wizja osobistego poznania mojej ulubionej (wręcz ukochanej) siatkarki, jaką jest właśnie Zuzanna Górecka! Ja miałem sen (słynne "I have a dream...")! Jestem na meczu Legionovia Legionowo-Grot Budowlani Łódź! To jest u nas "mecz przyjaźni"! Ten mecz jest 15 stycznia 2022 roku (w rzeczywistości ten mecz właśnie w tym dniu ma zostać rozegrany w ramach 15. kolejki Tauron Ligi 2021/2022)! Idę na mecz, nie tylko po to, żeby zobaczyć legionowianki i "budowlane" w akcji! Idę też po to, żeby zobaczyć na żywo po raz pierwszy od chyba trzech lat... Zuzannę! Ja jeszcze pamiętam Zuzę z czasów gry w naszej Legionovii Legionowo! Raz ją widziałem na naszym Stadionie Miejskim w Legionowie, gdy ćwiczyła na bieżni i biegała sobie! Drugi raz w Arenie Legionowo, gdy byłem na meczu Legionovia-Energa Kalisz w Święto Niepodległości 2018 (nasze legionowianki, z Zuzą w składzie, wygrały wtedy 3:0), a ostatni raz wiosną 2019 roku, gdy wracałem z swoją byłą dziewczyną z liceum, a ona szła z koleżankami na trening! Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że 100 metrów od mojego bloku na Osiedlu Jagiellońska w Legionowie idzie przyszła gwiazda polskiej siatkówki oraz aktualna graczka Grot Budowlanych, legedna legionowskiej siatkówki, czyli Zuzanna Górecka! Wracając do opisu snu, oglądam i kibicuję Legionovii i Budowlanym! Legionowskie siatkarki pokonują przyjaciółki spod znaku "betki" 3:0! W drużynie łodzianek wyróżnia się Zuza! Po meczu, idę do strefy kibiców, gdzie kibice mogą zamienić parę słów z naszym lub gościnnymi siatkarkami! Szczęście mnie spotyka, ponieważ udaje mi się porozmawiać się z... Zuzanną! Ona bez problemu daje mi autograf i robimy sobie parę zdjęć! Potem mówi do mnie: -Czy skąś Cię nie kojarzę? -Zuza, ja Ciebie widzę pierwszy raz od trzech lat, a to było już dawno! - jej odpowiadam. -Ty jesteś z Legionowa? - zadaje mi pytanie. -Tak, mieszkam akurat 500 metrów stąd, w blokach na os. Jagiellońska! - odpowiadam. -To fajnie. A kiedyś byłeś w Łodzi? - pyta mnie się Zuzanna Górecka. -Byłem w Łodzi dwa razy! Ostatni raz chyba z dwa lata temu! Łódź mi się podoba! - jej mówię tą frazę o "łódzkich epizodach" mojego życia. -Musisz przyjechać koniecznie do Łodzi! Zresztą, czy Ty przypadkiem nie jesteś Legionowiak, który tak chyba w Wirtualnej Polsce pisze o mnie "romantycznie"? - niespodziewanie mnie Zuza zaskakuje tym pytaniem. -Zuza, przyznam się! Tak, to ja jestem ten Legionowiak! Wybacz za moje wszystkie wpisy o Tobie! Nie chciałem się skrzywdzić! Ja pisałem tak o Tobie, Zuza, ponieważ... mi się spodobałaś i coś poczułem do Ciebie! - wyjaśniam to Zuzannie, choć mi jest wstyd z powodu pisania pod nazwą Legionowiak! -Spokojnie! Nic się nie stało! Zresztą, chciałam tego Legionowiaka poznać i mój rozum podpowiadał, że to będzie właśnie ten dzisiejszy mecz! Przyjmuję Twoje komentarze, wręcz mnie mobilizujesz do lepszej gry! - tego się nie spodziewałem po pięknej siatkarce z Legionowa (choć urodzonej w Radomie)! -Bardzo mnie miło, że Cię mobilizuję! - mówię do Zuzy! -Może byśmy się spotkali i nawiązali jakąś relację, nawet gdyby mieli pisać, że my jesteśmy parą! Parokrotnie pisałeś, że jesteś studentem historii i kibicem Legii Warszawa! Akurat tak się składa, że ja też kibicuję Legii i bardzo lubię historię! Zdradzę Ci, że mój chyba pradziadek był w okresie II RP działaczem Legii i jednocześnie piłsudczykiem! - zaskakuje mnie Zuzanna coraz bardziej! -Łączy nas Legia! - mówię do niej! -Nie tylko! Już nas łączy... miłość! - odpowiada Górecka. -Może byśmy nawiązali jakąś relację i potem byśmy się spotykali! - mówię do niej. -Oczwywiście, jestem na Facebooku i Instagramie! Przez Messengera śmiało pisz, ale o naszej znajomości ani mru mru, pamiętaj o tym! - Zuzanna Górecka mnie przekonała do nawiązania więzi! Po tej rozmowie, każdy z nas poszedł w swoją stronę, jeszcze popatrzyłem na Zuzę! Drugiego dnia, budzę, patrzę sobie w telefonie, wchodzę w Facebooka jak zawsze i patrzę: "Zuzanna Górecka dodała Cię do grona znajonych"! Nie chciałem w to wierzyć, że to ona, ta z którą dzień wcześniej rozmawiałem w Arenie Legionowo! To była prawda! Patrzę i Zuza wysłała wiadomość: Musimy uważać, bo już o nas wiedzą! Wchodzę potem w Wirtualną Polskę i widzę artykuł w WP Sportowy Bar: "Zuzanna Górecka ma chłopaka! Siatkarka i... historyk?" Patrzę, piszą o nas szczegółowo i zamieszczają zdjęcia! Na szczęście, nikt z grona znajonych się skapnął! Tak wygląda mój sen o poznaniu Zuzanny Góreckiej! Sen II - nadmorska przygodaDrugi sen, który opiszę, dotyczy niespodziewanego spotkania Zuzanny Góreckiej podczas mojego wyjazdu wakacyjnego do... Krynicy Morskiej! Wszyscy wiecie, co to za miejscowość Krynica Morska! "Nadmorska dzielnica Warszawy", ponieważ większość turystów stanowią turyści z Warszawy, okolic (w tym też z Legionowa) i z całego Mazowsza! Ta malownicza miejscowość na Mierzei Wiślanej będzie miejscem drugiego snu, który opiszę wam! Ja wraz ze swoimi znajonymi ze studiów historii wybraliśmy się do Krynicy Morskiej na tydzień czasu, by spędzić czas, skorzystać z Bałtyku i trochę zabawić się! Trzeciego dnia pobytu, schodząc na plażę przed Hotelu Continental, widzę, że na parkingu stoi autokar... Grot Budowlanych Łódź! Przyjaciele do mnie: -Kiedyś mówiłeś na pizzy o Budowlanych, pamiętasz! -Pamiętam! - odpowiadam! -Chyba tam gra twoja Górecka! - koledzy wiedzieli o tym, że moją ulubioną i ukochaną siatkarką jest Zuzanna Górecka! -Nie myślicie chyba, że... Zuza jest tutaj! To dopiero byłaby historia! - odpowiadam. -Zobaczymy! - wspólnie koledzy stwierdzili. Na plaży nic się nie działo. Za to przełom stał się na molo i portem! Właśnie tam łażąć, widzimy, jak jest wykonywana fotografia zespołowa Grot Budowlanych Łódź! Z boku robię zdjęcie "budowlanych" i dostrzegam, że jest... ona! Ta jedyna i niepowtarzalna! Mówię kolegom: "Poobserwujmy, co się dalej wydarzy"! I miałem rację! Budowlane się rozeszły, gdzie im się chciało! Nie tak od razu podeszłem do Zuzanny Góreckiej! Miałem plan, żeby porobić zdjęć z innymi Budowlanymi! Udało się mi zrobić selfie z libero Justyną Łysiak i Martyną Łazowską (druga po Zuzannie siatkarka, która mi się podoba i stanowi "miłosny plan B"! Koledzy do mnie: "Skoro Zuza jest na molo, to Twoja życiowa szansa"! Podchodzę do Zuzanny i mówiąc: Zuza! Ty tutaj! Ona do mnie: "Ty tu też, mój drogi "Legionowiaku"! Fajnie, że znów się spotkaliśmy! Może byśmy spędzili ze sobą sporo czasu! Co to za jedni, co z Tobą?"! Moi koledzy, co za problem ich zintegrować z Budowlanymi-mówię to do Zuzanny! "Nie ma problemu! Można nawet na plaży! Ja powiem trenerowi, że nasi chłopacy też są tutaj i chcielibyśmy ich zaprosić na różne formy, powiedzmy sportowe!" Mnie tym przekonała Zuzanna Górecka! Koledzy nagle zbystrzęli i stali jakby zamurowani! Można powiedzieć, że potem stało się piękne! Imprezy, plażowanie, wyjścia na miasto, nawet sparingi, istne marzenie! Przedostatniego dnia mojego pobytu w Krynicy Morskiej zaproponowałem Zuzannie Góreckiej... randkę! Byłem na tą okoliczność przygotowany, ona też! My cudownie wyglądaliśmy, szczególnie Zuza! Zabrałem ją do restauracji z widokiem na Krynicę Morską! Usiedliśmy, zjedliśmy i piliśmy wino! Przy okazji, sobie porozmawialiśmy, trochę też się pośmialiśmy! Nie zabrakło też emocji! Zuzanna, jak to kobieta, emocjonalnie przeżywałą tą randkę! Szczególnie, że to nasze pierwsze! Nagle Zuza mówi do mnie: "Bartłomiej (ja w rzeczywistości mam imię Bartłomiej, jakbyście nie wiedzieli"), coś Ci wyznam! Zakochałam się w Tobie!". Ja zrobiłem się upromieniony i szczęśliwy, że to Zuza wyznała mi miłość! Do niej też: Zuzanno, kocham Cię"! Potem poszliśmy na plażę o zachodzie Słońca i... pocałowaliśmy się bardzo! "Bądźmy ze sobą na zawsze"! Nie obchodził nas otoczenie i ludzie dookoła (moi koledzy, którzy ponoć w tym czasie imprezowali z innymi siatkarkami Grot Budowlanych), tylko my się liczyliśmy! Potem dołączyliśmy do imprezy, gdzie byli nasi i razem wyrzekliśmy: "Jesteśmy w sobie zakochani"! Najpierw nie wierzyli, że "ja i Zuza, historyk i siatkarka"! Nawet żartowały siatkarki: "A kiedyś Zuzia robi ślub?", a moi kompani: "Który z nas ma być świadkiem?". Tak wyglądał mój piękny sen o niespodziance, którą było spotkanie Zuzanny Góreckiej podczas mojego letniego wypoczynku w Krynicy Morskiej! Sen III - ślubTen ostatni, trzeci sen, który chcę wam opisać, to prawdopodobnie najpiękniejszy sen z Zuzanną Górecką, jaki w ogóle miałem! Śniło mi się to, jak ja i Zuza zostajemy sobie mężem i żoną! W pewną lipcową sobotę 2026 roku, dochodzi do ślubu, którego nikt się z moich znajomych, nikt z siatkarek czy nikt z naszych rodzin by się nie spodziewał! Ja i Zuzanna będziemy ze sobą na zawsze, na dobre i na złe! Ślub ma miejsce, zgodnie z jej wolą, w... Legionowie, w moim kościele parafialnym, gdzie przyjąłem chrzest i bierzmowanie! Zuza bardziej jest związana z Legionowem niż z Radomiem, gdzie urodziła się w 2000 roku (to jest akurat prawdziwe stwierdzenie, a nie sen)! Cały kościół zapełniony, wszyscy nasi znajomi (również trenerzy i koleżanki z reprezentacji), nasze rodziny, a nawet... grupa kibiców Legii Warszawa! W kościele, wzruszeń i radości co nie miara! Ja i Zuza przyrzekamy sobie miłość, zakładamy sobie obrączki i od tej chwili jesteśmy mężem i żoną! Sama Zuza jest wzruszona, że ma kogoś, kto ją obroni i przy niej będzie na zawsze! Po części kościelnej, wychodzimy przed kościół, odbieramy prezenty i gratulacje! A kibice Legii Warszawa śpiewają: "Zuza jak Legia, Górecka jak CWKS! Piękno i potęga itd..."! Potem wielkie i huczne wesele! Niektórzy nawet chcą robić specjalnie wesele w Arenie Legionowo, skąd siatkarsko Zuzanna Górecka wyruszyła w świat! Wszystkiego nie będę opisywać, bo szkoda czasu, który nieubłagalnie ucieka! Krótko: jedzenie dobre, wódka płynie niczym Wisła, muzyka zarąbista, wszyscy się bawią, niektórzy chłopacy uwodzą siatkarki i to oni chcą się żenić, oczepiny cudowne, zabawa do białego rana! Potem Wirtualna Polska pisze o ślubie pięknej polskiej siatkarki i komentarzy bez liku, głównie to są gratulacje lub "a to taki Legionowiak, żeby Górecką za żonę pojął"!Ludzie, to tylko sny, a nie rzeczywistość! Czy się te moje piękny sny spełnią, kto wie, jak oczywiście los da szansę! Jestem z niej dumny jako siatkarki i jako dziewczyny! Bardzo ją lubię, wręcz kocham! Jestem gotów oddać za nią swoje życie! Będę bronił Zuzanny Góreckiej jak niepodległości Rzeczypospolitej! Nie poddawaj się, ukochana ma! Nie poddawaj się Zuzanno Górecka! Ten blog nie ma celu obrażania i hejtowania Zuzanny Góreckiej; tylko jedynie ukazuje moje szczere i prawdziwe uczucie do niej jako siatkarki i jako dziewczyny! Kolejny odcinek bloga, pt. "Spadło ze sportowego pióra (Blog nr 16)" w nieodległej przyszłości! Legionowiak, kibic Legii Warszawa, Legionovii Legionowo, Świtu Nowy Dwór Mazowiecki, Wisły Płock, Pogoni Szczecin, Warty Poznań, Górnika Łęczna, Widzewa Łódź; kibic oraz obserwator polskiego i światowego sportu; wielki fan Zuzanny Góreckiej (siatkarki Reprezentacji Polski, aktualnej zawodniczki Grot Budowlanych Łódź, od zawsze związanej z Legionowem)! Oceń: Lubię Nie lubię Anuluj (-1) |
Łódź: Nic się nie stało . Event starts on Monday, 6 February 2023 and happening at Teatr Muzyczny w Łodzi, Andrespol, LO. Register or Buy Tickets, Price information.Data utworzenia: 16 listopada 2021, 18:00. To zielona Łódź czy miasto wstydu? Cztery miesiące po huraganie, a połamana ławka wciąż stoi w parku. Obserwujemy zdewastowaną ławeczkę od sierpnia i... nic. Ruina straszyła w parku 3 Maja pośród połamanych drzew, zielonej trawy, a teraz żółtych liści. Nikt jej nie zdemontował, ani nie naprawił. Cztery miesiące po huraganie, a połamana ławka wciąż stoi w parku Foto: Grzegorz Niewiadomski / To była niespotykana burza. Ulewa, a do tego huraganowy wiatr. W nocy z 14 na 15 lipca żywioł przetaczał się nad Łodzią i województwem przez kilkanaście godzin. Woda zalała domy i ulice, a wyrwane i połamane przez wiatr drzewa zrujnowały sieć tramwajową. Tak wyglądała Łódź tej nocy: 15 lipca przez kilka godzin w Łodzi nie kursowały tramwaje, a część ulic była nieprzejezdna z powodu zalegających na nich zwalonych drzew. Prezydent Łodzi zdecydowała o zamknięciu kilku parków i cmentarzy. Od tej nawałnicy minęły cztery miesiące i nadal są miejsca, w których widać ślady huraganu. W Parku 3 Maja, gdzie drzewo spadło na ławkę robotnicy wycięli złamane drzewo i zabrali pień, ale zostawili na miejscu połamane konary. Zobacz także Szacuje się, że w Łodzi w wyniku lipcowej wichury padło ponad tysiąc drzew. To dużo, jednak zatrudnione przez miasto firmy nie robią tego w czynie społecznym, ale za pieniądze. Czy mamy uwierzyć, że przez cztery miesiące nikt nie zajrzał do parku przy Małachowskiego? Nikt nie zwrócił uwagi na połamaną ławeczkę i nie naprawił jej albo przynajmniej nie poinformował magistratu o zniszczeniach? Kilkakrotnie odwiedzaliśmy to miejsce. Usunięto połamane drzewo, regularnie opróżniane są kosze na śmieci, a połamana ławeczka wciąż straszy w parku. Co dalej z porządkami w mieście? Czekamy na solidną pracę ludzi odpowiedzialnych za porządki. Cztery miesiące na naprawę ławeczki to zdecydowanie za długo. Seniorki z kalendarza. To będzie hit Emilian zginął przed swoim domem. Co ma do powiedzenia główny oskarżony? /6 Grzegorz Niewiadomski / /6 Grzegorz Niewiadomski / /6 Grzegorz Niewiadomski / /6 Grzegorz Niewiadomski / /6 Marek Juśkiewicz / BRAK /6 Marek Juśkiewicz / BRAK Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem:.